Kącik kowalski egojacka.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
egojack1
Animal, Widziałem takie rozwiązania ze sprężyną zwrotną. Taka sprężyna jest dobra, gdy np fakturujesz detal przypadkowymi uderzeniami. Ale popatrzyłem, że w niektórych sytuacjach może utrudniać celowanie nożami w konkretne miejsce. Sprężyna musiałaby być bardzo dobrze dobrana aby podnosić nóż górny, a jednocześnie nie być zbyt mocna, bo zabierałaby część energii uderzenia. Jak się zrobi dobrze prowadnice, zachowa właściwe, ale niewielkie luzy, to nóż chodzi leciutko i nawet bez sprężyny przesuwanie detalu jest bardzo łatwe i szybkie.
Tak zasugerowałem nie mialem jeszcze z takim urządzeniem do czynienia ale natychmiast mi się to rzuciło w oczy .Sprężyna wlaśnie do fakturowania gdzie popadnie była by idealna i na pewno przyspieszyła pracę ale to Ty na tym pracujesz i sam wiesz najlepiej co dla Ciebie dobre wtrąciłem bo czasem prosta sugestia może pomóc sam nieraz już tak skorzystałem choćby przy budowie piecyka.
Proste, a zarazem niezawodne i uniwersalne urządzonko, m.ni. do robienia ładnej szyjki czyli karbu.
Sprężyna? Raczej by przeszkadzała - przerabiałem temat w podobnym urządzeniu (nie tak ładnym) i okazał się porażką. Górny element miał tendencję do "majtania się" pomiędzy sprężyną a ogranicznikiem
Było to, delikatnie mówiąc, wkurzające.
Sprężyna? Raczej by przeszkadzała - przerabiałem temat w podobnym urządzeniu (nie tak ładnym) i okazał się porażką. Górny element miał tendencję do "majtania się" pomiędzy sprężyną a ogranicznikiem
-
egojack1
Dzisiaj moja Madame Guillotine raźno weszła do akcji, przefakturowała obustronnie ponad 4m płaskownika na sztorc. Wygoda, szybkość działania, dokładność to zalety pomocy tego typu. Proste a skuteczne 
Dodam jeszcze, że pomiędzy nożami a prowadnicami dałem po 0,3mm luzu na każdą stronę, i taki luz jest jak najbardziej OK. Chodzą lekko, a jednocześnie są stabilne.
Dodam jeszcze, że pomiędzy nożami a prowadnicami dałem po 0,3mm luzu na każdą stronę, i taki luz jest jak najbardziej OK. Chodzą lekko, a jednocześnie są stabilne.
-
egojack1
bendi78, jeśli chodzi o kotwy kowadła zrobiłem tak: pomierzyłem ile cm jest potrzebne, odciąłem, wykułem groty. Są zrobione ze zwykłych prętów 12mm, ale starałem się je nieco poprawić hartując następnie ich groty i drugie końce od pomarańczowego w wodzie. Niektórym partiom takiej stali niskowęglowej to pomaga i się nieco podhartowują. Przed wbiciem nawierciłem kilka cm wiertłem fi 8. Samo mocowanie zrobiłem na zimno w ten sposób, że w pień weszło 10cm kotwy, z pnia wypłynął czarny dębowy sok, a resztę zawinąłem na łapy kowadła szczelnie dobiwszy do nich pręty.
-
egojack1
U mnie dzisiaj modernizacja podstawy pod imadło.
Dotychczas jako słup służył dwuteownik 100x55. O dziwo dwuteownik ten w trakcie np wyginania czegoś w imadle na długiej dźwigni potrafił wykonywać sprężynujące ruchy skrętne, skręcał się po osi pionowej
Oczywiście ręcznie nie da się takiego dwuteownika trwale odkształcić, ale to sprężynowanie i drgania przy uderzaniu było denerwujące.
Podjąłem dzisiaj temat, i przerobiłem dwuteownik na profil zamknięty, dospawując płaskowniki o grubości 6mm. Teraz jest to profil prostokątny o ściankach 6mm z przegrodą 6mm w środku.
