Trochę mnie graffic z tym "lepieniem" postraszył. A że nastawiłem się już psychicznie na poszukiwania w poniedziałek materiału na kotlinę, to chyba trzeba iść za ciosem i robić porządnie...
Pierwsze palenisko
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Pierwsze palenisko
Dmuchawę akurat mam o tyle zarąbistą, że ma płynną regulację obrotów (od ledwo ledwo ruszamy listkami na osice do regatowego napędu żaglówki) i jest to najbardziej profesjonalny element całej tej mojej "kuźni" jak do tej pory
Postaram się wykombinować rury którymi pokieruję z niej powietrze, coby jej nie usmażyć. Jak się nie uda - zostanie zelmer
Trochę mnie graffic z tym "lepieniem" postraszył. A że nastawiłem się już psychicznie na poszukiwania w poniedziałek materiału na kotlinę, to chyba trzeba iść za ciosem i robić porządnie...
Trochę mnie graffic z tym "lepieniem" postraszył. A że nastawiłem się już psychicznie na poszukiwania w poniedziałek materiału na kotlinę, to chyba trzeba iść za ciosem i robić porządnie...
Re: Pierwsze palenisko
Tylko się zbytnio nie śpiesz, bo będzie kilka riplejów, a to może "podciąć skrzydełka" nawet przy sporej dawce entuzjazmuOgur pisze:/.../ chyba trzeba iść za ciosem i robić porządnie...
Na Twoim miejscu, zamiast smarkać stół w niedzielę , wziąłbym rowerek i dygnął się do Pniewa do Kuźni Kurpiowskiej (masz tam kilka/kilkanaście km) i spojrzał co i jak wygląda
BANAN, wystawisz koledze przepustkę wejściowo/wyjściową ?
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Re: Pierwsze palenisko
Kolego ty nie kombinuj. Z tych cegieł i szamotu zrób żonie grilla. Byś wszedł na alledrogo czy inne olXXX i byś nabył gotową kotlinę. Blat skręcił z czego by było pod ręką... a tak murujesz kapliczkę. Chłopaki się zirytowali bo to tak jak byś na forum hydraulików zaczynał pytać o kran z bzowych rurek, no bez sensu i tyle. Miłosiernie zostawię ten temat ku przestrodze i z nadzieją że zaczniesz słuchać 
Pozdrawiam
Pozdrawiam

- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Re: Pierwsze palenisko
No wiem, tak trochę niekoszernie, przepraszam - odłóżcie już młotki, będę grzeczny 
Temat jak najbardziej pozostaw, mam nadzieję, że nie ku przestrodze, a jako przykład nawróconego grzesznika.
Ale. Zanim całkiem utracę wiarę we własne siły i postanowię zdać się na pastwę allegro, postaram się zrobić taką kotlinę samemu. Porobię i wstawię zdjęcia w trakcie robienia kotliny, te z "kapliczką" (też mi się tak kojarzy) dziwnym trafem znikną, a ten post się zedytuje
Pozdrawiam serdecznie
s.
Temat jak najbardziej pozostaw, mam nadzieję, że nie ku przestrodze, a jako przykład nawróconego grzesznika.
Ale. Zanim całkiem utracę wiarę we własne siły i postanowię zdać się na pastwę allegro, postaram się zrobić taką kotlinę samemu. Porobię i wstawię zdjęcia w trakcie robienia kotliny, te z "kapliczką" (też mi się tak kojarzy) dziwnym trafem znikną, a ten post się zedytuje
Pozdrawiam serdecznie
s.
Re: Pierwsze palenisko
Mam pytanie... Jak zamierzasz uszczelnić połączenie kotliny z szamotową podstawą (która przecież ma kanały dolotowe)? Moim zdaniem to połączenie sprawi Ci "milion" kłopotów.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Re: Pierwsze palenisko
Prawde powiedziawszy właśnie zastanawiałem się nad jakimś ciekawym zastosowaniem dla tych szamotek, może piec chlebowy... 
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Re: Pierwsze palenisko
Do pizzy. .. to ci podesłałem to kotlina. Robisz do niej blat z nogami i możesz już się bawić.

Re: Pierwsze palenisko
Sprzedaj szamotki i kup se chleb.Ogur pisze:Prawde powiedziawszy właśnie zastanawiałem się nad jakimś ciekawym zastosowaniem dla tych szamotek, może piec chlebowy...
Ludzie to tak sobie życie komplikują.
Re: Pierwsze palenisko
Siemka. Po pierwsze rozumiem poirytowanie kolegów, jakieś 2 miesiące temu, tak samo ubzdurałem sobie kuźnie murowaną, ale na szczęście szybciej zrezygnowałem z pomysłu
.
Jak nie masz talentu do spawania jak Pan Darek, to znajdź na słomie jakąś żeliwną misę (ja znalazłem zaślepkę od starej rury wodnej) do tego blat, popielnik i nogi. Proste, tanie i co najważniejsze sprawdzone.
