Miecz rzymski "IMP"
: 24 lis 2013, 20:59
Witam,
Po raz kolejny zabrałem się za rekonstrukcję tego miecza:
http://www.platnerz.com/platnerz-com/br ... foto1.html
Poprzednio miałem do dyspozycji tylko dokumentację archeologiczną, teraz miałem okazję obejrzeć oryginał i wypożyczono mi odlew tego miecza. W swojej naiwności sądziłem, że zbudowany jest tak jak na przedstawionych na mojej stronie internetowej rysunkach. Biję się w piersi – jakieś bielmo mi padło na oczy a do głowy nawet mi nie przyszła myśl, że i w tym przypadku tamci kowale „bawili” się dziwerem. Na pierwszy rzut oka wygląda, że miecz zbudowany jest tak:
http://www.platnerz.com/platnerz-com/br ... foto6.html
Czyli ostrze, sznur skręcany w prawo, sznur skręcany w lewo i znów ostrze.
Gdyby tak było naprawdę, na jednym płazie włókna dziweru rozchodziłyby się od rdzenia do ostrzy a na drugim odwrotnie – zbiegałyby się do osi miecza. Innymi słowy włókna na obydwu płazach byłyby skrzyżowane. Sęk w tym, że na obydwu płazach włókna biegną tak samo.
http://www.platnerz.com/platnerz-com/br ... oto3a.html
Mamy więc (chyba ???)tylko dwie możliwości. Albo miecz ma dziwer złożony z 4 sznurów dziweru po dwa na każdym płazie skręconych w jodełkę rozbieżną patrząc ku sztychowi, albo jest to zgrzewka pręta utworzonego przez plasterki podobnie ułożone jak przewracające się kolejno kostki domina. Gdyby były to 4 sznury, to mielibyśmy taki układ włókien (licząc od powierzchni głowni):
Skośne rozbieżnie>skośne zbieżnie>skośne zbieżnie>skośne rozbieżnie.
Ale warstwy blisko powierzchni krzyżowałyby się z warstwami leżącymi w pobliżu środka głowni. Jednak – co widać na fotce
http://www.platnerz.com/platnerz-com/br ... oto3a.html
część pęknięć i ubytków korozyjnych przechodzi na wylot dokładnie w miejscu zgrzewania włókien. Świadczy to o tym, że włókna się nie krzyżują, a więc nie mogą to być dwa ani cztery sznury dziweru. W takim razie jak to mogło być zrobione ? Ja chyba jestem za stery na takie zagadki, bo znów stanąłem w punkcie wyjścia – po prostu nie wyobrażam sobie praktycznego sposobu wykonania takiej głowni. Może komuś przyjdzie jakiś pomysł do głowy ?
Pokłony.
ADALBERTUS.
Po raz kolejny zabrałem się za rekonstrukcję tego miecza:
http://www.platnerz.com/platnerz-com/br ... foto1.html
Poprzednio miałem do dyspozycji tylko dokumentację archeologiczną, teraz miałem okazję obejrzeć oryginał i wypożyczono mi odlew tego miecza. W swojej naiwności sądziłem, że zbudowany jest tak jak na przedstawionych na mojej stronie internetowej rysunkach. Biję się w piersi – jakieś bielmo mi padło na oczy a do głowy nawet mi nie przyszła myśl, że i w tym przypadku tamci kowale „bawili” się dziwerem. Na pierwszy rzut oka wygląda, że miecz zbudowany jest tak:
http://www.platnerz.com/platnerz-com/br ... foto6.html
Czyli ostrze, sznur skręcany w prawo, sznur skręcany w lewo i znów ostrze.
Gdyby tak było naprawdę, na jednym płazie włókna dziweru rozchodziłyby się od rdzenia do ostrzy a na drugim odwrotnie – zbiegałyby się do osi miecza. Innymi słowy włókna na obydwu płazach byłyby skrzyżowane. Sęk w tym, że na obydwu płazach włókna biegną tak samo.
http://www.platnerz.com/platnerz-com/br ... oto3a.html
Mamy więc (chyba ???)tylko dwie możliwości. Albo miecz ma dziwer złożony z 4 sznurów dziweru po dwa na każdym płazie skręconych w jodełkę rozbieżną patrząc ku sztychowi, albo jest to zgrzewka pręta utworzonego przez plasterki podobnie ułożone jak przewracające się kolejno kostki domina. Gdyby były to 4 sznury, to mielibyśmy taki układ włókien (licząc od powierzchni głowni):
Skośne rozbieżnie>skośne zbieżnie>skośne zbieżnie>skośne rozbieżnie.
Ale warstwy blisko powierzchni krzyżowałyby się z warstwami leżącymi w pobliżu środka głowni. Jednak – co widać na fotce
http://www.platnerz.com/platnerz-com/br ... oto3a.html
część pęknięć i ubytków korozyjnych przechodzi na wylot dokładnie w miejscu zgrzewania włókien. Świadczy to o tym, że włókna się nie krzyżują, a więc nie mogą to być dwa ani cztery sznury dziweru. W takim razie jak to mogło być zrobione ? Ja chyba jestem za stery na takie zagadki, bo znów stanąłem w punkcie wyjścia – po prostu nie wyobrażam sobie praktycznego sposobu wykonania takiej głowni. Może komuś przyjdzie jakiś pomysł do głowy ?
Pokłony.
ADALBERTUS.


