Kuźnia Arkadi

Oświetlenie, ogrzewanie itp.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

graffic

Post autor: graffic » 09 lip 2015, 19:49

:mrgreen:

egojack1

Post autor: egojack1 » 09 lip 2015, 21:25

Piękna rzecz, finezyjna i pracochłonna. Z przyjemnością się ją ogląda ;)

Awatar użytkownika
Arkadi
Posty: 876
Rejestracja: 20 sty 2012, 21:39
Lokalizacja: Boleslawiec
Kontakt:

Post autor: Arkadi » 09 lip 2015, 21:33

egojack1 pisze:Piękna rzecz, finezyjna i pracochłonna. Z przyjemnością się ją ogląda ;)


Około 35 godzin.

Awatar użytkownika
Arkadi
Posty: 876
Rejestracja: 20 sty 2012, 21:39
Lokalizacja: Boleslawiec
Kontakt:

Post autor: Arkadi » 25 lip 2015, 12:00

Tak sobie myślę,bo czasami zdarza mi sie ,że myślę,czy w czasach kiedy rodziło sie kowalstwo i powstawały różne rzeczy związane z tą dziedziną,a mam na myśli taką zagadkę-czy gdyby ci wszyscy kowale mieli by taką technikę jak my posiadamy w dzisiejszych czasach- czyli spawarki,szlifierki, piły i wiele innych przydatnych gadżetów do budowy i aranżacji balkonów ,ogrodzeń,balustrad wewnętrznych to czy doszło ,by kiedykolwiek do narodzin kowalstwa,ale takiego oryginalnego kowalstwa,czyli wszystko -zgrzewane nitowane połączenie motywów roślinnych stworzenie kawałka materiału do zrobienia miecza ,zbroi,osłony kominka,bramy wjazdowej,grotu,nita,noża,itp.Myślał ktoś z was kiedykolwiek o czymś takim jak by to było.? :roll: :roll: :roll:

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 25 lip 2015, 14:15

Arkadi, Ty to chyba na bezrobociu siedzisz, że rozkminiasz powyższe zagadnienie. Obstawiam jeszcze kowalski kryzys wieku średniego :D . A tak na poważnie to moim skromnym zdaniem nie byłoby żadnego kowalstwa bo niby po co komu utrudniać sobie życie. :)

egojack1

Post autor: egojack1 » 25 lip 2015, 15:59

Gdyby zaistniała dawniej sytuacja o której piszesz, i kowale byliby nasyceni w wymienione przez Ciebie nowoczesne sprzęty, zapewne w znacznej większości z nich by korzystali i nie rozwijali innych, tradycyjnie dziś "kowalskimi" zwanych technik.

Ale byłaby też jakaś grupa, która z przyczyn estetycznych, wizualnych, dla odróżnienia się od większości itd stosowała by np przebijanie i rozkuwanie otworów, potem czopowanie (trudno jest uzyskać charakterystyczną estetykę połączenia czopowanego w ładnie, szeroko rozkutym otworze innymi metodami, poza tym połączenie takie jest mocne i trwałe),nitowanie, wycinanie przecinakami na gorąco itd.

Doszłoby do sytuacji takiej mniej więcej jaką mamy obecnie pod względem technik. wykonawczych.

graffic

Post autor: graffic » 25 lip 2015, 22:42

Arkadi - odpowiedź jest bardzo prosta - byłoby jak dzisiaj :) może paru próbowałoby kowalstwa bardziej ręcznego, a reszta - spawanie szlifowanie itd. :) - w każdym razie wiele dzieł sztuki kowalskiej (i nie tylko) po prostu by nie istniało :D

Awatar użytkownika
Arkadi
Posty: 876
Rejestracja: 20 sty 2012, 21:39
Lokalizacja: Boleslawiec
Kontakt:

Post autor: Arkadi » 26 lip 2015, 00:16

Mi to się wydaje,że nawet kowadło by nie powstało,bo poco ??? :roll:

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 15 wrz 2015, 07:11

Arku przeleciałem cały temat i fotki z budowy kuźni stanęły na przygotowaniu do wylania posadzki, a miało być krok po kroku do pełnego postawienia kuźni. Pokaż jak wygląda budynek po ukończeniu wszystkich etapów. :)

Awatar użytkownika
Arkadi
Posty: 876
Rejestracja: 20 sty 2012, 21:39
Lokalizacja: Boleslawiec
Kontakt:

Post autor: Arkadi » 15 wrz 2015, 18:33

Jacek-Sz pisze:Arku przeleciałem cały temat i fotki z budowy kuźni stanęły na przygotowaniu do wylania posadzki, a miało być krok po kroku do pełnego postawienia kuźni. Pokaż jak wygląda budynek po ukończeniu wszystkich etapów. :)
Ty to jesteś pamiętliwy.. :mrgreen: Trochę się zastałem,ale na dniach stawiam konstrukcję dopiero kończę spawać dźwigary,bo z czasem krucho.Ale już nie długo..Chyba.. :facepalm:

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 15 wrz 2015, 20:31

To fajnie. Chętnie zerknę coś tam zmajstrował. Wrzuć fotosy z każdego etapu może sam się kiedyś będę wzorował na twoich doświadczeniach. :)

Awatar użytkownika
Arkadi
Posty: 876
Rejestracja: 20 sty 2012, 21:39
Lokalizacja: Boleslawiec
Kontakt:

Post autor: Arkadi » 06 paź 2015, 07:48

Chciałem się zapytać ,czy też na montażach macie takie sytuacje ,że klienci stoją nad wami i się lampią non stop wam na ręce.Ja mam tak bardzo często nawet mogę powiedzieć ,że jakaś plaga się stworzyła. :facepalm: .
:facepalm: :facepalm:

graffic

Post autor: graffic » 06 paź 2015, 09:07

Arkadi :) - norma... wszyscy działają w myśl ograniczonego zaufania i każdy każdemu patrzy na ręce :facepalm:

z drugiej strony nie należy potępiać... i raczej się przyzwyczaić

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 06 paź 2015, 09:16

Arkadi, Pewnie robisz u byłej ubecji, a oni przyzwyczajeni patrzeć na ręce :P . Ustalając z klientem szczegóły, pozwalam chwilę postać by upewnił się, że robota idzie w prawidłowym kierunku i kulturalnie gościa gonię tłumacząc tym iż nie lubię kiedy to klient ogląda pracę w pół drogi i że większe jego zadowolenie kiedy spojrzy na całość będącą tłem dla już i tak ciekawego wystroju. :D

egojack1

Post autor: egojack1 » 06 paź 2015, 11:43

Wcale się nie dziwię, że zamawiający patrzą na ręce przy montażach.
Zależy jakie kto ma standardy.
Wiele, wiele ekip u mnie pracowało, z tego 100% profesjonalizm pod każdym względem prezentowały może 1-2, reszta bardzo różnie delikatnie mówiąc. Jest to zjawisko powszechne, więc nie dziwię się, że ludzie pilnują aby nie zachlapać, nie wypalić nie zniszczyć itd.
Z ubecją ma to niewiele wspólnego.

Podam przykład: ekipa montowała u mnie duże, skrzynkowe ościeżnice drewniane. Pewien młodzieniec wiercił otwory pod kotwy, takie kilkanaście cm, ale wiertło miał z 30 cm, więc wiercił na całą jego długość, aż przewiercił rurę miedzianą w pionie c.o. , a stało się tak dlatego, że nie dość dokładnie dozorowałem. Przykłady można by mnożyć. Ludzie doświadczywszy takich wykonawców stają się ostrożni, i na przyszłość patrzą ;) .

ODPOWIEDZ

Wróć do „BUDOWA KUŹNI - build a workshop”