Jeżeli chodzi o miejsce, to właśnie przy takiej konstrukcji, o której mówią koledzy, to oszczędzasz miejsce.
Mniej miejsca zajmie konstrukcja stalowa, niż konstrukcja z cegieł. Jednak co najważniejsze, jeżeli nie masz miejsca, dmuchawa może być schowana pod blatem
.
Bardzo ładnie widać to w kotlinie Pana Darka (Bobodara). Wejdź w post, który założył w temacie "moja kuźnia" i popatrz sobie
. Sam jestem "świeżynką" (bez urazy Panie Januszu
), ale już po budowie kotlinki, więc wiem przez co przechodzisz
.
Powodzenia.
tutaj masz na skróty
:
viewtopic.php?f=34&t=3035&start=75
Jak nie masz talentu do spawania jak Pan Darek, to znajdź na słomie jakąś żeliwną misę (ja znalazłem zaślepkę od starej rury wodnej) do tego blat, popielnik i nogi. Proste, tanie i co najważniejsze sprawdzone.
Jeżeli chodzi o miejsce, to właśnie przy takiej konstrukcji, o której mówią koledzy, to oszczędzasz miejsce.
Mniej miejsca zajmie konstrukcja stalowa, niż konstrukcja z cegieł. Jednak co najważniejsze, jeżeli nie masz miejsca, dmuchawa może być schowana pod blatem
Bardzo ładnie widać to w kotlinie Pana Darka (Bobodara). Wejdź w post, który założył w temacie "moja kuźnia" i popatrz sobie
Powodzenia.
tutaj masz na skróty
viewtopic.php?f=34&t=3035&start=75
Re: Pierwsze palenisko
Dziękuję mori_5 za uznanie, jednak to były zaczątki i może wizualnie dobrze to wyglądało, to zagłębiając się w szczegóły konstrukcyjne sprawiała mi troszkę problemów.
Dlatego proponuję przejrzeć ten temat:
viewtopic.php?f=45&t=2317#p39334
czyli wersja ostateczna (chyba).
Dlatego proponuję przejrzeć ten temat:
viewtopic.php?f=45&t=2317#p39334
czyli wersja ostateczna (chyba).
Re: Pierwsze palenisko
Zauważyłem to dopiero po napisaniu moich wywodów tutaj
. Jednak to nie zmienia tego, że nawiew można umieścić pod paleniskiem, przez co zajmuje mniej miejsca 
Re: Pierwsze palenisko
Owszem można, ale jeżeli w konstrukcji dmuchawy znajdują się elementy wrażliwe na temperaturę "bijącą" od kotliny lub sama dmuchawa jest bardzo blisko kotliny, to wskazane byłoby zamontowanie ekranu pomiędzy jednym a drugim, Taką też zastosowałem, jak się dobrze przyjrzeć.
Re: Pierwsze palenisko
Hej,
Sezon ogródkowy w pełni więc niestety dopiero dziś udało się urwać trochę czasu na własny użytek...
Dorwałem materiał na palenisko: płyta stalowa 12mm. Facet produkuje piece CO, podjechałem do niego w zasadzie przypadkiem, szukając DOBREGO tokarza. Znalazłem taki "ogryzek", leżący sobie na kupce, hen od warsztatu - złapałem go i usiłowałem nakłonić człowieka do sprzedaży. Zgodził się dopiero, gdy powiedziałem mu, co planuję z nim zrobić. Lepiej - jak zacząłem z kumplem rozwodzić się nad nacinaniem, grzaniem i zaklepywaniem ścianek, majster parsknął śmiechem, zabrał mi z rąk MÓJ materiał (a duży to był człek) i poszedł sobie do warsztatu.
Lekko skonsternowani staliśmy na placu, jednak gdy facet dotarł do drzwi, przywołał nas niecierpliwym ruchem ręki i jakimś niezbyt wyrafinowanym "czego stoją?!" Okazało się, że kiedyś gość bawił się hobbistycznie właśnie w kucie różnych ostrych narzędzi, a obecnie - obok armii pracowników - posiada m.in. giętarkę. Ot, 200 ton. Faaaajna
Przygiął, kasy nie chciał - musiałem mu dopiero wcisnąć, a i tak mam jeszcze jedną wycieczkę z czteropakiem...
Palenisko troszkę podretuszowałem kosztem niemal dwóch tarcz do fleksa, ramka z hutniczych kątowników pod blat i zamkniętych profili na nóżki też jest. Plan i koncept również, z wolnym czasem nieco gorzej...


