Strona 1 z 2

Skąd siła u kowala

: 03 lut 2014, 11:09
autor: Bodar
Chłopaki :!: Chcecie darniówkę zbierać :?: wytapiać :?: a potem cudeńka żelazne tworzyć :?: Do tego potrzebna jest siła, a od pradawnych czasów jej głównym źródłem był chleb, w zależności od regionu, w różnej postaci, a to placków przaśnych, bułkach itd. i w najbardziej nam znanej - bochenkach.
Bobry chleb, taki na zakwasie, w naszym menu to siła i zdrowie. Nie będę dorabiał w tym temacie żadnej historii, w naszym domu od 1,5 roku jemy tylko chleb swojego wypieku, i uwierzcie mi, nie wyobrażam sobie życia bez niego. Zjadam go 2 x mniej jak kiedyś kupnego, a pary w łapach 4 x więcej :mrgreen:
Oczywiście nie samym chlebem człowiek żyje, serek, jajeczko, wędlinki, zieleninka jakowaś i co kto tam lubi też trzeba jeść. O smalczyku ze skwareczkami i browarkiem zapomniałem :D No i zdrowa kobita u boku potrzebna, bo bez tego taka dieta to psu na budę, kuźnia za mało aby kalorie spalić :lol:
Poniżej zamieszczam przepis mojej żony na chleb (ja robię za maszynę do mieszania)

Do domowego wypieku chleba na zakwasie potrzebne są:
1) mąka żytnia, bardzo bobra jest też żurkowa (1,80 zł/kg), dobra bo tania, a te gotowe miksy orkiszowe czy jakieś tam po 5 - 6 zł, to naciąganie klienta;
2) mąka pszenna zwykła (czym wyższy przemiał tym lepiej, ale może być 650, ostatecznie 450);
3) zaczyn inaczej zakwas (jedno i drugie to jest to samo);
4) dodatki, nieobowiązkowe, takie jak ziarna słonecznika, dyni, otręby, siemię lniane, płatki itd. co kto lubi;
5) sól;
6) woda.
Najważniejsze w przygotowaniu ciasta na chleb i samego wypieku jest czas. Dlatego proces ten przedstawię w cyklu dobowym.
Dzień I
Godz. 18.00
Przystępujemy do „rozmnożenia” zaczynu. W tym celu do dużego garnka (ok. 5l) lub dzieży wsypujemy:
1) ok. 450 g mąki żytniej;
2) ok. 450 g mąki pszennej;
3) zaczyn (ze słoiczka);
4) 450 – 500 ml wody.
Całość dokładnie wymieszać łyżką drewnianą, gdyby było za „twarde” dodać troszkę wody, przykryć lnianym ręcznikiem i odstawić w temperaturze pokojowej.
Godz. 20.00
Odłożyć trzy łyżki stołowe zaczynu na następny wypiek do słoiczka (słoiczek pojemności ok 0,3l, nie mniejszy i nie zakręcać mocno!) i wstawić do lodówki. Można przechowywać max. do dwóch tygodni.
Dzień II
Godz. 8.00-9.00
Do rozmnożonego zaczynu dodać:
1) ok. 600 g mąki pszennej;
2) ~250 ml wody;
3) 3 łyżeczki soli;
4) ok. szklanki dodatków, jeżeli takowe lubimy, a jak bardzo to jeszcze więcej, ale bez przesady, bo jakiś keks kyjdzie.
Całość dokładnie wymieszać ręką, aż ciasto będzie odchodzić od dłoni. Gdyby ciasto było za twarde dodać trochę wody, a gdy za rzadkie, mąki. Odstawić na ok. 20 min., po tym czasie wyłożyć ciasto do foremek wcześniej wysmarowanych bardzo delikatnie olejem. Foremki powinny być takiej wielkości, aby po włożeniu do nich ciasta zajmowało ono 2/3 jej wysokości (patrz zdjęcie).
Foremki z ciastem przykryć lnianym ręcznikiem i odstawić w temperaturze pokojowej ( nie przy piecu, czy kaloryferze, bo zacznie za szybko „garować”). Po upływie ok. 3 godzin należy obserwować wzrost ciasta. Jeżeli zacznie „wychodzić ponad foremki, oznacza to, że nadszedł czas wypieku.
Chleb wkładamy do zimnego piekarnika, włączamy i pieczemy w temp. ok. 150 oC przez ok. 40 - 50 min. (tak jak ciasto drożdżowe). Wszystkie parametry pieczenia podane wyżej są orientacyjne, dlatego też należy obserwować cały proces i ustalić własne nastawy. Pamiętajmy, że każdy piekarnik piecze inaczej! Może my chłopy o tym nie wiemy, ale nasze panie to wiedzą o co chodzi :)
Gdy chleb będzie gotowy (jasnobrązowy) wyjmujemy z piekarnika, i od razu też, gorący z foremek. Bez obaw, nie klapnie. Można go posmarować z wierzchu zimną wodą, ale niekoniecznie. Chleb odstawić (jak na zdjęciu), nie przykrywać, i co godzinę obracać na boki w celu odparowania nadmiaru wilgoci, która nadal jest w chlebie. Dopiero wieczorem można schować do woreczków foliowych, można lnianych. W woreczkach foliowych w temperaturze pokojowej, a w chłodnej spiżarni w woreczkach lnianych, chleb zachowa świeżość nawet 5 – 6 dni.
Powyższe proporcje są dopasowane do dwóch foremek 25 cm x 12 cm. Jeżeli wypiek będzie w większych foremkach, w drugim dniu zamiast 600 g dodać więcej mąki pszennej i trochę więcej wody.
Jeżeli chleb nie wyjdzie za pierwszym razem, nie zrażać się, następny będzie lepszy. Należy samemu wyczuć wszystkie parametry. Wpływ na wzrost ciasta ma nie tylko temperatura w pomieszczeniu, ale pogoda jaka panuje na zewnątrz czy też pora roku.

