Stal damasceńska

tematy odłożone dla przyszłych pokoleń

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3866
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 17 mar 2013, 22:52

Bo kolega coś w necie przeczytał i już mu się zapewne wydaje że wie :) Jest fajnie, jeszcze nie zamykam :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Helga ten-door
Posty: 459
Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: Helga ten-door » 17 mar 2013, 22:55

Grochu łuskanego w połówki nie trzeba moczyć,wypłukać tylko kilka razy do czystej wody ..Wrzucić razem z boczkiem i przetartymi warzywami na początku gotowania.
Boczek surowy wędzony jest obowiązkowy,połowę do garnka , a połowę do smażenia na suchej patelni.(dodać na samym końcu).

Szyszki sosnowe są git,pod warunkiem że były moczone dwa dni w Domestosie.Ja np .wolę świerkowe nadają ostrzejszy smak, z lekką nutą śledziową.

Ziemniaczki jak ,kto woli.
Majeranek za to obowiązkowy .!!Nie żałować.!!!!!!
Smacznego na offtopie.

Wiem o tym .
Edyta.
Tak szybko pisze ,że wszyscy mnie wyprzedzili .
Ale za to przepis jaki.!!
Ostatnio zmieniony 17 mar 2013, 23:06 przez Helga ten-door, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 17 mar 2013, 22:56

Grzegorz a właśnie miałem o to prosić :P

Kolego na podstawie jednego przeczytanego artykułu nie poradzisz sobie z bułatem. Gdyby to było takie proste, to bułat nie wytapiało by kilkanaście osób na świecie, tylko setki.
To tak, jakbym Ci teraz powiedział jak zrobić nóż. Weź pręt, nagrzej, poklep trochu, nagrzej znowu, hyc do oleju, później w piekarnik, teraz ładnie oszlifuj i nabij w trzonek.
Jest przepis? No jest, ale nie ma szczegółów. Tamten artykuł ma mniej więcej taki sam poziom wiedzy. Przemyśl to i duuużo jeszcze poczytaj.

PS. jak nie wiesz do czego ma służyć szkło to się lepiej za wytop nie bierz. A stal łatwiej nawęglić grafitem niż liśćmi i węglem drzewnym.

BB
Posty: 193
Rejestracja: 23 lut 2013, 21:51
Lokalizacja: Lublin

Post autor: BB » 18 mar 2013, 00:26

Grzegorz K. pisze:Bo kolega coś w necie przeczytał i już mu się zapewne wydaje że wie :) Jest fajnie, jeszcze nie zamykam :)
No bo jest prosto - gdy się wie. A nawet, czasem się udaje, mimo ze się nie wie. ;)

Proponuje zamiast zabawy w wytop z rudy, zbudować "dymarkę" i przetopi złom. "Bawiąc uczy, ucząc edukuje... " ;)

Hydrino
Posty: 66
Rejestracja: 01 mar 2013, 22:41
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Hydrino » 18 mar 2013, 09:55

Podobno największych odkryć dokonuje się nie mając pełnej wiedzy, ponieważ nie jest się nią skrępowanym. :)
Czy przy w pełni sproszkowanym żelazie, będzie miał węgiel dostęp do głębszych warstw?

Spróbuję wytopu najwyżej się nie uda, tylko na otwartym powietrzu, jak przyjrzałem się kolorowi płomienia w tych tyglach to jest pomarańczowy a to znaczy że nie ma pełnego spalania węgla i wydziela się tlenek węgla.
Kolor błękitny lub bezbarwny = pełne spalanie
Kolor pomarańczowy = niepełne spalanie, kolor jest spowodowany drobinkami rozżarzonego węgla unoszącymi się wraz z dymem.
Po wypaleniu się węgla w tyglu trzeba jeszcze dosypywać trochę żeby metal nie wystudził się od razu?

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 18 mar 2013, 10:05

W jakich tyglach? Opalasz tygiel a nie palisz w tyglu, szkło jest po to żeby nic z tygla nie uciekło ani się do niego nie dostało.

dumaeg
Posty: 211
Rejestracja: 08 lut 2013, 18:36
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Post autor: dumaeg » 18 mar 2013, 10:16

Hydrino zastanawiam się jakim mistrzem jesteś wytopu.

Teraz zwodzi nas wszystkich.
Potem przygrzmoci w słabizne.