Dodatkowo zrobiłem możliwość kotwienia podstawy do betonu (cztery kotwy stalowe fi 12mm ze śrubami M10 plus podkładki, nakrętki). Efekt zgodnie z planem, wkręciłem długą żebrówkę fi 30 i ciągnąłem na siłę, całość ani drgnie.
Dotychczas jako słup służył dwuteownik 100x55. O dziwo dwuteownik ten w trakcie np wyginania czegoś w imadle na długiej dźwigni potrafił wykonywać sprężynujące ruchy skrętne, skręcał się po osi pionowej
Podjąłem dzisiaj temat, i przerobiłem dwuteownik na profil zamknięty, dospawując płaskowniki o grubości 6mm. Teraz jest to profil prostokątny o ściankach 6mm z przegrodą 6mm w środku.
Dodatkowo zrobiłem możliwość kotwienia podstawy do betonu (cztery kotwy stalowe fi 12mm ze śrubami M10 plus podkładki, nakrętki). Efekt zgodnie z planem, wkręciłem długą żebrówkę fi 30 i ciągnąłem na siłę, całość ani drgnie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
egojack1
Zrobiłem kolejne pomoce do kącika kowalskiego. Po angielsku spring swage, po czesku Pérová zápustka, a jak się nazywa taki instrument po polsku? Ktoś wie? Sprężysty foremnik? Skacząca matryca?
Tak wychodzi z tłumaczenia na wprost, gdyby ktoś wiedział poproszę o info. Przeznaczenie - wiadomo: robienie czopów, przekuwanie innych kształtów na okrągłe itp.
Wymiary:
-matryce jedna część: 30 x 30 x 60mm
- sprężyny płaskownik 25 x 4mm i 20 x 6mm, długość po zawinięciu 150 mm
Trzpienie do otworu kwadratowego w kowadle.
Matryce podhartowane w wodzie, spawy wyżarzone.
Otwory wiercone, a następnie wyoblone tarczą lamelową, pilnikami i papierem ściernym.
Zrobiłem dwie sztuki z kompletem otworów fi 6, 8, 10, 12, 14.
Następnie rozszerzyłem serie i zrobiłem jeszcze jeden przyrząd z otworami fi 8, 10, 12 mm na potrzeby tzw. "skrzyni forumowej" w Swołowie (na foto pierwszy z lewej). Dałem w nim mocniejszą sprężynę, bo przewidziałem, że może być mocniej bity, dużymi młotkami, bo na warsztatach pomocników nie brakuje
.
Wymiary:
-matryce jedna część: 30 x 30 x 60mm
- sprężyny płaskownik 25 x 4mm i 20 x 6mm, długość po zawinięciu 150 mm
Trzpienie do otworu kwadratowego w kowadle.
Matryce podhartowane w wodzie, spawy wyżarzone.
Otwory wiercone, a następnie wyoblone tarczą lamelową, pilnikami i papierem ściernym.
Zrobiłem dwie sztuki z kompletem otworów fi 6, 8, 10, 12, 14.
Następnie rozszerzyłem serie i zrobiłem jeszcze jeden przyrząd z otworami fi 8, 10, 12 mm na potrzeby tzw. "skrzyni forumowej" w Swołowie (na foto pierwszy z lewej). Dałem w nim mocniejszą sprężynę, bo przewidziałem, że może być mocniej bity, dużymi młotkami, bo na warsztatach pomocników nie brakuje
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
egojack1
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Przy ręcznym kuciu trudno o precyzyjne , równoległe do kowadła uderzenie młotkiem. dlatego ten sprężysty przyrząd będzie narażony na przesunięcia nadstawki względem podstawki. Z resztą spróbujesz to będziesz ał. Co innego, gdyby na porzykład tego typu matryce były zamontowane w gilotynce.
Kontakt 517355290
-
egojack1
Trochę to przewidziałem i starałem się tak je zrobić, aby ograniczyć to zjawisko (wąskie matryce, szerokie płaskowniki sprężyn dobrze trzymające na boki, niewielka odległość 8mm pomiędzy matrycami). Matryce dałem stosunkowo wąskie 30mm aby udar młotka 1,5kg dawał niezły zgniot. Wypróbuję, zobaczę jak działają, myślę, że nie będzie źle.