Kuźnia Ojca Dyrektora
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Kuźnia Ojca Dyrektora
Gdzieżebymże ja śmiał 
-
graffic
Re: Kuźnia Ojca Dyrektora
Prezes a propos filmu - ubawił mnie poziom Twojego lajtowego wyjeba...nia na rzeczywistość heheheheh ;mrgreen:
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Re: Kuźnia Ojca Dyrektora
Ktoś mi kiedyś powiedział że jestem tzw "starą duszą". Rzeczywistość to sprawa tak bardzo umowna, a i tak czy król czy żebrak kończymy w ziemi.

- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Re: Kuźnia Ojca Dyrektora
zestaw narzędzi
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Re: Kuźnia Ojca Dyrektora
zawieszka z gwoździ kowalskich
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Re: Kuźnia Ojca Dyrektora
Zabawy ze szkłem. Pierwsze podejście zrobiłem z plastra rury i kawałka butelki. Liść to rozcięty pręt 10 i butelka. Co ciekawe cieńsze szkło łatwiej stygnie. Liść musiałem wstawić do ostygnięcia w palenisku gazowym. Grzanie i modelowanie odbywało sie przy pomocy palnika propan tlen. Szkło ma dziwną konsystencje, jest jak płynny kisiel/klej. Co ciekawe w pewnym momencie można w nim odciskać wzory.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Re: Kuźnia Ojca Dyrektora
Super
, kiedyś chciałem też spróbować. Bartłomiej Kolbusz aka "bury miś" Coś podobnego robił w swoich pracach, jednak on chyba wklejał to szkło na sylikonie.
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Re: Kuźnia Ojca Dyrektora
Zauważyłem że to strasznie wymagający materiał. Dmuchnie wiatr i potrafi pękać. Dlatego studzę to w nagrzanej gazówce. Kształt wypełniany stawiam na kawałku stali a pod spodem daje szamot. Piekę wszystko palnikiem a potem do paleniska. Przy tej robocie konieczne są okulary do spawania gazowego bo szkło świeci jak cholera

Re: Kuźnia Ojca Dyrektora
No bym się nabrał że szmaragdy oprawiasz
Kiedyś planowałem wprawić kulę ametystową w stalowy koszyczek (nie druciany). Opuściłem sobie, robota tylko na zimno i pewnie nie obeszłoby się bez szkody mechanicznej. Nie ma możliwości pracy jak ze szkłem, od temperatury straciłby kolor i przeinaczył w cytryn.
Kiedyś planowałem wprawić kulę ametystową w stalowy koszyczek (nie druciany). Opuściłem sobie, robota tylko na zimno i pewnie nie obeszłoby się bez szkody mechanicznej. Nie ma możliwości pracy jak ze szkłem, od temperatury straciłby kolor i przeinaczył w cytryn.
Re: Kuźnia Ojca Dyrektora
Fajny temat połączenia stali i szkła...na zdjęciach z Hefajstona były chyba taki prace
Re: Kuźnia Ojca Dyrektora
Super, bardzo fajny temat.
Re: Kuźnia Ojca Dyrektora
Re: Kuźnia Ojca Dyrektora
Niezłe.
Adam Piechowiak kiedyś mi opowiadał o jego zmaganiach z takim połączeniem. W końcu odpuścił, bo nie był w sranie uzyskać zamierzonych efektów. Tego typu prace zlecał gdzieś na zewnątrz.
Michał (Lachim) a pamiętasz jak chcieliśmy w mównicę do Legnicy wkleić szklane detale?
Adam Piechowiak kiedyś mi opowiadał o jego zmaganiach z takim połączeniem. W końcu odpuścił, bo nie był w sranie uzyskać zamierzonych efektów. Tego typu prace zlecał gdzieś na zewnątrz.
Michał (Lachim) a pamiętasz jak chcieliśmy w mównicę do Legnicy wkleić szklane detale?
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali