Dwa dni temu naćpałem się Red Bulla i dostałem takiego kopa że wreszcie zabrałem się do zrobienia własnej niby-kuźni:

Jako kowadło będzie działał dziesięcio kilowy młot na pniaku, szyna na wszelki wypadek (dziadek na tym płot robił). A jako palenisko zadek od starego bojlera. Niechcący nieźle wyszło bo dzięki tej rurce od dołu będę miał łatwo podczepić stary odkurzacz żeby działał jako miech.
Teraz mam lekki problem jak się zabrać do wypicowania tego paleniska I potrzebuję pomocy bardziej doświadczonych żeby poprowadzili mnie w dobrym kierunku. Pomysł mam taki:

A) Mam 6 szamotówek. Rozłupię je na mniejsze kawałki, wyłożę dno i boki i wypełnię szpary cementem szamotowym.
B) W dziurę idzie trójnik z trzema 20cm półcalowymi rurkami w których są nawiercone dziurki. Rurki po obu stronach zatkane zaprawą szamotową żeby powietrze nie uciekało.
Jeszcze się do tego nie zabrałem ale mam zamiar jeszcze wyciąć kwadratową szpare po przeciwnych stronach bo garnek jest trochę wysoki a mam ochotę pobawić się w coś dłuższego niż 40cm.
Ma to sens?
Jeszcze kilka pytań:
- Jak grubo ma być i jak długo schnie ten cały szamocement? Mieszać to z czymś? Kupiłem to cuś w pobliskim OBI, wiaderko 3,5kg za 13 zeta I pisało że jeśli używane ma być poniżej temp 1000 stopni to mieszać z cementem portlandzkim lub szkłem wodnym, a wytrzymuje temperaturę do 1350. Cegłówki mają jakieś 4 cm grubości.
- Co do rurek, czy to prawda że ocyknowane wydzielają trujące opary jak się je podgrzeje (kupiłem te czarne gazowe na wszelki wypadek).
- Co do dziur na powietrze, ile tego wiercić? Za dużo to się rozlezie i da za mało ciepła (chyba?), za mało to mi się od zatoru powietrza odkurzacz skopci.
- Co do paliwa, czy wystarczy brykiet drzewny, czy muszę szukać koksu? (trochę cięzko mi to znaleźć...)
Teraz trochę z innej beczki:
- Czy ta szyna nada się jako materiał na ostrze? Nie mam pojęcia co to za stal i mam zamiar zrobić próbę tego kiedy palenisko będzie już gotowe (odciąć pasek, wyklepać, zahartować w oleju i próba pilnika). Leży to na dworze od jakiś 40+ lat ale warstwa rdzy na tym nie przekracza 1mm. Jeśli nie to mam stary resor (nie sprężyna tylko taka długa taśma). Słyszałem że taka sprężynówa nadaje się na ostrza.
- Czy na takim czymś można zrobić forge weld (nie znam plskiej nazwy tej techniki)? Chciałbym to choć raz przetestować ale za diabły nie mam pojęcia gdzie dorwać boraks... (PS może nawet damast w przyszłości...)
- Chciałbym choć raz zrobić hamon - nie katanę bo to trochę za wysoki próg jak na razie, ale hamon można zrobić nawet na zwykłym nożu. Kupiłem 4izol (klej ogniotrwały, maks temp 1000C I użyje tego zamiast glinki) ale chciałbym żeby to naprawdę wyszło na wierzch więc chciałbym toto wytrawić w chlorku żelaza. Gdzie dostać taki specyfik? Ja głównie kręcę się po Targówku ale wątpię żeby w Castoramie dostać taką chemię, więc gdzie w Warszawie dostać takie coś?