Zanim doszliśmy do stanu jak na zdjęciach przez dwa tygodnie jadłem żytnio-przenne cegły, też dobre ino trochę gliniaste, ale opłaciło się :D Wtedy też udoskonalaliśmy przepis. Wg tego, który wam prezentuję, teraz wychodzi nam bezproblemowo, a dla początkującego "piekarza powinien też wyjść praktycznie za pierwszym razem, no za drugim to na pewno :)
A skąd zakwas? Jeśli będzie zainteresowanie, to napiszę w następnym poście

: 03 lut 2014, 11:18
autor: Dracorian
Podoba mi się wiersz.To chyba najdłuższy post na forum.
Prawda swojskie najlepsze.
Ale ja pare w łapie mam dzięki drewnu.Zręby,rąbanie,noszenie wyrobiło mięśnie.

: 03 lut 2014, 15:45
autor: Drwal
Prosił bym o ten przepis na zaczyn :-) coś mi mówi że od środy zacznę molestować odpowiednią instancje o taki chlebek :-D

: 03 lut 2014, 16:32
autor: Vanir
Aś mi smaka narobił na swojski chlebek, dobrą kiełbasę z lokalnej domowej wędzarni, jakie piwo miodowe i ze 3 jajca do tego...
Kurde, kurde, kurde, kurde!

