Ogrodzenie kute - problemy. Prośba o ocenę sytuacji i pomoc.
: 09 maja 2012, 13:58
Witam!
Bardzo proszę o pomoc. Zamówiliśmy ogrodzenie kute u kowala na zamówienie, z którym mamy problem. Problem powstał po tym jak panowie je zamontowali bez uprzedniego pomalowania i dopiero po założeniu ogrodzenia zaczęli je malować pędzlem (wcześniej wstawione były jedynie ocynkowane i pomalowane podkładem słupki, bo robiliśmy kostkę), pomimo iż zgłaszaliśmy co do takiej formy malowania zastrzeżenia (balustrady malowali natryskowo na zakładzie i wyglądają równo i ładnie). Po pomalowaniu podkładem były zacieki, które nie zostały zeszlifowane. Na to przyszła farba, która uwydatniła i dodała kolejne zacieki. Po naszych uwagach, część zacieków została zeszlifowana i ponownie pomalowana, co dało jeszcze gorszy efekt , bo powstały wgłębienia i nierówności pomiędzy tym, co było zeszlifowane a tym co było pierwszą warstwą farby. Po kolejnych reklamacjach panowie ponownie szlifowali ręcznie papierem ściernym nierówności i szpachlowali. Ścierane wszystko było do ocynku. Teraz chcą to malować natryskowo. Niestety mimo szlifowania część zacieków i nierówności dalej nie zeszła. Moje pytania są następujące:
1) czy w tych miejscach, w których było szlifowane i gdzie nie ma czerwonego podkładu nie zacznie odchodzić szybciej farba? Czy nie będzie szybciej odchodziła farba z powodu wielości nakładanych warstw?
2) czy wyrówna się po malowaniu natryskowym struktura ogrodzenia?
3) czy istnieją jakieś normy regulujące nierówności w takim ogrodzeniu?Jeśli tak - czy mógłby mnie ktoś do nich odesłać, bo w necie nic mi się takiego nie wyświetliło?
4) czy należy uznać za normę, że zrobione na indywidualne zamówienie ogrodzenie wygląda gorzej niż to z Castoramy?
Co możemy z tym zrobić. Gość chce wzywać biegłego i na pół dzielić koszt, ale nie wiemy czy się w to pakować, czy nie?
Bardzo proszę o pomoc. Zamówiliśmy ogrodzenie kute u kowala na zamówienie, z którym mamy problem. Problem powstał po tym jak panowie je zamontowali bez uprzedniego pomalowania i dopiero po założeniu ogrodzenia zaczęli je malować pędzlem (wcześniej wstawione były jedynie ocynkowane i pomalowane podkładem słupki, bo robiliśmy kostkę), pomimo iż zgłaszaliśmy co do takiej formy malowania zastrzeżenia (balustrady malowali natryskowo na zakładzie i wyglądają równo i ładnie). Po pomalowaniu podkładem były zacieki, które nie zostały zeszlifowane. Na to przyszła farba, która uwydatniła i dodała kolejne zacieki. Po naszych uwagach, część zacieków została zeszlifowana i ponownie pomalowana, co dało jeszcze gorszy efekt , bo powstały wgłębienia i nierówności pomiędzy tym, co było zeszlifowane a tym co było pierwszą warstwą farby. Po kolejnych reklamacjach panowie ponownie szlifowali ręcznie papierem ściernym nierówności i szpachlowali. Ścierane wszystko było do ocynku. Teraz chcą to malować natryskowo. Niestety mimo szlifowania część zacieków i nierówności dalej nie zeszła. Moje pytania są następujące:
1) czy w tych miejscach, w których było szlifowane i gdzie nie ma czerwonego podkładu nie zacznie odchodzić szybciej farba? Czy nie będzie szybciej odchodziła farba z powodu wielości nakładanych warstw?
2) czy wyrówna się po malowaniu natryskowym struktura ogrodzenia?
3) czy istnieją jakieś normy regulujące nierówności w takim ogrodzeniu?Jeśli tak - czy mógłby mnie ktoś do nich odesłać, bo w necie nic mi się takiego nie wyświetliło?
4) czy należy uznać za normę, że zrobione na indywidualne zamówienie ogrodzenie wygląda gorzej niż to z Castoramy?
Co możemy z tym zrobić. Gość chce wzywać biegłego i na pół dzielić koszt, ale nie wiemy czy się w to pakować, czy nie?