Strona 1 z 1

Konstrukcja rękojeści karabeli

: 02 kwie 2014, 11:58
autor: Nomad
Mam pytanie co do szczegółów jak wykonywane były rękojeści karabel.

Chcę wykonać taki model:

Obrazek

Jak widać trzpień jest normalny, wąski, z otworami do nitowania. Więc nie jest to na pewno konstrukcja typu fulltang, gdzie trzpień ma taki sam profil jak okładziny.

W tej samej książce natomiast podany jest przekrój rękojeści:

Obrazek

Na innym forum natomiast znalazłem taką konstrukcję:

Obrazek

Co byłoby bardziej logiczne.

W książce piszą też że często wolną przestrzeń między okładzinami rekojeści wypełniano kitem grafitowym dla wyważenia i wzmocnienia. Co to za kit?
Z takiego opisu wynikałoby ze proste klepki nitowano do trzpienia, wolną przestrzeń szpachlowano kitem ze tak powiem i na obwód dawano taśmę, tylko jak ona się w takim razie rekojeści trzymała, gdy opis jest że była ona lutowana. Do czego w takim razie? Trzpień sięgał na sam koniec rękojesci i tam do niego lutowano tą taśmę?

Samo to, że trzpień mógłby być taki jak rękojeść nie stanowiłoby problemu, gdyby nie to że fizycznie niemożliwym przy niektórych profilach zagięcia tylnej części staje się montaż jelca. Bo chyba nie nasuwano go od strony głowni? Nie miałby się jak wtedy trzymać, nie ma nita który przechodzi przez wąsy i trzpień dzięki któremu mógłby się w taki sposób trzymać.

Więc jak historycznie wykonywano takie rękojeści?

: 02 kwie 2014, 12:48
autor: BANAN
Chyba tutaj to Bey może najwięcej pomóc :/

: 02 kwie 2014, 14:36
autor: Remington
Po kolei:
Z rysunku tzw. trzpień głowni z taśmą, to nie trzpień, tylko rękojeść w postaci np. mosiężnej blachy z przylutowaną po krawędzi taśmą. Do tej blachy nitowano dopiero trzpień szabli, którym był kawałek płaskownika z otworami. By zachować osiowość rękojeści, blacha rękojeści była przesunięta np. w lewo o grubość trzpienia, który przychodził po prawej stronie. Konstrukcje czasem się trochę różniły, często jelec dało się nasunąć od strony głowni. Swojego czasu robiłem restaurację szabli z oprawą karabelową, z której ktoś zdjął jelec. Był on w środku wypełniony kitem, coś w rodzaju stopu kalafonii, smoły, i z jakimś wypełniaczem. Z tych składników na oko sporządziłem kit, jako wypełniacz dałem mieloną glinkę kaolinową. Po zastygnięciu było twarde i wytrzymałe. Po osadzeniu jelca na rękojeści ustawiłem go osiowo i unieruchomiłem drewnianymi klinami (od strony głowni), przy rękojeści szpary uszczelniłem plastyczną gliną. Po lekkim podgrzaniu palnikiem obsady głowni i jelca wlałem rozpuszczony kit w szczeliny pomiędzy jelcem i głownią. Po zastygnięciu naddatki kitu wstępnie zeskrobałem, a resztę ładnie się doczyściło szmatką i rozpuszczalnikiem nitro i acetonem.
W miarę jasne?

: 02 kwie 2014, 15:08
autor: Nomad
Tak, rozumiem :) Czyli podobnie do moich przypuszczeń.

Akurat w moim przypadku jelec ewidentnie od strony ostrza się nie da nałożyć przez rozszerzone pióro.

Dla jasności jeszcze co do rękojeści.
Ta blacha mosiężna do której jest na obwodzie taśma przylutowana, jest tylko po jednej stronie trzpienia, np patrząc od grzbietu po lewej stronie? Czy można dać konstrukcję która przypomina pudełko, czyli 2 blaszki mosiężne takie same z dolutowaną taśmą, tak rozmieszczone zeby się trzpień zmieścił w środku, a wolna przestrzeń zakitowana?
Wtedy by było symetrycznie. Bo w takiej rekojęsci nie widzę miejsca na głowicę która zrównoważy ciężar głowni choćby w małym stopniu jak to ma miejsce w innych szablach, więc mając takie pudełko wypełnione kitem z miejscem na trzpień automatycznie rękojeść by przybrała na wadze.

