Jan Socha- muzeum w Bieńkowicach

Ludzie, których warto znać

Moderatorzy: Nomad, Nikiel, BANAN, Marcin

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2240
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Jan Socha- muzeum w Bieńkowicach

Post autor: Nikiel » 17 lut 2010, 00:04

ten dział powstał , żeby było gdzie wklejać sylwetki ciekawych kowali. Tych z historii kowalstwa, oraz współcześnie żyjących Twórców:)


Niedawno w Tv był reportaż o kuźni Państwa Sochów. Bardzo miła familia i bardo ciekawa historia kuźni:

"Podróż dorzeczem Psiny najlepiej zakończyć w Bieńkowicach (z Tworkowa jedziemy w kierunku Raciborza drogą krajową nr 45 Opole - Chałupki). Wieś szczyci się najstarszą czynną kuźnią i najbogatszym muzeum kowalstwa w Polsce. Jak chce tradycja, wszystko zaczęło się od Janka Sochy rodem spod Krakowa, który w 1683 r. szedł pod Wiedeń z Sobieskim. Kiedy polska armia rozbiła się obozem na polach pod Raciborzem, w Bieńkowicach poznał dziewczynę. Tak się w niej zakochał, że zaprzysiągł rychły powrót. Po pokonaniu Turków dotrzymał obietnicy - przyjechał nad Cynę, ożenił się z ukochaną, doczekał się syna Andrzeja, a jako że był kowalem, założył w Bieńkowicach kuźnię. Był to rok 1702. Odtąd Sochowie od wieków zajmują się tym samym fachem: po wspomnianym Janku jego syn Andrzej, potem kolejno: Franciszek, Urban, Antoni i Jan. W 1910 r. przyszedł na świat Alojzy Socha, kowal w siódmym pokoleniu. Jego syn Jan i wnuk Robert podtrzymują tradycję. Nadal kują żelazo w starej kuźni (obecna murowana powstała w 1840 r. na miejscu drewnianej), a przy domu urządzili muzeum kowalstwa (kuźnię i muzeum można zwiedzać po uzgodnieniu, tel. 032 419 65 29, 032 419 65 23)."

http://turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1, ... konne.html

W artykule nie napisali, że Pan Socha ma śliczna córę, która też super bije młotem :-)
Z tego co pamiętam to na imię ma Karina 8-)

Awatar użytkownika
Jamick
Posty: 55
Rejestracja: 23 kwie 2011, 22:21
Lokalizacja: wziąć pomysły ?
Kontakt:

Post autor: Jamick » 03 maja 2011, 19:36

Warto by dodać że to starszy brat Willibald był najpierw na ojcowiźnie a potem otworzył własny warsztat i jest do dzisiaj kowalem, a Jan zaczął się tym zajmować trochę później jak przeszedł na emeryturę.

Trochę to smutne że się wszędzie pomija Willibalda Sochę który to podtrzymał rodzinną tradycję.
Choć mam rączki małe , ale jak....

Jasnożółty jest zaraz przed "spaliło się"

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2240
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 05 maja 2011, 13:15

Jamick, skąd wiesz?
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
Jamick
Posty: 55
Rejestracja: 23 kwie 2011, 22:21
Lokalizacja: wziąć pomysły ?
Kontakt:

Post autor: Jamick » 05 maja 2011, 13:33

Bo znam całą rodzinę bardzo dobrze ;-D bywam tam minimalnie raz na tydzień ;-D

http://www.nowiny.pl/egazeta/nowiny-rac ... zowie.html
Choć mam rączki małe , ale jak....

Jasnożółty jest zaraz przed "spaliło się"

Awatar użytkownika
Jamick
Posty: 55
Rejestracja: 23 kwie 2011, 22:21
Lokalizacja: wziąć pomysły ?
Kontakt:

Post autor: Jamick » 09 sie 2013, 21:16

Smutna to wiadomość Panowie Kowale, ale dzisiaj odszedł Willibald Socha z tego świata.
Pracował do samego końca z żelazem......
Choć mam rączki małe , ale jak....

Jasnożółty jest zaraz przed "spaliło się"

Awatar użytkownika
Druid
Posty: 468
Rejestracja: 15 paź 2012, 22:04
Lokalizacja: Orzesze
Kontakt:

Post autor: Druid » 01 gru 2013, 21:10

Polecam odwiedziny, byliśmy tam w sobotę i powiem szczerze bardzo sympatyczni ludzie, trochę nam zeszło na rozmowach i oglądaniu :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „KOWALE - blacksmiths”