Zakup szlifierki kątowej do 300 zł - do ciężkich prac.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Katana_Blade
- Posty: 51
- Rejestracja: 01 lip 2012, 13:51
- Lokalizacja: Mazury|Gdańsk
Ewentualnie możesz wybrać Polską firmę, niby 50 lat tradycji i 10 lat gwarancji serwisu. To wiadomo, że w razie czego z częściami nie powinno być problemu.
Firma:CELMA
SZLIFIERKA KĄTOWA OBWODOWA PRAg 125B CELMA 710W - jedyna mieszcząca się w zakresie cenowym podanym przez ciebie.
PS. Nie wiem dlaczego ale czasem sprzedawcy np. na allegro mają trochę taniej niż na stronie producenta, taniej kupują za większą ilość zamówień czy co innego.
Firma:CELMA
SZLIFIERKA KĄTOWA OBWODOWA PRAg 125B CELMA 710W - jedyna mieszcząca się w zakresie cenowym podanym przez ciebie.
PS. Nie wiem dlaczego ale czasem sprzedawcy np. na allegro mają trochę taniej niż na stronie producenta, taniej kupują za większą ilość zamówień czy co innego.
Jako, że ostatnio miałem awarię dwóch kątówek, mogę dorzucić trochę swojego doświadczenia.
1. Bosch GWS 10-125 CE. z reg. obr. 2004 made in Germany
.
Kosztowała ok. 500zł
W ciągu 10 lat używania intensywnej, katorżniczej pracy były 3 lata. W tym czasie poszedł kondensator, a obecnie będę wymieniał przekładnie zębate i łożyska. Sprzęt dalej będzie śmigał. Szacowany koszt serwisu poniżej 200zł (jeszcze nie dostałem rachunku).
Maszyna daje duży komfort pracy i wytrzymuje całe dnie szlifowania - klasyka.
2. Bosch GWS 850 CE. 125mm z reg. obr. Bodaj 2010, made in PRC*
Kupował brat - nie znam ceny.
Przeżyła może 10% tego, co wyżej opisana i... zaczęła chodzić nierówno, z komutatora iskry lecą... Fajnie się nią pracowało, wygodna i poręczna, ale żywotność żadna. Muszę bratu odkupić, albo naprawić (co wyjdzie taniej).
Generalnie nie polecam.
Doszedłem do wniosku, że zasadnicza różnica w jakości wynika z miejsca produkcji.
* PRC = People's Republic of China, czyli Chińska Republika Ludowa
Obecnie przymierzam się do zakupu
METABO WEV 10-125 Quick z reg. obr.
jak ta
http://toolsystem.pl/product.php?id_product=973
Cena niecałe 500zł no i po zarejestrowaniu na stronie metabo 3 lata gwarancji.
Oprócz tego przerobiłem zielonego boscha i ze dwie marketowo-targowe - wszystko to ch**, d** i kamieni kupa. Do roboty trzeba mieć dobry sprzęt.
Od innych wiem, że MAKITA też ma dobry sprzęt, ale do japońskiej technologii i motoryzacji mam taki stosunek, że ogromnie szanuję i doceniam, ale wolę dobre zachodnie marki (np stare volvo
)
No to wtrąciłem swoje 3 grosze, może moje doświadczenia sie komuś przydadzą.
1. Bosch GWS 10-125 CE. z reg. obr. 2004 made in Germany
Kosztowała ok. 500zł
W ciągu 10 lat używania intensywnej, katorżniczej pracy były 3 lata. W tym czasie poszedł kondensator, a obecnie będę wymieniał przekładnie zębate i łożyska. Sprzęt dalej będzie śmigał. Szacowany koszt serwisu poniżej 200zł (jeszcze nie dostałem rachunku).
Maszyna daje duży komfort pracy i wytrzymuje całe dnie szlifowania - klasyka.
2. Bosch GWS 850 CE. 125mm z reg. obr. Bodaj 2010, made in PRC*
Kupował brat - nie znam ceny.
Przeżyła może 10% tego, co wyżej opisana i... zaczęła chodzić nierówno, z komutatora iskry lecą... Fajnie się nią pracowało, wygodna i poręczna, ale żywotność żadna. Muszę bratu odkupić, albo naprawić (co wyjdzie taniej).
Generalnie nie polecam.
Doszedłem do wniosku, że zasadnicza różnica w jakości wynika z miejsca produkcji.
