Strona 1 z 1
Odpuszczanie od wewnątrz
: 08 kwie 2010, 22:02
autor: shiro
Witam mam takie pytanie odnośnie tego odpuszczania. Mianowicie jeżeli podgrzewam przedmiot który będę hartował tylko częściowo i chcę go odpuścić ciepłem z reszty przedmiotu to kiedy wyciągam przedmiot z cieczy? Jeżeli chcę go odpuścić przy ok 200 C to wyciągam go w tym momencie kiedy osiągnie tą temperaturę i z powrotem wkładam do wody czy wcześniej wyciągam i czekam aż dana barwa się pojawi i wtedy wkładam do wody do zupełnego ostudzenia?
Wiem, że może trochę mieszam, lecz moje pytanie jest kwestii czy dany przedmiot nie powinien pozostać w temperaturze odpuszczania przez jakiś czas, aby ciepło doszło do wnętrza a nie od razu po osiągnięciu danej barwy nalotowej po wyjęciu z wody z powrotem do niej wkładany

haha ale pytanie. Mógłby mi to jakiś łaskawy Pan wytłumaczyć na podstawie np. siekiery :-P
Bardzo bym był wdzięczny.
: 09 kwie 2010, 05:24
autor: BANAN
Odpowiem ci w sposób ankietowy ,wariant B. ;-)
: 09 kwie 2010, 09:36
autor: ate
Tutaj jest to ładnie pokazane :
http://www.youtube.com/watch?v=dbCpDsxUHVc
Od 2:20 do 3:00
: 09 kwie 2010, 10:36
autor: shiro
Czyli jednak wyciągamy wcześniej i czekamy chwilkę zanim barwa się pojawi. Dziękować

: 09 kwie 2010, 16:00
autor: wat93
dokladnie. wyciagasz chwile wczesniej i czekasz na kolor nalotowy ;-)
siem wtroncem
: 09 kwie 2010, 20:58
autor: melonmelon
zasada hartowania - należy przekroczyć Ms i najczęściej schłodzić to temp. pokojowej
zasada odpuszczania - należy podgrzać do pewnej temp., wygrzać w tej temp. przez określony czas (najczęściej 1-2h) i schłodzić
w przypadku hartowania ważne jest obniżenie temp - przemiana martenzytyczna jest bezdyfuzyjna, nie wymaga czasu
w przypadku odpuszczania mamy do czynienia z procesami dyfuzyjnymi, po podgrzaniu do danej temp. MUSIMY wygrzać przez określony czas by se te atomy powędrowały
1. shiro: "Jeżeli chcę go odpuścić przy ok 200 C to wyciągam go w tym momencie kiedy osiągnie tą temperaturę i z powrotem wkładam do wody" wyciągasz z wody - przerywasz hartowanie, wkładasz do wody - wznawiasz hartowanie - nic tu nie ma z odpuszczania
2. shiro: "czy wcześniej wyciągam i czekam aż dana barwa się pojawi i wtedy wkładam do wody do zupełnego ostudzenia" - barwy nalotowe się pojawiają po WYGRZANIU w danej temperaturze przez określony czas, barwy nalotowe się nie pojawią (lub będą zafałszowane jak hartujesz bez zendry)
na filmiku pan wyciaga z wody/polimeru jak się zestudzi, widać tam jakiś kolor?
jeszcze raz
by odpuścić cza zahartować, czyli schłodzić do min. 50 st. C
jest taka zależność
te same wyniki odpuszczania można uzyskać stosując rózne kombinacje czasu i temp. odpuszczania
tzn. (przykłąd z głowy)
by odpuścić daną stal na np. 55 hrc należy ją wygrzać przez 1 godzinę w temp. 250 st. C
ale
stosując temp. 600 st. C w czasie ok. 30 sek uzyskamy taką samą twardość
wyższa temp.= większa ruchliwość atomków=krótszy czas odpuszczania
trudno jest określić czas odpuszczania dynamicznego - za każdym razem mamy inną wagę detalu, inne temp. za dużo zmiennych
ogólna zasada
odpuszczanie ciepłym włąsnym ma być tak przeprowadzone by część zahartowana nie zaczęłą świecić (unikać temp. pow. 500 st. C), czas odpuszczania doświadczalnie
pozdro
: 09 kwie 2010, 21:54
autor: BANAN
No i teraz shiro znowu nie wie o co chodzi :-(
: 10 kwie 2010, 12:48
autor: shiro
Czyli w takim razie jak to mam zrobić ? To po co ten Pan na filmiku patrzy na kolor jak barwy się nie pojawiają ? Mam włożyć do hartowania aż przestanie świecić i wyciągam i odkładam do schłodzenia na powietrzu czy zanurzam z powrotem w wodzie ( tylko kiedy).

: 10 kwie 2010, 12:56
autor: wat93
ja z siekierami i przecinakami to robie tak ze schaldzam samo ostrze (jakies 3cm) ruszajac zeby nie bylo rownej linii hartowania do zimnego calkowicie pozniej smigam ostrze pilnikiem albo mocno zjechanym albo najdrobniejszym zeby zedrzec zedre. pozniej patrze na ostrze i czekam na niebieskawy kolor jak sie pojawi to wrzucam cale do wody i jest cacy ;-)
ale jakby nie patrzec to takie hartowanie na oko i nie ze wszystkimi stalami to jest tak samo...
: 10 kwie 2010, 13:00
autor: sid22kudlaty
ja to robie tak: (jesli zle to nie powiem kto mnie uczyl

)
wkladam w ogien i grzeje do temperatury z ktorej bede hartowal, potem zanurzam hartowana czesc (np przecinaka) w chlodziwie i ruszah gora-dol i na boki. efekt jest taki ze koncowka jest schlodzona, a wyzej material jest nadal czerwony.
potem wyciagam z chodziwa, pilnikiem przejezdzam szybko kilka razy i patrze. po chwili sie zaczynaja pojawiac kolory nalotowe: slomkowy, potem ciemnieje, zaczyna w ciemnoniebieski przechodzic i wtedy sru do chlodziwa calosc i studze calkiem. narzedzia sa raczej znosne i zyje nadal wiec chyba nie taka zla metoda :-)
edit: Wat byl szybszy

: 10 kwie 2010, 13:40
autor: shiro
No to już powoli łapie

a wyciągam z wody jak już część hartowana cała ściemnieje i przestanie "gazować" tak?
: 10 kwie 2010, 16:05
autor: wat93
gazowac nie przestanie ale jak wyciagniesz bedzie na ostrzu woda sobie spokojnie odparowywac. za koniec normalnie powiniennes chwycic ;-) tylko nie trzymaj zbyt dlugo :-P
: 10 kwie 2010, 16:44
autor: jolo
pamiętajcie że odpuszczanie ciepłem powrotnym należało by robić kilka razy tzn , wpuszczamy niebieski , 10 sek ,do wody 1 sek, czyścimy ,wpuszczamy znowu niebieski, 10 sek i znowu 1 sek do wody i tak jak mówi melon ok 30-40 sek niebieski fiolet trzymać na ostrzu
: 11 kwie 2010, 19:40
autor: shiro
Dziękuję wszystkim za wysiłek tłumaczenia :-) może coś z tego wyjdzie :-D