Spring - temat palenisk był wałkowany wielokrotnie - poszukaj trochę na forum

zamiast ogrzewać "kotleta"
ad pomysłów ? - powyższe pomysły są nieracjonalne z założenia, trochę rzecz wyjaśnił Wilga (głównie w kwestii wielkości) - acz niektóre wyjaśnienia kolega Wilga przekombinował

--tzn. z temperaturami (rzecz jasna w kotlinie da się uzyskać temperaturę wyższą niż temperaturę topnienia stali, tyle , że taka temperatura nie jest osiągana na ściankach i dnie kotliny (czasem zdarza się na krawędziach) - dlatego można zastosować cieńszą blachę (zamiast sugerowaną 10mm), ale trzeba pamiętać, że ma to swoje konsekwencje - mianowicie: - cała kotlina będzie się rozgrzewać do czerwoności, a co za tym idzie będzie się szybciej utleniać i szybciej się zużyje, kolejna rzecz to deformacje, rozgrzana kotlina łatwiej się odkształca, dalej sprawa bardzo ważna - bezpieczeństwo, rozgrzana kotlina jeśli nie jest dobrze umocowana, na stabilnej podstawie, może spaść i przyczynić się do pożaru, poparzeń (np. jak spadnie np. na nogi) itd. poza tym cienka blacha szybko nagrzewając się, działa jako czynnik chłodzący samo palenisko (ciepło jest stale odbierane z paleniska żeby rozgrzać cienką blachę która od strony zewnętrznej cały czas jest studzona powietrzem - w przypadku grubych blach, żeliwa jest duża bezwładność cieplna dlatego nie ma takiego wychładzania kotliny) - te wychłodzenie może spowodować niemożność uzyskania wyższych temperatur w kotlinie co w połączeniu z paroma innymi drobiazgami o których nie wie adept kowalski powoduje że takie "kotliny" nadają się jako grill, a nie jako palenisko do rozgrzewania stali do kucia
ale wracając do tematu:
- nie wiem ile masz lat (strzelam, żeś młody) - stąd pomysły na dziwne oszczędności, jeśli jednak masz trochę więcej lat (powiedzmy więcej niż 18

) - to pokusiłbym się o coś trwalszego - choćby z racji tego, że prowizorki może są i tanie, ale nie dają możliwości i walorów normalnego paleniska, a to jest ważne (bo się namęczysz przy robocie i wielkie "G" zrobisz

)
- coś bardziej konkretnego nie oznacza zaraz coś drogiego - da się zbudować palenisko z różnych dostępnych rzeczy - kwestia tego czy masz narzędzia / umiejętności, żeby to samodzielnie zbudować
wielkość ?? - na początek wielkość paleniska (do zabaw kowalskich) - to 20 x 20 cm i głębokość ok 5 cm wystarczy, jak potrzebujesz większe możesz zwiększyć do 25 x 25 x 5-6cm, ale nie więcej (nie ma sensu przesadzać) - na kotlinie o wym. 25x25 cm - sam kuje i da się na tym rozgrzać naprawdę duże sztaby
z czego zrobić kotlinę? możesz zrobić z blachy (jak będziesz mało grzał, to blacha 2-3 mm wystarczy, jak więcej to min. 5mm (10 mm jest bardzo ok), ale na początek możesz mieć cieńszą blachę
inne pomysły ? np. stare rozcięte butle stalowe, stare garnki żeliwne lub kociołki, itd. - w sumie jest to obojętne z czego - byleby trzymało wyżej podany wymiar, było ze stali lub żeliwa, i najlepiej żeby nie było malowane - bo farba się i tak spali - przespaceruj się na złomowisko, przeszukaj zasoby warsztatowe, coś pewnie znajdziesz
taką "kotlinkę" dobrze byłoby postawić na czymś... - na jakimś blacie metalowym - nawet jeśli to będzie dekiel stalowy od dużej beczki, z wyciętym otworem na "kotlinę" - chodzi o żeby paliwo (koks , węgiel drzewny) nie wysypywało się z kotliny i żeby nie trzeba było tego zbierać
nadmuch ? - możesz wykorzystać suszarkę którą połączysz za pomocą jakiejś metalowej rurki z otworem w kotlinie, możesz też skombinować jakiś wentylator do pieca (na allegro najtańsze są za 70-90 pln - ale pewnie da się skombinować taniej
opcji jest wiele, ale bardziej sprowadzają się do pytania : jaki budżet i jakie masz wymagania oraz jakie masz umiejętności i narzędzia do dyspozycji (ewentualnie czy ktoś może Ci pomóc - ojciec, starszy brat, wujek, dziadek, kuzyn czy kogo tam masz w rodzinie lub wśród znajomych)
no i tyle
