Jan Socha- muzeum w Bieńkowicach
: 17 lut 2010, 00:04
ten dział powstał , żeby było gdzie wklejać sylwetki ciekawych kowali. Tych z historii kowalstwa, oraz współcześnie żyjących Twórców:)
Niedawno w Tv był reportaż o kuźni Państwa Sochów. Bardzo miła familia i bardo ciekawa historia kuźni:
"Podróż dorzeczem Psiny najlepiej zakończyć w Bieńkowicach (z Tworkowa jedziemy w kierunku Raciborza drogą krajową nr 45 Opole - Chałupki). Wieś szczyci się najstarszą czynną kuźnią i najbogatszym muzeum kowalstwa w Polsce. Jak chce tradycja, wszystko zaczęło się od Janka Sochy rodem spod Krakowa, który w 1683 r. szedł pod Wiedeń z Sobieskim. Kiedy polska armia rozbiła się obozem na polach pod Raciborzem, w Bieńkowicach poznał dziewczynę. Tak się w niej zakochał, że zaprzysiągł rychły powrót. Po pokonaniu Turków dotrzymał obietnicy - przyjechał nad Cynę, ożenił się z ukochaną, doczekał się syna Andrzeja, a jako że był kowalem, założył w Bieńkowicach kuźnię. Był to rok 1702. Odtąd Sochowie od wieków zajmują się tym samym fachem: po wspomnianym Janku jego syn Andrzej, potem kolejno: Franciszek, Urban, Antoni i Jan. W 1910 r. przyszedł na świat Alojzy Socha, kowal w siódmym pokoleniu. Jego syn Jan i wnuk Robert podtrzymują tradycję. Nadal kują żelazo w starej kuźni (obecna murowana powstała w 1840 r. na miejscu drewnianej), a przy domu urządzili muzeum kowalstwa (kuźnię i muzeum można zwiedzać po uzgodnieniu, tel. 032 419 65 29, 032 419 65 23)."
http://turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1, ... konne.html
W artykule nie napisali, że Pan Socha ma śliczna córę, która też super bije młotem :-)
Z tego co pamiętam to na imię ma Karina 8-)
Niedawno w Tv był reportaż o kuźni Państwa Sochów. Bardzo miła familia i bardo ciekawa historia kuźni:
"Podróż dorzeczem Psiny najlepiej zakończyć w Bieńkowicach (z Tworkowa jedziemy w kierunku Raciborza drogą krajową nr 45 Opole - Chałupki). Wieś szczyci się najstarszą czynną kuźnią i najbogatszym muzeum kowalstwa w Polsce. Jak chce tradycja, wszystko zaczęło się od Janka Sochy rodem spod Krakowa, który w 1683 r. szedł pod Wiedeń z Sobieskim. Kiedy polska armia rozbiła się obozem na polach pod Raciborzem, w Bieńkowicach poznał dziewczynę. Tak się w niej zakochał, że zaprzysiągł rychły powrót. Po pokonaniu Turków dotrzymał obietnicy - przyjechał nad Cynę, ożenił się z ukochaną, doczekał się syna Andrzeja, a jako że był kowalem, założył w Bieńkowicach kuźnię. Był to rok 1702. Odtąd Sochowie od wieków zajmują się tym samym fachem: po wspomnianym Janku jego syn Andrzej, potem kolejno: Franciszek, Urban, Antoni i Jan. W 1910 r. przyszedł na świat Alojzy Socha, kowal w siódmym pokoleniu. Jego syn Jan i wnuk Robert podtrzymują tradycję. Nadal kują żelazo w starej kuźni (obecna murowana powstała w 1840 r. na miejscu drewnianej), a przy domu urządzili muzeum kowalstwa (kuźnię i muzeum można zwiedzać po uzgodnieniu, tel. 032 419 65 29, 032 419 65 23)."
http://turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1, ... konne.html
W artykule nie napisali, że Pan Socha ma śliczna córę, która też super bije młotem :-)
Z tego co pamiętam to na imię ma Karina 8-)