Dobrze myślę?

: 02 kwie 2014, 20:48
autor: bey
Coś mi się fotki nie otwierają, więc tak z głowy, mam nadzieję, że coś pomogę.
Puszka karabeli zawsze była jednostronna. Zasadniczo karabela niema wagowej głowicy, puszka jest dookoła rękojeści, tył (głowica ) stylizowana w kształt głowy orła, oraz poszerzające się okładziny ku głowicy. Ze względu na przesunięcie opaski na puszce okładziny (lewa, prawa) były różnej grubości. Zdarzało się, że końce opaski puszki były wygięte (90 st) ułożone do kształtu jelca i nitowane do niego. Okładziny rękojeści często wchodziły do wnętrza jelca, wiec otwór w nim miał wielkość przekroju rękojeści. Do wypełnienia jelca stosowano różne wypełniacze włącznie z ałunem.

: 02 kwie 2014, 20:51
autor: Remington
Jeśli chcesz robić historycznie, to źle kombinujesz. Blacha rękojeści była umieszczona niesymetrycznie względem osi szabli. Nitowanie blachy z trzpieniem (2-3 nity) w zupełności wystarczało, bardzo dobrze scalało i usztywniało konstrukcję.
Technicznie wychodzi na to, że na krawędź blachy rękojeści musi być niesymetrycznie nalutowana taśma, jak i grubości okładzin muszą być różne. Wnętrze rękojeści nie było zalewane kitem, wolną przestrzeń w większości wypełniały okładziny. Wyważenie musisz uzyskać na profilu i grubości głowni, choć karabelowate siłą rzeczy ciężarem leciały na głownię.

: 02 kwie 2014, 21:06
autor: bey
Konstrukcja rękojeści karabeli w formie puszki, powodowała, że okładziny niekoniecznie musiały być z wytrzymałego materiału, zdarzało się wręcz, że zastosowany materiał był bardzo kruchy.
I koniecznie zrób szewrony na rękojeści :P

PS.
Wąs chwytny jelca prawie zawsze był nitowany z całością, czyli ten nit przechodził przez wąsy jelca, okładziny, trzpień i puszkę :P

: 02 kwie 2014, 22:02
autor: Nomad
Dziękuję za odpowiedzi :) teraz już wiem wszystko co mi potrzeba.

O tym materiale czytałem, właśnie ze dawano kamienie różne nawet na rękojeść :)

Ja dam albo róg albo drewno, oczywiście z szewronami i zapewne nabijane ozdobne gwoździe też zrobię.

W tygodniu następnym zaczne prace nad głownią i jak się zacznę brać za rekojeści to wrzucę efekty :)

Jeszcze raz dziękuję za cenne informacje

: 27 kwie 2014, 18:53
autor: kowmal
Witaj
jeśli jesteś jeszcze w trakcie pracy to może te fotki Ci pomogą.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

: 28 kwie 2014, 17:40
autor: Nomad
Dziękuję, to potwierdza informacje które zdobyłem już :)

: 28 kwie 2014, 19:56
autor: bey
To nie karabela ino pala :P

: 28 kwie 2014, 20:28
autor: kowmal
bey, a jak myślisz skąd technologia szła

: 29 kwie 2014, 20:26
autor: bey
Karabela ma trzpień sztabkowy, a pala trzpień w kształcie rękojeści. Poza tym typowa pala nie posiada puszki. Na dodatek profil głowni, choć podobny to diametralnie różny. No Nie wiem jak z tym kierunkiem technologii :P

: 29 kwie 2014, 20:51
autor: kowmal
Oj bey , w pytaniu nie chodziło o kształty i różnice tylko jak wykonać.
A po tych zdjęciach przy włączonym myśleniu, można.
Tak mi się wydaje.
Pozdrawiam