Dragon's workshop

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, Nikiel, BANAN, Marcin

Awatar użytkownika
szczerbus9
Posty: 37
Rejestracja: 03 maja 2017, 11:11
Lokalizacja: Nowa Aleksandria

Dragon's workshop

Post autor: szczerbus9 » 03 maja 2017, 17:43

Na potrzeby samej kuźni mam zaadoptowaną wiatę, za to wykończenie robię w garażu...
Niestety nie mam zbyt wielu zdjęć, więc na razie tylko kilka rzeczy... większość to własne wykonanie i ręczna robota... więc proszę o wyrozumiałość...

Obrazek
Obrazek
Palenisko, trochę małe i trzeba się pilnować by nie rozsypywać węgli... nadmuch to wentylator do pieca c.o.

Obrazek
Kowadło, podstawa i blat z blachy 35mm i podstawa z 4 podkładów...

Obrazek
Imadło, stalowe spawane...

Obrazek
Najnowsza spawarka, MMA/TIG AC/DC 200A

Obrazek
Poprzedni TIG/MMA, 200A Dedra, bardzo przyjemna spawareczka, obecnie służy jako wypadowa (przedłużacz i ogień)
Zdjęcie właściwie przedstawia chłodnicę do palnika... takie małe cudo, a jak uprzyjemnia pracę...

Obrazek
Kompresor, przydaje się do innych prac, ale to też mój wymysł... zbiornik to stary (dziurawy i załatany) bojler i 2 agregaty lodówkowe... na małe prace starcza (np przedmuchanie sprzętu lub napompowanie kół)... czas napełnienia zbiornika to ok 30min (0-6.5bar)

Obrazek
Nie mogło zabraknąć muzyki... sam odbiornik to zasilacz od komputera (stacjonarnego) i radio samochodowe... do tego 2 kolumny pamiętające czasy prl...
Doznałem miłości demona, jestem dumny, że wybrała mnie i zaryzykowała by być ze mną, oraz jestem dumny, że obroniłem ją, mimo... nie jednak się cieszę, że stałem się smokiem. Jestem dumny, że ciało zrównało się z moim szaleństwem.

Awatar użytkownika
graffic
weteran forum
Posty: 3685
Rejestracja: 22 maja 2014, 19:49
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dragon's workshop

Post autor: graffic » 04 maja 2017, 08:01

tak z ciekawości - imadło sam spawałeś ?
zastanów się zanim pomyślisz

Awatar użytkownika
szczerbus9
Posty: 37
Rejestracja: 03 maja 2017, 11:11
Lokalizacja: Nowa Aleksandria

Re: Dragon's workshop

Post autor: szczerbus9 » 04 maja 2017, 16:04

graffic tak... materiał blachy 10 i 15mm, metoda spawania MMA... w wielu miejscach są porobione pełne wtopienia, więc nie mam obaw, że mi się za szybko rozleci...
Doznałem miłości demona, jestem dumny, że wybrała mnie i zaryzykowała by być ze mną, oraz jestem dumny, że obroniłem ją, mimo... nie jednak się cieszę, że stałem się smokiem. Jestem dumny, że ciało zrównało się z moim szaleństwem.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 3689
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: lubuskie

Re: Dragon's workshop

Post autor: Bodar » 04 maja 2017, 22:12

Jakiej grubości blachy użyłeś na wykonanie kotliny?

Awatar użytkownika
szczerbus9
Posty: 37
Rejestracja: 03 maja 2017, 11:11
Lokalizacja: Nowa Aleksandria

Re: Dragon's workshop

Post autor: szczerbus9 » 05 maja 2017, 19:22

Bobodar 10mm (boki misy) i 5 lub 6mm (dno misy i boki), dół z profila 100x100x5
Misa i ile mi starczyło obwodu jest z stali kwasoodpornej, nagrzewa się, ale nie spala... a mechanicznie jestem pozytywnie zaskoczony (kwasówka ma tendencje do kruchości w takich warunkach)...
Jeżeli bym miał użyć zwykłej stali konstrukcyjnej (235-355) to na misę lepsza była by ciut grubsza blacha (12-15mm), na zejście do 10mm i niżej poleciłbym specjalne gatunki, używane do budowy kotłów...
Doznałem miłości demona, jestem dumny, że wybrała mnie i zaryzykowała by być ze mną, oraz jestem dumny, że obroniłem ją, mimo... nie jednak się cieszę, że stałem się smokiem. Jestem dumny, że ciało zrównało się z moim szaleństwem.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 3689
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: lubuskie

Re: Dragon's workshop

Post autor: Bodar » 06 maja 2017, 08:53

Rozumiem ;)
Pytałem, bo na fotce wygląda jakby kotlina była wykonana z blachy co najwyżej 2 mm. Teraz wiem, że to duuuża kotlina, stąd takie wrażenie.
Nie obawiasz się, że w tym rozmiarze puści ciebie z przysłowiowymi torbami ? :) Na samo "wejście" potrzebuje prawie wiadra węgla/koksu, a co dalej ?
Jeżeli mógłbym coś doradzić, to nową co najmniej dwukrotnie mniejszą, a efekt będzie ten sam ... no chyba że planujesz wykuwać kotwice okrętowe ;)

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4163
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Re: Dragon's workshop

Post autor: Jacenty » 06 maja 2017, 11:12

Zrobi korytko i palenisko zmaleje stając się ekonomicznym. Blacha to spory plus zakładając możliwość szybkich korekt kształtu i pojemności kotliny.

