święto milenijnego forowicza
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Temat nie jest do skasowania. Tysięczny forowicz był pretekstem do głębszej analizy jakości naszego forum i takie wypowiedzi i opinie będą mile widziane. Temat pozostaje otwarty.prezesAdammm pisze:Temat i tak do skasowania... przez moderatora... w obecnej sytuacji ilościowej społecznej totalnie bez sensu...
- Jacenty
- weteran forum
- Posty: 4253
- Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
- Lokalizacja: 11-730 Mikołajki
- Kontakt:
Adamie nawet jeżeli nie posiadasz profesjonalnej kuźni i bawisz się w kowalstwo jako pasjonat to mimo wszystko jakby tego nie nazywał korzystasz z forum i jego zasobów....Mówiąc, że większość osób zarejestrowało się rekreacyjnie mam na myśli wszystkich tych, którzy po zarejestrowaniu nigdy nie zalogowali się nawet na kilka minut. Takich wymarłych profili jest całe mnóstwo i to właśnie z takimi pseudo członkami należałoby zrobić porządek, a przy okazji nie zawyżać sztucznie ilościowych statystyk. Moim skromnym zdaniem znacznie lepiej wyglądałaby lista z ilością dwustu członków niż z półmartwym tysiącem.
-
Krzysztof Assman
Krzychu brak paleniska to nie problem.
Możesz podszkolić się w kuciu na zimno.
Jakieś ostrze z brązu,albo nóż z niskowęglówki
utwardzony przez zgniot.
Miecze z brązu i wczesne miecze żelazne były w ten sposób utwardzane
Wbrew pozorom to nie taka łatwa sztuka.
W razie potrzeby glejować możesz nawet na kuchence.
Możesz podszkolić się w kuciu na zimno.
Jakieś ostrze z brązu,albo nóż z niskowęglówki
utwardzony przez zgniot.
Miecze z brązu i wczesne miecze żelazne były w ten sposób utwardzane
Wbrew pozorom to nie taka łatwa sztuka.
W razie potrzeby glejować możesz nawet na kuchence.
- Jacenty
- weteran forum
- Posty: 4253
- Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
- Lokalizacja: 11-730 Mikołajki
- Kontakt:
Krzysztofie jeżeli nie jesteś w stanie wstawić paleniska do pomieszczenia to alternatywną metodą jest palni propanowo- tlenowy. Osobiście palenisko wystawiłem na zewnątrz dawno temu i odpalam je odświętnie, a w zamian używam palnika, dzięki któremu jestem w stanie zagrzewać detale bardziej precyzyjnie i również z dużo większą precyzją je obrabiać. Koksiaka odpalam tylko wtedy kiedy istniej potrzeba zagrzania materiału na dłuższych odcinkach. Butla propanu wystarczy na około miesiąc czasu, a przy tym zużywam trzy butle tlenu. Miesięczny koszt zużycia gazów to około 150 zł. Cena nie jest stała i zależna od tego ile roboty przewinie się przez warsztat.
-
Krzysztof Assman