na początku potrzebny będzie pręt (tutaj 20x20, długość 14cm - lepiej dłuższy niż krótszy:) ).
zaznaczam środek. wierce otwory wiertłem 4-4,5mm na odcinku troche mniejszym niż najszersza część trzpienia w głowni.
następnie grzeje pręt. tutaj akurat w piecu gazowym.
z prawej strony jelca widać pierwsze kucie.
z lewej strony widać drugie kucie - na sztorc wydłużonego i rozpłaszczonego wczesniej ramienia takiego jak po prawej stronie.
czynność tą powtarzam aż do uzyskania potrzebnej mi grubośći i szerokość.
czyli znowu kuje raz na płasko raz na sztorc. warto cały czas obserwować symetrię obu ramion,
tak aby były podobne licząc od środka otworu.
następnie mamy coś takiego. lewe ramię wyszło dłuższe niż prawe, ale ja to i tak poźniej ucinam symetrycznie,
więc zawsze wykuwam dłuższe ramiona:)
po obcięciu ramion do potrzebnej mi długości (tutaj cały jelec ma jakies 20cm)
rysuje sobie kształt, który chce uzyskać. okazało się, że musze przekuć jeszcze raz końcówki ramion,
tak aby były nieco bardziej spłaszczone.
i gotowe.
po wyszlifowaniu wstępnego kształu (czego jeszcze nie zrobiłem) dopasowuje otwór do głowni miecza,
tak aby od dołu zachodził nieco na krawędzie ostrzy, czyli zakrywał je. dalsza szczegółowa obróbka
po kolei: szlifierką kątową, pilnikiem w razie potrzeby, poźniej taśmówką do 80tki,
a na końcu ręczne polerowanie.
jak jelec będzie gotowy to wrzuce dalszą cześć zdjęć. ale najpierw musze zrobić głownię,
a to zajmie dużo wiecej czasu
jeśli ktoś ma jakieś inne pomysły i rady to wpisujcie