Próbowałem dziś wykuć swój pierwszy damast, ale żeby nie było problemów postanowiłem najpierw poćwiczyć skuwanie na chamskim żelazie ze sklepu budowlanego. I dobrze zrobiłem, bo mimo wszystkich przygotowań - żelazo czyste, stosik ładny, zapakowane w żar, rozgrzane do koloru pomarańczowego i potraktowane boraksem - niestety nie mogę osiągnąć najważniejszego: temperatury do spawania. Nie ważne jak długo trzymam stosik w palenisku po prostu nie rozgrzewa się poza jasno pomarańczowy, a wiem że muszę osiągnąć jasno żółty I dobrze by było gdyby odrobinę iskrzył. Moje palenisko jest na węgiel ze starym odkurzaczem jako dopływ powietrza.
W tym momencie zwracam się do tutejszych kowali: czy jest ktoś w Warszawie lub okolicach kto posiada palenisko które rozgrzeje stal do około 1100 C (czyli pewnie na gaz) i byłby skłonny mi go użyczyć? Żeby nie było nieporozumień, nie szukam kogoś kto mi wykuje damast, to JA chcę go wykuć, inaczej mija się to z celem.
Zwrócę koszty paliwa. Proszę o kontakt.
PS Prasa hydrauliczna lub młot pneumatyczny mile widziane ale nie konieczne
