Raczej jestem skłonny nazwać siebie minimalistą
Kuźnia BOBODAR
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Kuźnia BOBODAR
Przemko, dzięki
, nawet jeżeli to tylko kurtuazja
Raczej jestem skłonny nazwać siebie minimalistą
Raczej jestem skłonny nazwać siebie minimalistą
Re: Kuźnia BOBODAR
Rafale, wiem, wiem
ale coś trzeba robić 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
graffic
Re: Kuźnia BOBODAR
Darku ... ale ja nic nie mówię / nie pisze
(choć wiem o co chodzi hahahahah)
a swoją drogą - właśnie widzę do kogo napisze w sprawie kleszczy - jakiś 3-5 sztuk - drobniejszych by mi się zdało - zawsze nie ma czasu na wykonanie
hihihi
a swoją drogą - właśnie widzę do kogo napisze w sprawie kleszczy - jakiś 3-5 sztuk - drobniejszych by mi się zdało - zawsze nie ma czasu na wykonanie
-
egojack1
Re: Kuźnia BOBODAR
Zaciekawiły mnie te nowe młotki "romboskrętne". Jakie zastosowanie główne dla nich przewidujesz?
Re: Kuźnia BOBODAR
Janusz, bingo
, czyli Egojack1 już wiesz o co chodzi, komplecik - lewy i prawy, jeszcze nie oprawione ale użyte.
Ale nie tylko. Czasami trzeba łagodnie zmienić kierunek żłobienia, a prostym żłobnikiem czy rombem młotka to se ne da Pane Havranek
Rafale, przyjacielu, dla Ciebie wszystko, wal jak w dym
Rafale, przyjacielu, dla Ciebie wszystko, wal jak w dym
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Kuźnia BOBODAR
Kleszcze cudne. Darku, a do czego te drzwiczki ? tak bogate i piękne.
Re: Kuźnia BOBODAR
To zaległa sprawa, od zewnątrz dawno zrobione, listonosz już temat ogarnął
Dupna strona była zaległa (do wymiany z fabrycznej na "rękoczyny"), padły wytyczne, a wiadomo - z be..., z białogłową się nie dyskutuje 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Kuźnia BOBODAR
Pełen szacunek, Panie Bobodarze. Naprawdę. Skrzyneczka pierwszej materii. Cudo.
"Głośniej niźli w rozmowach, Bóg przemawia w ciszy
I kto w sercu ucichnie, zaraz go usłyszy."
I kto w sercu ucichnie, zaraz go usłyszy."
Re: Kuźnia BOBODAR
Czas omieść z siebie pajęczynę ... i do roboty, aby jasność nastała.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Kuźnia BOBODAR
piękne widać że ostro działasz
A ta dziurownica ach moje marzenie i kuźnia z dachem nad głową
A ja mam takie pytanie czy nie ma pan problemu z kołyszącym się kowadłem albo czy się panu nie przesuwa ?
Re: Kuźnia BOBODAR
Kowalu13, dziurownica bardzo przydatna rzecz, u mnie gównie jako ... stolik kawowy
Co do kowadła, nie ma prawa
Ważne aby pień był dobrze splantowany z obydwu stron. Samo przecięcie piłą spalinową nie zawsze za pierwszym razem załatwia sprawę, szczególnie w tej części na której stoi kowadło.
Powiem jak ja zrobiłem. Jeżeli po ustawieniu kowadła kowadło lekko się rusza (kiwa), to należy znaleźć "wystające" punkty na pieńku za to odpowiedzialne. Bardzo łatwo to zrobić "szurając" kowadłem po pieńku. Wystające "cycki" zestrugałem siekierecką i było OK. Pozostaje już tylko zakotwiczyć kowadło do pnia, a by nie przesuwało się w czasie kucia
Z dopasowaniem pieńka do podłoża podobnie jak wyżej, pod warunkiem że jest równe. U mnie jest dalekie od ideału, co ułatwiło sprawę. Wystarczyło, że pokręciłem pieńkiem aż znalazłem odpowiednie ustawienie. Od tego momentu aż do dzisiaj ani drgnie
Co do kowadła, nie ma prawa
Powiem jak ja zrobiłem. Jeżeli po ustawieniu kowadła kowadło lekko się rusza (kiwa), to należy znaleźć "wystające" punkty na pieńku za to odpowiedzialne. Bardzo łatwo to zrobić "szurając" kowadłem po pieńku. Wystające "cycki" zestrugałem siekierecką i było OK. Pozostaje już tylko zakotwiczyć kowadło do pnia, a by nie przesuwało się w czasie kucia
Z dopasowaniem pieńka do podłoża podobnie jak wyżej, pod warunkiem że jest równe. U mnie jest dalekie od ideału, co ułatwiło sprawę. Wystarczyło, że pokręciłem pieńkiem aż znalazłem odpowiednie ustawienie. Od tego momentu aż do dzisiaj ani drgnie
Re: Kuźnia BOBODAR
Dziękuje za odpowiedź.Ja mam pniaki o szerokości 80 cm więc ani drgnie
A sam pniak waży 150 kg na to kowadło 200 kg i na dwa jak z ojcem kułem to nawet kowadło nie drgnęło jak na rogu wydłużaliśmy
A dziurownica jako stolik kawowy
Tego jeszcze nie widziałem 