Strona 1 z 4

Kowadło - Czy warto?

: 27 gru 2016, 21:22
autor: Gnierat
Witam serdecznie

Drodzy koledzy mam pytanie odnośnie kowadła, które znalazłem na olx.

Dziś dzwoniłem do Pana, który sprzedaje i cena wydaje się być bardzo atrakcyjna - 600 zł + oczywiście transport (który kombinuję teraz po znajomych)

Wg. opisu z olx:

"dł. 87 wys. 37 waga ok.200 kg"

Czy Waszym zdaniem to dobry zakup?

Jak widać na zdjęciach bitnia nie jest już zbyt równa

P.S. Jeśli napisałem w niewłaściwym dziale to proszę Administratorów o przeniesienie do właściwego.

Re: Kowadło - Czy warto?

: 27 gru 2016, 22:19
autor: BANAN
Zastanawia mnie tylko czym zalepione są otwory w bitni. warto.

Re: Kowadło - Czy warto?

: 27 gru 2016, 22:26
autor: Gnierat
BANAN pisze:Zastanawia mnie tylko czym zalepione są otwory w bitni. warto.
Wygląda jak beton, więc raczej do wykruszenia...

Z tego co się dowiedziałem od sprzedawcy, podstawa pod kowadłem to beczka zalana betonem i jeśli byłby transport, to też jest do wzięcia.

Re: Kowadło - Czy warto?

: 27 gru 2016, 22:33
autor: BANAN
Bierz bez betonu. To kowadło będzie dawało mocno po uszach. ratunek raczej w beczce z piachem.

Re: Kowadło - Czy warto?

: 27 gru 2016, 22:48
autor: Gnierat
To beczka z piachem będzie lepsza niż pień drewniany lub coś takiego: https://www.youtube.com/watch?v=SJlKuXxK6xk ?

Prawdopodobnie ze względu na dźwięk - zdecydowanie piasek jest lepszym rozwiązaniem niż lite drzewo, ale z tego co zauważyłem większość używa drewnianych pieńków - może to ze względu na "łatwość" i ekonomiczność tego rozwiązania?

Będzie głośne ze względu na rozmiar, czy rodzaj użytego do wytopu metalu (chociaż nie wiem czy z tych zdjęć idzie wywnioskować co to za rodzaj metalu)?

Re: Kowadło - Czy warto?

: 27 gru 2016, 23:11
autor: BANAN
Pracowałem na podobnym 100 kilowym. Bardzo dźwięczne, z dobrego towaru. Jeśli pień drewniany to z miękkiego drzewa lipa, topola.

Re: Kowadło - Czy warto?

: 27 gru 2016, 23:48
autor: Dara
wierzba panie pokrecona wierzba.

Re: Kowadło - Czy warto?

: 28 gru 2016, 00:44
autor: Achmed
ja tam mam luja 213 kg na akacjowym pienku z akacjowych kantowek tak jak na filmie w linku i nie dzwoni po uszach wcale a widywałem nie jedno co daje strasznie po uszach

nie wiem czy to idzie czy pniem czy budową kowadła czy też masą

Re: Kowadło - Czy warto?

: 28 gru 2016, 09:45
autor: graffic
ad tego czy warto

1. bez oglądu na miejscu, nie ma sensu brać w ciemno - cena atrakcyjna - ale diabeł tkwi w szczegółach - poproś o lepsze foty lub zobacz na miejscu (sugeruje, jeśli nie jest to zbyt daleko)
2. do sprawdzenia jest stopień wybicia bitni - czasem fotka zniekształca obraz (wyłupane krawędzie i daje to wrażenie zniekształconej powierzchni), a czasem faktycznie jest ona wyklepana - jeśli wyklepanie jest mniejsze niż 2mm to nie przejmowałbym się (wystarczy przyłożyć poziomice, winkiel jakiś lub cokolwiek innego co ma gwarantowaną płaszczyznę i zobaczyć prześwit - powyżej 2,0 mm nie brałbym w ogóle
3. do sprawdzenia jest materiał którym są zalane otwory - w jednym kowadle mam cos podobnego zrobionego i tego nawet wiertła widiowe nie biorą (nawet nie wiem co to jest) - jeśli to jest beton - to rzecz do przebicia - otwory są ważne bo przydają się podczas pracy (mocowanie różnych narzędzi)
4. beczki z betonem nie brałbym - nawet w promocji :) - koleś pozbędzie się problemu - problem będziesz miał Ty
5. mam takie samo kowadło (wymiarowo) - i nie ma ono 200 kg ... co najwyżej 180 kg (max)
6. niepokojące są też ślady (ciemne plamy) na bitni - rzecz do sprawdzenia - albo zalepione, albo wybite, albo zwykłe plamy - lepiej sprawdzić na żywo

pozdrawiam

Re: Kowadło - Czy warto?

: 28 gru 2016, 14:28
autor: jakubzpodlasek
brzydko wygląda, niestety :( jakby na srodku była poważna dolina :(

Re: Kowadło - Czy warto?

