Beskid Niski (Bączal Dolny) 6-8 sierpień 2010
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Agnieszka Pasek
- Posty: 132
- Rejestracja: 29 sie 2009, 09:06
- Lokalizacja: sanok
szkoda ze mój kolega ktory mnie wszystkiego nauczył nie bedzie mógl przybyc
dobrze wywnioskowałem ze bedzie młot mechaniczny ?
jesli tak to damast jest realnym projektem
ja bym sie chciał troche podszkolić w kuciu recznym na kowadle bo srednio mi to idzie majac młot mechaniczny pod ręką
moge conieco powiedziec o rekojesciach, o materiałach, generalnie jak bede umial odpowiedziec na pytanie to chetnie odpowiem
dobrze wywnioskowałem ze bedzie młot mechaniczny ?
jesli tak to damast jest realnym projektem
ja bym sie chciał troche podszkolić w kuciu recznym na kowadle bo srednio mi to idzie majac młot mechaniczny pod ręką
moge conieco powiedziec o rekojesciach, o materiałach, generalnie jak bede umial odpowiedziec na pytanie to chetnie odpowiem
Trollu, właśnie o takie wprowadzenie nam chodzi:) wyższe stopnie wtajemniczenia to temat na kolejne warsztaty.
Na spotkaniu będzie kilku czynnych kowali, więc pokażą jak się kuje:)
Młot jeszcze w częściach stoi, ale jest jeszcze trochę czasu i jest realnym, że go uruchomię do warsztatów.
Chociaż raczej bym ten damast widział jako pokaz, a nie jako damast dla każdego. A taki pokaz to można i bez mechanicznego młota zrobić.
Moim zdaniem tematyka warsztatów musi być w pewien sposób stopniowana. I warsztaty - podstawy(kucie , OC, oprawa). II warsztaty- zgrzewanie, szlif, wypasione oprawy itd.
Podobnie zresztą powinno być z naszymi warsztatami kowalskimi- I - postawa, technika kucia, podstawowe techniki, liski , gwozdki . II- narzędzia, zaawansowane techniki, podkowa, wspólna praca itd. III - kowalstwo architektoniczne, projektowanie, marketing ble ble ble:P
Na spotkaniu będzie kilku czynnych kowali, więc pokażą jak się kuje:)
Młot jeszcze w częściach stoi, ale jest jeszcze trochę czasu i jest realnym, że go uruchomię do warsztatów.
Chociaż raczej bym ten damast widział jako pokaz, a nie jako damast dla każdego. A taki pokaz to można i bez mechanicznego młota zrobić.
Moim zdaniem tematyka warsztatów musi być w pewien sposób stopniowana. I warsztaty - podstawy(kucie , OC, oprawa). II warsztaty- zgrzewanie, szlif, wypasione oprawy itd.
Podobnie zresztą powinno być z naszymi warsztatami kowalskimi- I - postawa, technika kucia, podstawowe techniki, liski , gwozdki . II- narzędzia, zaawansowane techniki, podkowa, wspólna praca itd. III - kowalstwo architektoniczne, projektowanie, marketing ble ble ble:P
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
Za podziałem to jestem, ale chyba lepiej by to było podzielic nie na warsztaty, a na dni, na przykład w 1 dniu podstawy, a w następnych coraz bardziej zaawansowane techniki, ale skoro to warsztaty nożownicze maja byc, to chyba bardziej takie techniki stosowane w nożownictwie by się przydały.
Następnym razem, jak bede w Tarnowie moge zobaczyc do avanti, spytac się co i jak, niedaleko mam, kilkaset metrów, to dla mnie nie problem.
Zamierzam przeprowadzic wytop żelaza na wakacjach, jeśli tylko zdobędę rudę, zamierzam odwiedzic hute w krakowie, i wziąc kilkadziesiat kg. więc jeśli by mi się udało, moge przynieśc żelazo już wytopione, ta gąbke, to przekujemy.
Następnym razem, jak bede w Tarnowie moge zobaczyc do avanti, spytac się co i jak, niedaleko mam, kilkaset metrów, to dla mnie nie problem.
