Strona 1 z 3

Broń obuchowa

: 16 sty 2011, 19:51
autor: Marek
Nie mogłem wybrać miejsca gdzie to wsadzić to wybrałem miecze jako również broń.

Spotkał się ktoś z informacjami, lub może ktoś już robił coś takiego, jak wykuć bez użycia spawarki tradycyjnymi metodami buzdygan i kiścień. Szukałem trochę, patrzyłem na zdjęcia i jedynie tutaj:
http://www.wk.pl/foto/f815.jpg
widać, że mogły to być złożone nie do końca na pół i bokami przyłożone blachy ale jak mogło być zrobione coś takiego?
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... zdygan.jpg
pomimo w miarę dobrego zdjęcia nie mogę się dopatrzeć.

Druga sprawa jak były przymocowywane kolce do kiścieni?

EDIT
znalazłem właśnie takie coś
http://otlichnik.tripod.com/medmace3.html
na jednym zdjęciu jest szew

: 17 sty 2011, 14:48
autor: Marek
Chyba trzeba po muzeach pochodzić i na żywca się przypatrzeć :/ Ten z Malborka na przykład

: 18 sty 2011, 11:13
autor: WitekSce
Myślę, że można zaryzykować i powiedzieć, że tylko i wyłącznie odlewano takie i hartowano. Wiele razy próbowałem rozkminić jak buzdysie mogły być zrobione i nic innego mi do głowy nie przychodzi. Wykuć się tego raczej nie chyba że ma ktoś jakiś pomysł jak.

: 18 sty 2011, 13:40
autor: Marek
Na jakimś angielskim forum wyczytałem, że ktoś robił jakby z płaskownika harmonijkę a potem zgrzał końcówki w pierścień i powstał flanged mace. Najgorsze by było chyba właśnie równe zgrzanie końcówek przez tą wąską szczelinę.

Coś takiego najpierw:
_|_|_|_|_|_|_
Potem zgrzać końce w pierścień

: 25 sty 2011, 21:01
autor: Nidhogg
Widziałem kiedyś egzemplarz, w którym pióra były wlutowane na mosiądz w rowki. Co do odlewania, to z tego co wiem, przed XVII wiekiem nie odlewano żelaza.

: 26 sty 2011, 00:18
autor: ADALBERTUS
Były odlewane, były kute i były lutowane. Odlewano nie żelazo (płynne dopiero w połowie XIXw) ale żeliwo. Piaskowski w pracy "Gdańsk średniowieczny" opisuje głowicę dyskoidalna do miecza, która była odlewana z żeliwa. Surówka po raz pierwszy popłynęła w Styrii w połowie IXw.

Mam pewne wątpliwości co do odlewania staliwa już w XVIIw. Mój były szef twierdził, że części do zamków skałkowych ANXII (a więc koniec XVIIIw.) właśnie odlewano. Niektóre detale na broni palnej z XVIII-XIXw wyglądają na odlewy staliwne, z drugiej strony do połowy XIXw. nie potrafiono w hutach uzyskać stali tylko ciastowate żelazo, więc sam nie wiem. Osobiście skłaniam się do stwierdzenia o zupełnie sporadycznej i wręcz laboratoryjnej możliwości odlewania staliwa przed rokiem 1860. Potwierdzały by to przekonanie ogromne kłopoty Anosowa ze Złotoustu, który próbował przetopić żelazo aby uzyskać stal damasceńską.

Pokłony
ADALBERTUS

: 26 sty 2011, 09:35
autor: Nomad
A no właśnie, u nas były problemy z przetopem żelaza, a w Indii wytapiano stal bułatową? Przecierz wtedy nie było chyba szamotu, i nie potrafiono uzyskac aż tak dużych temperatur, więc jak?

: 26 sty 2011, 09:41
autor: ADALBERTUS
Temperaturę to w swoim palenisku kowalskim bez problemu uzyskasz. Problem w odpowiedniej konstrukcji tygla i w odpowiednim gatunku gliny. Po iluś-tam próbach dobrał proporcje i wytopił bułat, ale nie była to skala przemysłowa. W Indiach też nie robiono tego na skalę przemysłową w naszym znaczeniu - ich tygle dawały około 1~2 kg żelaza.

ADALBERTUS

: 26 sty 2011, 10:39
autor: dara

: 26 sty 2011, 11:28
autor: Nomad
O kurde, ciekawa ta kolumna.

To, że uzyskiwano bułki o takiej wadze wiem, jedynie się dziwiłem, że tygle z gliny nawet z dodatkami przetrwają tak długi wytop. Będe może w tym roku przeprowadzał próby z wytopieniem bułatu, ale w piecyku na olej. Adski z knives przeprowadza udane próby wytopu, dośc regularnie opisuje efekty, i problemy, zrobił nawet kilka noży.

: 26 sty 2011, 14:04
autor: ADALBERTUS
Następny przykład na to, jakie bzdury niedouczony dziennikarz potrafi powypisywać. A do tego tłumacz znający język, ale nie znający tematyki tłumaczonego tekstu.

Pokłony
ADALBERTUS

: 26 sty 2011, 14:22
autor: dara
ADALBERTUS pisze:
Następny przykład na to, jakie bzdury niedouczony dziennikarz potrafi powypisywać. A do tego tłumacz znający język, ale nie znający tematyki tłumaczonego tekstu.

Pokłony
ADALBERTUS
Rozwiń swoja myśl z łaski swojej

: 26 sty 2011, 19:41
autor: Marek
Nidhogg pisze:Widziałem kiedyś egzemplarz, w którym pióra były wlutowane na mosiądz w rowki. Co do odlewania, to z tego co wiem, przed XVII wiekiem nie odlewano żelaza.
na mosiądz nie było by to za miękkie i przy mocniejszym uderzeniu pióra by po prostu odpadły?

: 26 sty 2011, 19:56
autor: Nomad
E, lutowanie na mosiądz wbrew pozorom nie jest takie słabiutkie, spawałem tym kilka rzeczy, i dobre zlutowanie trzyma dośc mocno, na pewno nie odpadłyby.

: 26 sty 2011, 23:17
autor: ateem
na mosiądz lutuje się płytki z węglika do noży tokarskich i nie odpada to.