Pierwsze kowadło - proszę o porade

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, Nikiel, BANAN, Marcin

Roger
Posty: 18
Rejestracja: 01 lis 2018, 09:05
Lokalizacja: Rypin

Re: Pierwsze kowadło - proszę o porade

Post autor: Roger » 29 sie 2019, 20:58

Dlaczego? Praca na takim kowadle się dłuży? :lol: Przepraszam ,ale nie kułem na takim małym kowadle więc nie mam porównania.

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2171
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Re: Pierwsze kowadło - proszę o porade

Post autor: Aries » 29 sie 2019, 23:07

Fizyka.
Masa jest miarą bezwładności.
Dlatego też ciężkim młotkiem uderzasz w relatywnie lżejsze narzędzie (bo to narzędzie ma przez swój ruch dokształcać materiał). Jeśli zrobiłbyś odwrotnie, to skuteczność działania będzie mniejsza.
Jednym słowem - ciężkie kowadło nie będzie Ci drżeć, podskakiwać, przesuwać się, itd podczas pracy.
Zrobione lepsze niż doskonałe.
Obrazek

Awatar użytkownika
graffic
weteran forum
Posty: 3730
Rejestracja: 22 maja 2014, 19:49
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pierwsze kowadło - proszę o porade

Post autor: graffic » 30 sie 2019, 07:03

A poza tym - lepiej tłumi hałas, ma większą bitnie, mniej sie nagrzewa i lepiej wyglada na pieńku (bardziej po kowalsku niż mała piździawa) :D
zastanów się zanim pomyślisz

Roger
Posty: 18
Rejestracja: 01 lis 2018, 09:05
Lokalizacja: Rypin

Re: Pierwsze kowadło - proszę o porade

Post autor: Roger » 30 sie 2019, 12:11

https://www.olx.pl/oferta/kowadlo-kowal ... B6e75.html A te kowadło? Wydaję mi się, że bitnie można by było odratować i by była gitara .

Mr Hyde
Posty: 50
Rejestracja: 20 maja 2019, 13:01
Lokalizacja: Zamość

Re: Pierwsze kowadło - proszę o porade

Post autor: Mr Hyde » 30 sie 2019, 13:47

Ciekawe ubarwienie:) albo ktoś lubi sztukę albo coś ukrywa ale jakby nie miało jakiegoś pęknięcia to cena bardzo dobra. Z tego co pamietam to na początku chyba było za 1000 wystawione ale nie poszło:/

Awatar użytkownika
graffic
weteran forum
Posty: 3730
Rejestracja: 22 maja 2014, 19:49
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pierwsze kowadło - proszę o porade

Post autor: graffic » 30 sie 2019, 15:27

Roger - z założenia nie kupuj kowadeł które mają pomalowaną bitnie - chyba że znasz człowieka, a kowadło oglądałeś osobiście - tak "odpicowane" kowadła" zawsze mają jakiś ukryty feler - poza tym malowanie bitni jest kompletnie zbędne, a nawet niebezpieczne (opary palonej farby)

naprawdę jest sporo kowadeł - tylko szukaj cierpliwie - nic na siłę - lepiej poczekać 1-2 miesiące niż kupić coś i niepotrzebnie wydać kasę

a propos tego kowadła - to powiem szczerze - że nie odratujesz bitni - bo jest mocno poharatana, uszkodzenia są średnio widoczne - bo są zalane FARBĄ .... :D
zastanów się zanim pomyślisz

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 3710
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: lubuskie

Re: Pierwsze kowadło - proszę o porade

Post autor: Bodar » 31 sie 2019, 12:14

Jeżeli to kowadło nie ma zamaskowanych wad farbą, to tu nie zgodzę się z Rafałem: oczyszczenie z farby i napawanie bitni elektrodami samoutwardzającymi się plus jej wyrównanie to koszt kilkudziesięciu złotych.
700 za 130 kg to niewygórowana cena , oczywiście jeżeli nie ma innych wad.

Awatar użytkownika
graffic
weteran forum
Posty: 3730
Rejestracja: 22 maja 2014, 19:49
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pierwsze kowadło - proszę o porade

Post autor: graffic » 31 sie 2019, 12:40

pewnie - można napawać, można oczyszczać, ale jak się widziało na "własne oczy" - z fotografii nic nie wykumasz :) - swoją drogą ten model (odlew z dogrzewaną bitnią) można kupić w tej samej cenie (700) w prawie dziewiczym stanie

jak się doliczy elektrody, czas, czyszczenie - to wolałbym od razu kupić takie za 900 :) - reanimacja nie zawsze się opłaca - a liczba kombinatorów i upiększaczy jest spora w Polsce - niestety
zastanów się zanim pomyślisz

Roger
Posty: 18
Rejestracja: 01 lis 2018, 09:05
Lokalizacja: Rypin

Re: Pierwsze kowadło - proszę o porade

Post autor: Roger » 01 wrz 2019, 08:15

Bodar pisze:
31 sie 2019, 12:14
Jeżeli to kowadło nie ma zamaskowanych wad farbą, to tu nie zgodzę się z Rafałem: oczyszczenie z farby i napawanie bitni elektrodami samoutwardzającymi się plus jej wyrównanie to koszt kilkudziesięciu złotych.
700 za 130 kg to niewygórowana cena , oczywiście jeżeli nie ma innych wad.
Też tak uważam,kowadło nie wydaje mi się aż tak opłakanym stanie żeby nie dało się go odratować.Swoją drogą Bodar jakie byś polecił elektrody do napawania bitni?Jeśli już coś takiego robiłeś w swojej karierze. :)

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 3710
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: lubuskie

Re: Pierwsze kowadło - proszę o porade

Post autor: Bodar » 01 wrz 2019, 10:04

Było już o tym na forum. Elektrody do napawania utwardzającego, np. OK13MN czy OK Weartrode 62 lub inne.
Niektórzy fachmani robią to też elektrodami do żeliwa

Czerwoney
Posty: 6
Rejestracja: 26 cze 2019, 18:22
Lokalizacja: Niemcy

Re: Pierwsze kowadło - proszę o porade

Post autor: Czerwoney » 04 wrz 2019, 06:38

Ja swoje kowadło naprawiłem tak, że napawane zostały tylko te miejsca , w których było to konieczne. Fragment krzywej bitni zostawiłem, bo jest to miejsce najtwardsze choć jest go mało, zawsze to będzie lepiej niż napawane. Krzywizna mi osobiście nie przeszkadza, a i prostowanie bedzie wygodniejsze. Resztę kowadła miejscami napawałem elektrodą L308 czyli nierdzewką. Myślę, że jak troszkę już postukam i nie odpadnie nic to i się ta nierdzewka bardziej utwardzi.

To kowadło z olx wg mnie było już czymś napawane.

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”