Strona 1 z 2

Miecz wikiński treningowy. ;)

: 06 kwie 2011, 00:18
autor: Halfgar
Mieczyk kuty częściowo na zimno, stal sprężynowa, dł. głowni ok. 70 cm.
Wykonany niestety stosunkowo niestarannie, gdyż służyć ma jako żelazo typowo treningowe. ;) Jak widać, nie wykułem nawet zbrocza.
Na swoje usprawiedliwienie powiem, że do wykonania porządnej, reprezentacyjnej, bojowej głowni dopiero się przymierzam. ;)

http://img192.imageshack.us/i/20022011654.jpg

http://img576.imageshack.us/i/20022011650.jpg/

: 06 kwie 2011, 07:44
autor: Marek
na zimno to trochę niebezpiecznie, może pęknąć. Robiłeś testy sprężystości/twardości? Ogólnie bardzo mi się podoba i to właśnie taki typ, nie dopolerowany i widać że kuty :)

: 06 kwie 2011, 09:36
autor: Halfgar
Sęk w tym, że robiłem. :D Ponieważ nie ma jakiejś wstrząsającej wartości, więc mogłem sobie pozwolić na próby destrukcyjne. :D Pomimo, że krawędź jest wyprowadzona na nieco mniej niż dwa milimetry, bez uszczerbku zniósł walenie z całej pety po starej konstrukcji z półcalowych rurek. :P A krzepy nieco mam :D Rurki zniosły to gorzej. :P
Na zimno zresztą robiłem głównie wykończeniówkę. Wyprowadzenie rdzenia, ości i zgrubnego kształtu było na gorąco. Trzeba też wziąć pod uwagę, że zahartowałem go dosyć nisko jak na taką stal, a to także zmniejsza ryzyko pęknięcia. :)

: 06 kwie 2011, 10:52
autor: Marek
w takim razie wszystko w porządku :) Wykończeniówka na zimno to dobry sposób bo jeszcze sklepuje i utwardza stal dlatego nawet zwykłą st3 można doprowadzić do całkiem niezłej twardości, gorzej ze sprężystością ;)

: 06 kwie 2011, 11:03
autor: Halfgar
Ekstremalnie sprężysty niestety nie jest, bałem się go przehartować. :) Wolę, żeby był lekko plastyczny, niż za twardy, bo jak dorwie go dwóch lekkogłowych Wikingów, traktujących miecze jak pały do bejsbola, to marny byłby jego los. :D

: 07 kwie 2011, 20:46
autor: Beriadan
Również wole mieć miecz zbyt miękki niż za twardy. Miękki miecz jek się zegnie można potem "naprostować", a twardy jak pęknie to już nie za wiele da się zrobić ;) .
Mam natomiast pytanie: z cego zrobiłeś głowice i jak ją zamocowałeś? Ostatnio szukam różnych sposobów i chciałbym się dowiedzieć jak robią to inni.

: 07 kwie 2011, 22:17
autor: Halfgar
Głowica...? Zwykła stal konstrukcyjna. Wykonuję zwykle na dwa sposoby.
Opcja pierwsza, wytrzymalsza:
Dwie płaskie części z wypiłowanymi bruzdami na kształt końca trzpienia, zgrzewam, następnie pilnikiem dopiłowuję kształt powstałego z dwóch bruzd otworu, nasadzam na trzpień, zakuwam i formuję na gorąco, po czym wystający koniec trzpienia zakuwam. (postępowanie podobnie jak w przypadku nitowania, należy tylko zwrócić uwagę, aby koniec trzpienia był całkowicie odpuszczony) Zaletą tego rozwiązania jest możliwość zakucia głowicy na trzpieniu o przekroju prostokątnym i o dużej szerokości, co sprawia, że złamanie lub rozruszanie głowicy jest praktycznie niewykonalne.
Opcja druga, bardziej "historyczna":
Głowica odkuta lub wycięta zgrubnie z jednego kawałka stali, przewiercona na wylot wiertłem nadwymiarowym w stosunku do trzpienia, po nasadzeniu na trzpień o klasycznej formie, czyli zwężający się w klin, zostaje zakuta na gorąco i zakontrowana podobnie jak w opcji pierwszej.
W jednym i drugim przypadku, precyzyjne wyważanie i dokładniejszą obróbkę wykonuję już na osadzonej głowicy. :)

Zaś, co do twardości miecza, mój jest sprężysty, ale nie w stopniu, który zagrażałby mu uszkodzeniem. :) Po prostu stal sprężynowa sama z siebie nie jest jakimś szalonej jakości materiałem, więc bez kompozytowania jej nie warto się szarpać. :) Dlatego zahartowałem ją dosyć nisko, ale na tyle, żeby też nie szczerbił się zbyt szybko podczas walki. :) Odkształca się bardzo niechętnie. :P

: 08 kwie 2011, 20:10
autor: Beriadan
Dzięki bardzo.
Czyli jednak zakuwane na gorąco. Ja przewiercam na wylot po czym (po uprzednim rozgrzaniu) zaklepuje trzpień tak jak przy nitowaniu.

: 08 kwie 2011, 22:51
autor: Halfgar
Rozwiązanie w zasadzie poprawne. Ma jedną, poważną wadę... Tak osadzona głowica podczas intensywnej walki, a zwłaszcza przy braku umiejętności ze strony walczących, ma tendencję do obruszania się. :/ Dawno temu, posługiwałem się takim właśnie mieczem z obluzowaną głowicą i strasznie na niego k... eee, to jest... narzekałem na niego strasznie. :mrgreen:

: 17 kwie 2011, 21:54
autor: WitekSce
Super miecz :) Wygląda zgrabniej niż inne miecze wikińskie, które widziałem. Ciekawe jakby się sprawdził w walce :)

: 18 kwie 2011, 09:12
autor: Marek
ten miecz to wychodzi poza moją skalę fajności... i to bardzo mocno :/ arcymistrzostwo :P

: 18 kwie 2011, 11:59
autor: Halfgar
W walce już się sprawdza. ;) Daje radę. Waży 1,2 kg, czyli skandalicznie ciężki nie jest i dosyć sensownie wyważony. :)

renek, broń prześliczna. :) Poniewaz to damast, więc obstawiam, że poradziłby sobie znakomicie, pod warunkiem, że osadzenie jest solidne. :) Ale ja, mając coś takiego, nie zdobyłbym się na walkę nim. :) Za bardzo byloby mi go szkoda. :P

: 21 kwie 2011, 22:29
autor: WitekSce
Piękny miecz :) W sumie nie wiem jak się walczy damastem nigdy takiego w nie widziałem
(po za muzeum), przy puszczam że mógłby być słabszy od miecza 1 kawałka stali.

: 22 kwie 2011, 07:55
autor: bey
Materiał jednorodny zawsze będzie wytrzymalszy

: 22 kwie 2011, 09:31
autor: dara
bey pisze:Materiał jednorodny zawsze będzie wytrzymalszy
To akurat różnie bywa.
Przykładem mogą być stopy miedzi, gdzie stop jest wytrzymalszy niż oddzielne metale użyte do stopu.Drugi przykład to żelbeton a genialną konstrukcją jest siatkobeton.No i zwykłe drewno.
Właśnie niejednorodność nadaje im wytrzymałość.