* PRC = People's Republic of China, czyli Chińska Republika Ludowa
Obecnie przymierzam się do zakupu
METABO WEV 10-125 Quick z reg. obr.
jak ta
http://toolsystem.pl/product.php?id_product=973
Cena niecałe 500zł no i po zarejestrowaniu na stronie metabo 3 lata gwarancji.
Oprócz tego przerobiłem zielonego boscha i ze dwie marketowo-targowe - wszystko to ch**, d** i kamieni kupa. Do roboty trzeba mieć dobry sprzęt.
Od innych wiem, że MAKITA też ma dobry sprzęt, ale do japońskiej technologii i motoryzacji mam taki stosunek, że ogromnie szanuję i doceniam, ale wolę dobre zachodnie marki (np stare volvo
No to wtrąciłem swoje 3 grosze, może moje doświadczenia sie komuś przydadzą.
Demokracja - tyrania większości nad mniejszością.
Ja miałem Bosch GWS 850 C i szczerze nie polecam.
Po zużyciu przekładni postanowiłem zrobić remont. Wymieniłem koła zębate i cały komplet- łożyska i ich plastikowa obudowa- wałka na którym mocujemy tarcze.
Ten zestaw nie wytrzymał połowy tego co fabryczny.
Teraz mam makitę 5030 i w porównaniu z boschem mniejsza, lżejsza, lepiej się trzyma, ale co ważniejsze:
-przekładnia na zębach skośnych, a nie prostych jak w gws
-oprawa łożysk(ta którą wymieniałem w boschu i była plastikowa), aluminiowa.
- tylne łożysko przekładni w Boschu było ślizgowe, a w makicie jest małe toczne.
Moim zdaniem ta makita bije boscha GWS 850 C na głowę i nie tylko ja tak uważam.
Co do konserwacji, to Panowie- od czasu do czasu rozkręcamy przekładnię i smarujemy koła zębate. Smar po jakimś czasie zużywa się, lub zostaje zwyczajnie rozbity na boki. Są specjalne smary np. do kos spalinowych, które trzymają się lepiej powierzchni posmarowanej części. Pamiętamy, żeby nie dawać za dużo smaru, bo przekładnia będzie miała duży opór i będzie się nagrzewać.
Ja rozbieram szlifierkę od razu i sprawdzam, czy dobrze posmarowali w fabryce.
Po zużyciu przekładni postanowiłem zrobić remont. Wymieniłem koła zębate i cały komplet- łożyska i ich plastikowa obudowa- wałka na którym mocujemy tarcze.
Ten zestaw nie wytrzymał połowy tego co fabryczny.
Teraz mam makitę 5030 i w porównaniu z boschem mniejsza, lżejsza, lepiej się trzyma, ale co ważniejsze:
-przekładnia na zębach skośnych, a nie prostych jak w gws
-oprawa łożysk(ta którą wymieniałem w boschu i była plastikowa), aluminiowa.
- tylne łożysko przekładni w Boschu było ślizgowe, a w makicie jest małe toczne.
Moim zdaniem ta makita bije boscha GWS 850 C na głowę i nie tylko ja tak uważam.
Co do konserwacji, to Panowie- od czasu do czasu rozkręcamy przekładnię i smarujemy koła zębate. Smar po jakimś czasie zużywa się, lub zostaje zwyczajnie rozbity na boki. Są specjalne smary np. do kos spalinowych, które trzymają się lepiej powierzchni posmarowanej części. Pamiętamy, żeby nie dawać za dużo smaru, bo przekładnia będzie miała duży opór i będzie się nagrzewać.
Ja rozbieram szlifierkę od razu i sprawdzam, czy dobrze posmarowali w fabryce.
Ja używam w chwili obecnej 2 szlifierki kątowe - Metabo (nie pamiętam modelu, ma regulację obrotów i 1400W mocy) oraz Milwaukee (1520W, regulacja obrotów). Katuję je ostro (dużo polerowania stali kwasoodpornej, czyli praca pod obciążeniem na najmniejszych obrotach).
Ze swojego doświadczenia do pracy nie kupuję szlifierki, która jest lekka i kosztuje mniej jak 600 PLN. Nie spełniające tego kryterium okazują się być niemal jednorazowe.
Ze swojego doświadczenia do pracy nie kupuję szlifierki, która jest lekka i kosztuje mniej jak 600 PLN. Nie spełniające tego kryterium okazują się być niemal jednorazowe.
