Kuźnia-zakładamy działalność- jak dostosować pomieszczenie?
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Kuźnia-zakładamy działalność- jak dostosować pomieszczenie?
Zakładając działalnośc gosopdarczą, jak dostosowac pomieszczenie w kuźni aby uniknąć niemiłych zgrzytów u urzędasami?
Tzn. czy musi być jakaś specjalna wentylacja dla tego typu pomieszczeń?
czy musze mieć oddzielny licznik prądu od domowego?
czy trzeba mieć umywalke itp
Na co poprostu mamy zwrócić uwagą.
Z góry dziękuję.
Tzn. czy musi być jakaś specjalna wentylacja dla tego typu pomieszczeń?
czy musze mieć oddzielny licznik prądu od domowego?
czy trzeba mieć umywalke itp
Na co poprostu mamy zwrócić uwagą.
Z góry dziękuję.
Dużo zleży od tego czy chcesz kogoś kogoś zatrudnić, wtedy pomieszczenia socjalne są konieczne, pod działalność jest inna taryfa, więc potrzebny jest oddzielny licznik, wydajna wentylacja to nie tyle wymóg co konieczność, zwłaszcza jeśli spawasz mma, tablice BHP do każdej maszyny i gaśnice na stanowiskach, porządna instalacja z odbiorem, wyjścia ewakuacyjne i oczywiście tabliczki do nich prowadzące, no i BHP-owiec n etacie
polska jest krajem martwych przepisów, ale licznik radził bym założyć kary są kosmiczne, znajomy za przydomowy warsztat samochodowy zapłacił 10.000
Wiem, że odgrzeje kotleta ale temat pasuje
Chciałbym się dowiedzieć, jak w rzeczywistości wygląda sprawa. Jeśli założę kuźnie tak legalnie i nie zatrudniam nikogo, to czy ktoś musi sprawdzić/odebrać mój budynek w którym jest prowadzona taka działalność ? Budynek znajduje się na tej samej działce co dom, więc adres ten sam.
Chciałbym się dowiedzieć, jak w rzeczywistości wygląda sprawa. Jeśli założę kuźnie tak legalnie i nie zatrudniam nikogo, to czy ktoś musi sprawdzić/odebrać mój budynek w którym jest prowadzona taka działalność ? Budynek znajduje się na tej samej działce co dom, więc adres ten sam.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"