Awatar użytkownika
szczerbus9
Posty: 37
Rejestracja: 03 maja 2017, 11:11
Lokalizacja: Nowa Aleksandria

Re: Dragon's workshop

Post autor: szczerbus9 » 06 maja 2017, 12:02

Bobodar, faktycznie, to było by dość dziwne... zwłaszcza, że przy maksymalnym nadmuchy potrafi rozgrzać ścianki misy (świecą się na zewnątrz kotliny...). Muszę też przyznać rację, bo dziwnie wychodzą te zdjęcia z telefonu... cała kotlina to 600x600mm, a misa (po górnej krawędzi) 400x400mm, przy głębokości 80mm, co jest bardzo poręczne do kucia długich rzeczy, bo nagrzewa na raz nawet 300mm materiału...
Jeżeli chodzi o oszczędzanie na węglu to dmuchawę steruję przy pomocy ściemniacza (regulator oświetlenia), co daje mi regulację siły dmuchania, przez regulację obrotów... oraz niezłe efekty dawały trociny, domieszane do koksu dawały spore oszczędności, tylko, że się dymiło...

Co do zużycia koksu, to właśnie moje pytanie... Przy ostatnim rozpaleniu poszło mi łącznie ok 1,5-2 worków koksu, przy nieprzerwanym paleniu przez 8h... No właśnie, czy to jest dużo? Podejrzewam, że trochę zawyżone przez fakt, że większość była na "świeżym", zbyt wilgotnym koksie (miałem mało i rano na wszelki dokupiłem)
Worków, bo kupuje workowany, 20kg teoretyczna wilgotność 8-12%... teoretyczna bo w dotyku jest wyraźnie mokry, po osuszeniu nie ważyłem...
Obrazek
tak to mniej więcej wygląda... Co lepsze znalazłem go w ofercie tylko jednego marketu budowlano-remontowego (podległego pod castoramę)
Doznałem miłości demona, jestem dumny, że wybrała mnie i zaryzykowała by być ze mną, oraz jestem dumny, że obroniłem ją, mimo... nie jednak się cieszę, że stałem się smokiem. Jestem dumny, że ciało zrównało się z moim szaleństwem.

Awatar użytkownika
Piter
Posty: 187
Rejestracja: 19 lip 2016, 22:26
Lokalizacja: Wólka Brzózka

Re: Dragon's workshop

Post autor: Piter » 07 maja 2017, 15:19

U mnie worek tego koksu starczal na 3 weekendy kucia przez ok 6h dziennie. Fakt ze mam duzo mniejsza kotline ale da sie rowno zagrzac element na długości 25cm.
Broń to narzędzie i jeśli jest piękna, to tylko dzięki swej użyteczności

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 3689
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: lubuskie

Re: Dragon's workshop

Post autor: Bodar » 07 maja 2017, 18:13

Z 400 na 200 i głębokość nie większą niż 60, a będziesz miał tak jak napisał Piter.

Awatar użytkownika
szczerbus9
Posty: 37
Rejestracja: 03 maja 2017, 11:11
Lokalizacja: Nowa Aleksandria

Re: Dragon's workshop

Post autor: szczerbus9 » 08 maja 2017, 18:28

Podziękował
Doznałem miłości demona, jestem dumny, że wybrała mnie i zaryzykowała by być ze mną, oraz jestem dumny, że obroniłem ją, mimo... nie jednak się cieszę, że stałem się smokiem. Jestem dumny, że ciało zrównało się z moim szaleństwem.

Awatar użytkownika
szczerbus9
Posty: 37
Rejestracja: 03 maja 2017, 11:11
Lokalizacja: Nowa Aleksandria

Re: Dragon's workshop

Post autor: szczerbus9 » 26 maja 2017, 20:47

Januszowa Plazma
Obrazek

Jest to dosłownie kawałek rurki, w którym zamocowana jest elektroda wolframowa (3.2mm) i przez który puszczone jest powietrze...
A jak się tym tnie... rurkę w uchwyt elektrodowy spawarki, oczywiście podpięty do -, prąd spawania 150-250A (jedna moja spawarka daje 300A, więc jakoś to idzie...) i tniemy jak palnikiem (najpierw rozgrzewamy, a potem odkręcamy przedmuch)...
Sam ciąłem tym ustrojstwem blachę 10mm, a najlepiej mi szła 5mm... gdyby ktoś się dziwił, przy odrobinie wprawy wychodzi jak palnikiem, ale jest ciut nieekonomicznie (elektrody są drogie), ale przy wolnej chwili pracuje nad czymś innym, co by mogło posłużyć zamiast wolframu...
Doznałem miłości demona, jestem dumny, że wybrała mnie i zaryzykowała by być ze mną, oraz jestem dumny, że obroniłem ją, mimo... nie jednak się cieszę, że stałem się smokiem. Jestem dumny, że ciało zrównało się z moim szaleństwem.

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”