Nienawidzę Cię Darek -_-

: 03 lut 2014, 17:18
autor: Bodar
Dracorian pisze:Ale ja pare w łapie mam dzięki drewnu
Może i z drewna masz siłę, ale lepiej go nie jedz bo ci się kołatki zalęgną :mrgreen:
Drwal pisze:Prosił bym o ten przepis na zaczyn
I tu się zaczyna pod górkę. Jak samo wyrobienie (mając już zakwas/zaczyn) i wypiek chleba to bajka, tak zrobienie zaczynu już nie jest proste. To znaczy niby jest, tylko nie zawsze wychodzi, i to najczęściej zniechęca początkujących.
Nie będę tu filozofował i wymyślał coś co zrobili przede mną inni. dlatego podaję poniżej przykładowe dwa linki (w necie tego całe mnóstwo "jak zrobić zakwas") wg mnie najciekawsze.
Start z mąką nie zawsze wychodzi. Pewniejsze jest zrobienie zakwasu/zaczynu ze starego chleba (tak zaczynaliśmy, a przepis jest w linku nr 1). Ale UWAGA!, chleb ten (żytni, razowy) musiałby być też robiony na zakwasie. Takowy można kupić na wagę w cenie ok. 8 - 9 zł za kg, ale ... trafia się w tej cenie też "chrzczony" drożdżami.
Ponadto nie nabierajmy się na kolor chleba, w szczególności razowego bardzo ciemnego. Często jest to zwykły chleb pszenny z minimalnym dodatkiem mąki żytniej razowej (aby można było na etykiecie napisać razowy) i podbarwiany karmelem! :shock:
Aby się od samego początku nie stresować, najlepiej pozyskać gotowy zakwas od kogoś kto już wypieka chleb sam lub z ... piekarni :D Potem to już z górki :mrgreen:

Nr 1 https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... 4564,d.ZGU

Nr 2 https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... 4564,d.ZGU

Kowalskiego chleba pełna gęba?
Hej, nic lepszego na tym świecie
Do jedzenia nie znajdziecie,
Nawet gdybyś w gębie nie miał zęba.

: 03 lut 2014, 17:24
autor: Bodar
Vanir pisze:ze 3 jajca do tego...
... na boczusiu. Vaaanir, ja tu z Tobą dzielę się ostatnią kromką, a ty mnie tak bardzo nie lubisz? Za co? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

: 03 lut 2014, 19:59
autor: Dracorian
A mama mojego przybieranego wujka wyrabia chlebek a ciocia serek.Z własnej krówki.Od czasu do czasu sobie jem

: 03 lut 2014, 20:05
autor: Vanir
bobodar pisze:
Vanir pisze:ze 3 jajca do tego...
... na boczusiu. Vaaanir, ja tu z Tobą dzielę się ostatnią kromką, a ty mnie tak bardzo nie lubisz? Za co? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Za robienie mi przeraźliwego smaka na swojskie żarło, które jako człek prosty a wsiowy uwielbiam :P

: 03 lut 2014, 20:16
autor: Bodar
Vanir pisze:Za robienie mi przeraźliwego smaka na swojskie żarło, które jako człek prosty a wsiowy uwielbiam
Grzesiu, tylko cichutko, nie mów nikomu, mam jeszcze szyneczki i boczuś z własnej wędzarni

: 03 lut 2014, 20:17
autor: Grzegorz K.
Oj tak... mniam. :P

: 03 lut 2014, 20:22
autor: Vanir
Ok, nie powiem nikomu ;)
Gdyby nie dzieliła nas taka odległość byłbym Twoim klientem na mięsiwo :)
Tej wiosny sam planuję postawić małą wędzarnię i 1-2 ule, bo mam ku temu warunki, a miodek i wosk zawsze się przydadzą.

: 03 lut 2014, 20:51
autor: Drwal
Ja mam wędzarnie :-) a masz mnie nie daleko. Się dogadamy to coś owędzę i Cię odwiedzę...

: 03 lut 2014, 21:15
autor: Tadek
ja w sobotę wędziłem, akurat czarny mi do chałupy zlazł to zniknąłem i miło spędziłem czas. teraz goloneczki pekluję do soboty będą miodzio. szkoda tylko bo z chlebem już nie walczę brakuje mi na to czasu ale przepis miałem już dopracowany.

: 03 lut 2014, 21:33
autor: Bodar
Vanir pisze:Tej wiosny sam planuję postawić małą wędzarnię i 1-2 ule,
Nie małpuj :facepalm: postaw chociaż 3 :mrgreen:

: 03 lut 2014, 21:54
autor: Vanir
Haha, im dłużej tu bywam tym więcej wspólnych zainteresowań odnajduję :D Miło, miło.

3 za dużo będzie. Może postawię tylko 1 coby zobaczyć, 2 to takie maksimum.