Zamierzam przeprowadzic wytop żelaza na wakacjach, jeśli tylko zdobędę rudę, zamierzam odwiedzic hute w krakowie, i wziąc kilkadziesiat kg. więc jeśli by mi się udało, moge przynieśc żelazo już wytopione, ta gąbke, to przekujemy.
nomad zobaczymy jak to dokładnie bedzie. Prawda jest taka, że jak ludziska przyjadą to nie rzucą się od razu do kucia:) trzeba odpoczać chwilkę, pojesc popic, pogadac, zapoznac sie.
oczywiscie tubylcy powinni byc troche wczesniej i leko pogrzac kowadła
A, mam jedną prośbę:) Nie roznieście mi wioski, bo mnie ksiądz wyklnie...
oczywiscie tubylcy powinni byc troche wczesniej i leko pogrzac kowadła
A, mam jedną prośbę:) Nie roznieście mi wioski, bo mnie ksiądz wyklnie...
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
Jak mamy uczyć się robić noże to może kiedyś zaprosimy mistrza z Łańcuta - to w końcu nie daleko - http://www.krzysztofpanas.pl. Nie wiem czy byłby chętny by nas uczyć ale broń robi piękną.
- Agnieszka Pasek
- Posty: 132
- Rejestracja: 29 sie 2009, 09:06
- Lokalizacja: sanok
Ludziska, powiedzcie kto się na dzień dzisiejszy wybiera do mnie na kucio-grillowanie?
bo nie wiem czy mam bić świnie, czy cielaka i ile zakisić ogórków ?
Tak jak mówiłem:
- zapraszam wszystkich!!! im nas będzie więcej , tym będzie weselej. Zapraszam wszystkich nieśmiałych.
- spanie głównie w namiotach, albo w stodole:) mam 2 wolne pokoje więc jakieś małe dzieciaczki i damy mogą tam spokojnie kimać.
- co do jedzenia to czym chata bogata, tym rada. zmajstrujemy jakąś wypasiona szamę na miejscu. Bierzcie jadło tylko na drogę. Będzie tradycyjne jadło, dobre zdrowe i syte!!! (młode pyry, młoda kapustka, kiszone ogóreczki , żeberka, wiejski biały serek, wiejskie jajeczka, żurek , potem jakieś grillowane cuda) 8-) jak moja babcia gotuje to nie ma .... we wsi!!!
-kuć możemy pod dachem albo pod chmurką, miejsca jest doś. :-P
ludzie z dalszych części kraju powinni się zastanowić czy nie połączyć tego spotkania z wypoczynkiem urlopowym. dzień lud 2 u nikla a potem w Bieszczadki, Beskidki, na Słowację , Ukrainę albo na Węgry, (a co?! od nas to już bliziuteńko )
bo nie wiem czy mam bić świnie, czy cielaka i ile zakisić ogórków ?
Tak jak mówiłem:
- zapraszam wszystkich!!! im nas będzie więcej , tym będzie weselej. Zapraszam wszystkich nieśmiałych.
- spanie głównie w namiotach, albo w stodole:) mam 2 wolne pokoje więc jakieś małe dzieciaczki i damy mogą tam spokojnie kimać.
- co do jedzenia to czym chata bogata, tym rada. zmajstrujemy jakąś wypasiona szamę na miejscu. Bierzcie jadło tylko na drogę. Będzie tradycyjne jadło, dobre zdrowe i syte!!! (młode pyry, młoda kapustka, kiszone ogóreczki , żeberka, wiejski biały serek, wiejskie jajeczka, żurek , potem jakieś grillowane cuda) 8-) jak moja babcia gotuje to nie ma .... we wsi!!!
-kuć możemy pod dachem albo pod chmurką, miejsca jest doś. :-P
ludzie z dalszych części kraju powinni się zastanowić czy nie połączyć tego spotkania z wypoczynkiem urlopowym. dzień lud 2 u nikla a potem w Bieszczadki, Beskidki, na Słowację , Ukrainę albo na Węgry, (a co?! od nas to już bliziuteńko )
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 