: 28 gru 2016, 19:59
autor: Gnierat
Musiałem szybko podjąć decyzję, bo pracownik znajomego akurat przejeżdżał obok miejsca zamieszkania właściciela (niedaleko Legnicy) - dla mnie to przeszło 400 km, więc raczej odpadały oględziny na miejscu.

Bardzo dziękuję graffic za rzeczowe podejście do tematu... i narobienie mi obaw ;)

Prawdopodobnie jutro będzie u mnie, to obfotografuję i zdam relację z tego czy był to dobry wybór, czy też...

Re: Kowadło - Czy warto?

: 28 gru 2016, 20:49
autor: habeer
tak czy inaczej kowadło w cenie 3 zł za kilogram to rozsądnie

Re: Kowadło - Czy warto?

: 30 gru 2016, 00:56
autor: Gnierat
No więc tak:

1. Prześwit, to w największym zagłębieniu 5 - 6 mm - więc chyba za dużo.
5mm.jpg

2. Przestrzeń na której jest największe zagłębienie to około 15 cm, a w sumie to jakieś 20-25 cm krzywizny.
15 cm największego zagłębienia.jpg
Kołyska 5 mm.jpg

3. Obydwa otwory - i jaskółczy ogon i ten okrągły są zabite - myślałem, jak zobaczyłem że to ziemia - ale wydaje mi się że są zabite klinami metalowymi, dodatkowo obwiązanymi sznurkiem - patrząc od dołu takie nasuwa się spostrzeżenie, od strony bitni - na wierzchu nazbierał się pył z gliny, odrobinek metalu i pewnie zgorzeliny, który robi iluzję ziemi.

Próbowałem to przewiercić profesjonalnym wiertłem widiowym, które w beton idzie jak w masełko - ale padł mi akumulator w młocie, więc na to jeszcze przyjdzie czas (trochę się zagłębiłem (około 1 cm) - po czym było słychać metaliczny odgłos - prawdopodobnie dobiłem się do metalowego klina, którego istnienie w tym miejscu podejrzewam)

Po co ktoś zatkał otwory - jest jakieś logiczne wytłumaczenie takiego zachowania?
Dziura od dołu zabita jakimś klinem.jpg
Zatkany otwór na jaskółczy ogon.jpg
Wiercenie otworu na jaskółczy ogon.jpg

4. Na kowadle są oznaczenia: GC 422 - pewnie było Jakiegoś Gerwazego i stąd te oznaczenia, ale jeśli by znaczyły coś innego - a ktoś by wiedział, to proszę o wyjaśnienie.
Oznaczenie.jpg
5. Kowadło ma z jednej strony dosyć głęboko ubity kant - to też jest prawdopodobnie poważna wada...
Ubity kant.jpg
6. Plamy na zdjęciach - na szczęście okazały się tylko plamami - nie ma po nich śladu na kowadle.

7. Betonową podstawę dostałem w gratisie, nawet nie trzeba było mówić - właściciel chętnie się jej pozbył - "sprzyda się" ;)


Konkluzja jaka się nasuwa: raczej nie będzie to dobre kowadło do dokładnej roboty, ale za tą cenę (600 zł) to chyba nie ma co stękać - bo z tą wagą, to będzie coś na pewno w okolicach 200 kg (to tak po odczuciach subiektywnych przy przenoszeniu) i darmowym transporcie (znajomy nie chciał nawet na przelew gardłowy ;)) raczej nic lepszego bym nie znalazł - no chyba że się mylę i był to strzał w stopę...

Najważniejsze pytanie: Czy "Szczerbatka" idzie jakoś podratować?
Szczerbatek.jpg

Można frezować, lub szlifować - czy też najtwardsza warstwa zostanie zniszczona i była by to robota głupiego?
Ewentualnie spawać?

Re: Kowadło - Czy warto?

: 30 gru 2016, 01:07
autor: jakubzpodlasek
źle to wygląda :( naprawa to trudny temat.

Re: Kowadło - Czy warto?

: 30 gru 2016, 08:21
autor: egojack1
Kowadło jest już wypracowane, ale nie wygląda wcale jakoś szczegółnie źle, widuje się gorsze.Po mojemu jest to kowadłó z dogrzaną bitnią, i to wyłupanie na brzegu to wyłupanie w cienkawej już warstwie bitni.
Próby jego poprawiania wg mnie nie mają sensu. Frezowanie choć możliwe to droga rzecz, bitni jest niewiele a i frezarka ze względu na masę musi być słuszna. Frezer na pewno nie wpadnie w zachwyt słysząc takie zlecenie.
Szlifować maszynowo - za dużo do zebrania chcąc to wyrównać, ręcznie też raczej bez sensu. Napawać szczerbę - może odpęknąć wcześniej czy później plus rozhartuje kawałek bitni.
Konkluzja - oczyścić druciakiem, odetkać otwory i cieszyć się takim jak jest.Ewentualnie złagodzić nieco szlifierką krawędzie wyłupania. Jak to mówią za te pieniądze o tej masie może być.