O, ale za to są pytania. Ten dwuteownik, który plącze się po stole, ma być przedziałką. Taką ścianką - przegródką, która umożliwi palenie w całym, lub tylko w części paleniska. Ścianki boczne są (będą) pionowe, więc będzie ją można swobodnie przestawiać regulując pojemność paleniska, pod spodem umieszczę przesuwny szyberek, ograniczający nadmuch do nieużywanej części paleniska. Zamierzam również - już z cieńszego materiału - zrobić pod spodem kołnierz w kształcie ściętego... nie pamiętam, jak to się nazywało, w każdym razie chodzi o czworokątny stożek, do którego dopasuję kolanko i nadmuch.
Powiedzcie mi proszę, jak gęsto powinienem zrobić otwory w dnie mojego paleniska? I jakiej średnicy? Dodatkowo planowałem wykorzystać je jako mocowania dwuteownika (który niedługo stanie się jedno teownikiem) - po prostu przyspawać mu pasujące w otwory nóżki. Znalazłem na forum masę zdjęć, jedne dna są dziurawe jak sito, inne mają tylko kilka otworów... Jest jakaś ogólna zasada, czy tylko "na czuja"?
Sezon ogródkowy w pełni więc niestety dopiero dziś udało się urwać trochę czasu na własny użytek...
Dorwałem materiał na palenisko: płyta stalowa 12mm. Facet produkuje piece CO, podjechałem do niego w zasadzie przypadkiem, szukając DOBREGO tokarza. Znalazłem taki "ogryzek", leżący sobie na kupce, hen od warsztatu - złapałem go i usiłowałem nakłonić człowieka do sprzedaży. Zgodził się dopiero, gdy powiedziałem mu, co planuję z nim zrobić. Lepiej - jak zacząłem z kumplem rozwodzić się nad nacinaniem, grzaniem i zaklepywaniem ścianek, majster parsknął śmiechem, zabrał mi z rąk MÓJ materiał (a duży to był człek) i poszedł sobie do warsztatu.
Lekko skonsternowani staliśmy na placu, jednak gdy facet dotarł do drzwi, przywołał nas niecierpliwym ruchem ręki i jakimś niezbyt wyrafinowanym "czego stoją?!" Okazało się, że kiedyś gość bawił się hobbistycznie właśnie w kucie różnych ostrych narzędzi, a obecnie - obok armii pracowników - posiada m.in. giętarkę. Ot, 200 ton. Faaaajna
Palenisko troszkę podretuszowałem kosztem niemal dwóch tarcz do fleksa, ramka z hutniczych kątowników pod blat i zamkniętych profili na nóżki też jest. Plan i koncept również, z wolnym czasem nieco gorzej...


O, ale za to są pytania. Ten dwuteownik, który plącze się po stole, ma być przedziałką. Taką ścianką - przegródką, która umożliwi palenie w całym, lub tylko w części paleniska. Ścianki boczne są (będą) pionowe, więc będzie ją można swobodnie przestawiać regulując pojemność paleniska, pod spodem umieszczę przesuwny szyberek, ograniczający nadmuch do nieużywanej części paleniska. Zamierzam również - już z cieńszego materiału - zrobić pod spodem kołnierz w kształcie ściętego... nie pamiętam, jak to się nazywało, w każdym razie chodzi o czworokątny stożek, do którego dopasuję kolanko i nadmuch.
Powiedzcie mi proszę, jak gęsto powinienem zrobić otwory w dnie mojego paleniska? I jakiej średnicy? Dodatkowo planowałem wykorzystać je jako mocowania dwuteownika (który niedługo stanie się jedno teownikiem) - po prostu przyspawać mu pasujące w otwory nóżki. Znalazłem na forum masę zdjęć, jedne dna są dziurawe jak sito, inne mają tylko kilka otworów... Jest jakaś ogólna zasada, czy tylko "na czuja"?
Re: Pierwsze palenisko
Uuuu, kolego, masz farta i tego można pozazdrościć, materiał extra ale wielkość porażająca i pożerająca.
Połowa, którą chcesz wydzielić stanowi już dużą kotlinę.
Pochyl też krótsze ścianki
Poświęć jeszcze kilka tarczy i będziesz miał naprawdę zgrabny sprzęcik, ale zanim zaczniesz robić cokolwiek wysłuchaj więcej opinii, inaczej się narobisz przy kotlinie teraz i w przyszłości oraz zedrzesz buciki w poszukiwaniu koksu aby zaspokoić apetyt kuźni
... o w. drzewnym zapomnij, nie ma tyle drzew ...
Połowa, którą chcesz wydzielić stanowi już dużą kotlinę.
Pochyl też krótsze ścianki
Poświęć jeszcze kilka tarczy i będziesz miał naprawdę zgrabny sprzęcik, ale zanim zaczniesz robić cokolwiek wysłuchaj więcej opinii, inaczej się narobisz przy kotlinie teraz i w przyszłości oraz zedrzesz buciki w poszukiwaniu koksu aby zaspokoić apetyt kuźni