- Dracorian
- forumoholik
- Posty: 1967
- Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
- Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]
Na początku wakacji pracowałem młotowiertarką Celmy i...jestem strasznie nie zadowolony.Tak mocno drgała że nie szło jej utrzymać normalnie paraliż rąk następował.Zamiast kuć sciany przenosiła siłę na operatora.Wiem że ja tu o młoto-wiertarce ale zazwyczaj inne narzędzia firmy też sa podobnej jakości.
Teraz mam młotowiertarkę Dedry i mucha nie siada
ale z tego co wiem to chyba dedra kątówek nie robi chyba
Teraz mam młotowiertarkę Dedry i mucha nie siada
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz
- Katana_Blade
- Posty: 51
- Rejestracja: 01 lip 2012, 13:51
- Lokalizacja: Mazury|Gdańsk
Jeżeli masz czas to podobne tematy były poruszane na forum elektrody
Link: szlifierki kątowe za 200-300 zł polecane. w podanym temacie będzie odniesienie do 3 podobnych.
Od siebie dodam, ze używałem trochę szlifierki HILTI w miarę dobrze się spisywała, ale typu nie pamiętam urządzenia, tylko jak w większości łącznik po lekkim zużyciu "denerwował" przy włączaniu urządzenia. Albo ciężko się załączał albo blokada nie trzymała po wyrobieniu.
Podobnież firma DeWalt jest dobra ale i droga niestety nie miałem styczności z jej elektronarzędziami, może ktoś inny jeżeli miał styczność coś napisze.
Link: szlifierki kątowe za 200-300 zł polecane. w podanym temacie będzie odniesienie do 3 podobnych.
Od siebie dodam, ze używałem trochę szlifierki HILTI w miarę dobrze się spisywała, ale typu nie pamiętam urządzenia, tylko jak w większości łącznik po lekkim zużyciu "denerwował" przy włączaniu urządzenia. Albo ciężko się załączał albo blokada nie trzymała po wyrobieniu.
Podobnież firma DeWalt jest dobra ale i droga niestety nie miałem styczności z jej elektronarzędziami, może ktoś inny jeżeli miał styczność coś napisze.
Kolega Ateem ma trochę racji. Po prostu jakość kosztuje i wbrew pozorom, pomimo wyższej ceny wychodzi taniej
Raz się wyda te 5-6 stówek i sprzęt jest na lata, a jak się wyda mniej, to rychło coś nawala i znów kasę trzeba wydawać i czas tracić, a czas to też pieniądz...
Ten chiński Bosch GWS 850 CE, o którym wspominałem kosztuje na allegro 265zł...
Ten stary niemiecki GWS 10-125 CE kosztował ok. 500zł (10 lat temu!!!) i zrobił dużo, dużo więcej niż ten chiński.
Teraz zainwestowałem w Metabo WEV 10-125 Quick z reg. obr. i muszę przyznać, że pracuje świetnie i znakomicie leży w ręce - Metabo wreszcie zamontowali włącznik pod kciukiem, czego mi w ich modelach brakowało. Na allegro ten model jest po 500 z wysyłką. W sklepie chcieli 602zł, ale stargowałem na 530
A musiałem kupić, bo czas gonił.
A! system z tą ichnią nakrętką - rewela! Nic się nie zakleszcza, bezkluczowo - elegancko. Myk pierwsza klasa. Teraz tylko próba czasu...
Waży średnio, bo 2,1kg, a często operuję jedną ręką, dlatego też myślę o małej Makitce specjalnie do operowania jedną ręką - ot, szlifowanie spawów na jakichś małych elementach, które trzeba trzymać i obracać.
Ten chiński Bosch GWS 850 CE, o którym wspominałem kosztuje na allegro 265zł...
Ten stary niemiecki GWS 10-125 CE kosztował ok. 500zł (10 lat temu!!!) i zrobił dużo, dużo więcej niż ten chiński.
Teraz zainwestowałem w Metabo WEV 10-125 Quick z reg. obr. i muszę przyznać, że pracuje świetnie i znakomicie leży w ręce - Metabo wreszcie zamontowali włącznik pod kciukiem, czego mi w ich modelach brakowało. Na allegro ten model jest po 500 z wysyłką. W sklepie chcieli 602zł, ale stargowałem na 530
A! system z tą ichnią nakrętką - rewela! Nic się nie zakleszcza, bezkluczowo - elegancko. Myk pierwsza klasa. Teraz tylko próba czasu...
Waży średnio, bo 2,1kg, a często operuję jedną ręką, dlatego też myślę o małej Makitce specjalnie do operowania jedną ręką - ot, szlifowanie spawów na jakichś małych elementach, które trzeba trzymać i obracać.
Demokracja - tyrania większości nad mniejszością.