Tasak francuski 1767

Miecze - kucie i oprawa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Tasak francuski 1767

Post autor: Remington » 29 maja 2013, 20:37

Oszlifowałem gniota, dwie taśmy mi na to poszło, ale coś z tego wyszło. Krzywizna jest trochę za mała.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Co do znacznej grubości głowni u nasady, w sumie nie wiem czemu żaden kowal nie wpadła na to, by zgrubienie i trzpień nie zrobić dawną techniką:
Obrazek
Obrazek
Przepraszam za jakość, znalezione w necie.

Awatar użytkownika
Wilk
Posty: 259
Rejestracja: 29 sie 2009, 20:11
Lokalizacja: zzz
Kontakt:

Post autor: Wilk » 29 maja 2013, 20:54

Wszystkie trzpienie były wycinane???
Aż się prosi klepnąć(ja mam młota, ale i tak wolę nie żreć korundu, jak nie muszę, a z ręki można to nawet dość szybko wykuć)

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 29 maja 2013, 21:13

Ja zawsze odkuwam trzpienie, raz, że szkoda mi dobrego materiału, dwa nie po to kuję, by wycinać kształt
Lepsze jest wrogiem dobrego

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 29 maja 2013, 21:15

Poza tym kuty trzpień, to ciągłość materiału, więc większa wytrzymałość niż przy wycinanym :P
Lepsze jest wrogiem dobrego

Awatar użytkownika
Idol
Posty: 184
Rejestracja: 15 lis 2010, 22:37
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Idol » 29 maja 2013, 21:31

Może to nie były kowale :) ? to by przy okazji tłumaczyło odchyłki krzywizny-jak ktos nie ma jak zagrzać to i nie ma jak poprawić....

Swoją drogą coś mi się kołacze po głowie,że ten wzór miał głownie oryginalnie walcowane.

Miło popatrzeć na efekt finalny.

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 30 maja 2013, 08:46

Epokowo wszystkie części broni, w tym palnej, były wstępnie formowane ręcznie, po czym odkuwane na matrycach. Potem to wszystko szło do szlifierni, o których stosunkowo bardzo mało wiemy. Tam się odbywała cała sztuka pięknych szlifów, zwłaszcza wklęsłych, czy wąskich strudzin.

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 30 maja 2013, 20:36

A jaki problem Skrudzinę zrobić?
Lepsze jest wrogiem dobrego

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 30 maja 2013, 22:09

Widzisz, dla jednych wyszlifować płaskownik na płasko to problem. A jakbyś się zabrał za wykonanie równej szerokości i głębokości strudziny?

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 31 maja 2013, 05:58

A kto mówi o szlifowaniu strudziny, studzinę się odkuwa.
Kontakt 517355290

Talkus
Posty: 359
Rejestracja: 26 sie 2010, 19:39
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Post autor: Talkus » 31 maja 2013, 06:38

a co to strudzina?

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 31 maja 2013, 07:38

http://pl.wikipedia.org/wiki/Głownia

Można odkuć, wyjdzie przyzwoicie jak kujemy na matrycy. Jednak ostatecznie trzeba ją i tak doszlifować wyprowadzając ostre krawędzie.

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 31 maja 2013, 09:19

Strudziny bardzo ładnie robię na szlifierce, wystarczy odpowiednia tarcza, oraz przystawka do szlifierki. Zresztą wszystko robię na szlifierkach. Kątówka to złooooo.
Jak znajdę chwilkę to zrobię fotki jak to wygląda :P
Lepsze jest wrogiem dobrego

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 31 maja 2013, 10:43

Z chęcią zobaczę Twój patent.

BB
Posty: 193
Rejestracja: 23 lut 2013, 21:51
Lokalizacja: Lublin

Post autor: BB » 31 maja 2013, 11:43

Można jeszcze strugami, odpowiednimi pilnikami i kamieniami szlifować. Ale to juz bardziej artystyczna praca.

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 16 paź 2013, 08:22

Za diabła nie mogę znaleźć mojego tematu o problemach ze zleceniem wykonania głowni.
Cóż, z przykrością podtrzymuje, że prawie nie ma już kowali, wszędzie partacze i oszuści.
Jak wspominałem, zamówiliśmy partie głowni u tego kowala:
http://platnerstwo.onuse.pl/
Jak widać po fotkach, jakoś to wygląda, oszlifowane względnie, itp. Za to otrzymaliśmy jakościowy standard- fale Dunaju na wszystkich możliwych płaszczyznach i krawędziach, krzywizny głowni przypadkowe. Kowal powiedział, że mu się rysunek techniczny spalił, jak przymierzał do niego odkuwkę
:facepalm:
Do tego, nie wiadomo po co, te wszystkie fałdy i fale wypolerował na wysoki połysk...
W zasadzie jakość wykonania nie przypomina niczego co można znaleźć na jego stronie. Terminy kilkakrotnie przesuwał, forsę z góry skasował, jednej głowni nie wykonał, niby teraz wyjechał za granicę.
:facepalm:

ODPOWIEDZ

Wróć do „MIECZOWNICTWO - swordmaking”