Osób które zbliżyły się do bułatu i potrafią to zrobić jest tyle, że z łatwością do ich zliczenia wystarczą palce u rąk.

Już sam proces wytworzenia dobrego tygla do wytopu damastu krystalicznego jest skomplikowany.

Hydrino
Posty: 66
Rejestracja: 01 mar 2013, 22:41
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Hydrino » 18 mar 2013, 10:25

Czyli szkło może robić za izolację termiczną?
Tak więc na koniec, karę kostek węgla drzewnego, bo pewnie nie będzie mi się już chciało przerabiać na miał i zasypać szkłem (trochę grubiej pokruszonym). Jakiś dostęp powietrza będzie i węgiel się powoli wyżarzy zapewniając temperaturę.
Parametr powolnego stygnięcia zostanie zapewniony.

Opalanie znaczy że węgiel to tylko dno i ścianki?
Czyli szkło idzie bezpośrednio pod liście (jak ma robić za topnik) według przepisu na grochówkę? :D

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6509
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 18 mar 2013, 10:41

Nic nie zrozumiałeś. Do tygla wkładamy składniki,z których ma być ta zupa, które na wierzchu przysypujemy szkłem. To roztopiwszy się zalepi nam górę tygla uniemożliwiając dostęp powietrzu. Cały tygiel należy zagrzać do takiej temperatury by one popłynęły.Potem zostawiamy go do ostygnięcia.Po rozbiciu tygla mamy kęs, który poddajemy dalszej obróbce mechaniczno termicznej. Prościej już nie potrafię.
Kontakt 517355290

Hydrino
Posty: 66
Rejestracja: 01 mar 2013, 22:41
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Hydrino » 18 mar 2013, 10:54

Dzięki, załapałem.
Czyli najpierw rozpalamy w tyglu później sypiemy składniki, czy też rozpalamy wokół tygla?

Pierwszy wytop będzie bez ilmenitu, chyba że tygiel jest jednorazowy. Muszę się zorientować w procesie.
Nie od razu Rzym zbudowano.

Grafitowy tygiel to koszt ok. 100zł, jest jednorazowy czy wielokrotnego użytku?
30-40g ilmenitu to koszt 6zł, wystarczy na parę razy.

Twardość ilmenitu to 5-6 w skali Mohsa i może uda się pokruszyć.

Korekta: Już wiem. Do tygla idzie węgiel i reszta zupy a reszta węgla idzie na zewnątrz tygla.
Sam węgiel w tyglu służy do nawęglania żelaza, a na zewnątrz do zagwarantowania temperatury wytopu.
Ostatnio zmieniony 18 mar 2013, 11:03 przez Hydrino, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6509
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 18 mar 2013, 11:03

Nic nie palimy w tyglu,nagrzewamy tygiel .Teraz tylko pomyśl jak wytworzyć temperaturę, która nagrzeje ci tygiel i jego zawartość.
Kontakt 517355290

Hydrino
Posty: 66
Rejestracja: 01 mar 2013, 22:41
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Hydrino » 18 mar 2013, 11:04

Przyjrzałem się fotografiom w artykule i poprawiłem się.
Dzięki za pomoc. Wszystkie wątpliwości zostały rozwiane.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 18 mar 2013, 11:15

Tygle grafitowe ulegają powolnemu spaleniu,po prostu ścianki
robią się coraz cieńsze.Ile razy da się użyć,trudno powiedzieć bo
zależy to od składu płomienia.
Jeśli kolego chcesz na poważnie zajać się takim wytopem to poszukaj informacji
na temat tygli w których wytapiano dawny bułat.
Czasami mały ,pozornie nie istotny element jest decydujący.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6509
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 18 mar 2013, 11:16

Jeden mały szczegół. Tego węgla na zewnątrz zużyjesz bardzo dużo. Można grzać też gazem, olejem i innymi wysokotemperaturowymi opałami w specjalnie do tego celu skonstruowanych piecach. Proces długotrwały i energochłonny,co tłumaczy wysoką cenę bułatowych odkuwek.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 18 mar 2013, 11:24

Jak to pewnie na forum wyczytałeś, wytop bułatu jest bardzo prosty w porównaniu z czasem i reżimem potrzebnym do przekucia późniejszej bułki.

A patrząc jaki sam wytop jest skomplikowany pomyśl o późniejszym przekuciu jeszcze.

Zablokowany

Wróć do „Kowalskie archiwum ”