chiński młot

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

malamut
Posty: 5
Rejestracja: 24 lut 2011, 21:33
Lokalizacja: woj. łódzkie

Post autor: malamut » 06 mar 2011, 21:26

ubicie tej jodełki (?) zajęłoby człekowi z młotkiem kilka dobrych chwil... aż zazdrość bierze jak się na to patrzy :P

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 07 mar 2011, 19:55

przełącznik może i chiński, ale kupiony w polskim sklepie:)

silnik podpinał elektryk i się nie załamał, więc jesteśmy spokojni.

z tym położeniem startowym o którym mówił Zygmunt, to jest tak, że sprężyna od wajchy/pedała jest za mocna (albo za krótka). dlatego wajcha ustawiona jest w pozycji "prasa". jeśli zmienimy sprężynę, to będzie się ustawiał w pozycji "podnoszenie".

do silnika zaglądaliśmy, do cylindrów też(nie siedzi tam żaden Azjata ), bebechy ładne i zdrowe:) młot jest szczelny. smarowanie jak trzeba.
co się tam może zepsuć?
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Jimm
Posty: 7
Rejestracja: 01 kwie 2010, 20:20
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Jimm » 17 mar 2011, 11:49

Witam.
Gratuluje niezłego dziadka do orzechów.
Co do wytłumienia proponuje taśmę z przenośników górniczych.
Co do bhp to pewnie wiecie ale i tak napisze. Nigdy nie pracuj na całkiem zimnych kowadłach.
Co do taśmy to moge popytac jeśli chcesz.

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 18 mar 2011, 15:12

szabotę daliśmy na takie właśnie taśmy.
co to znaczy całkiem zimne kowadła? jak je podgrzać?
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Jimm
Posty: 7
Rejestracja: 01 kwie 2010, 20:20
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Jimm » 21 mar 2011, 20:55

Witam. Ja znam 3 sposoby.
1 wkładasz w palenisko 3, 4 apfale zagrzewasz do czerwonego kładziesz na dolnym kowadle, przymykasz górne i czekasz.
2 Świeczka- rurka 3/4 cala wywierconymi otworami podłaczona do lajtungu z gazem
3 Fakla- sznur konopno łojowy rozklepujesz go młotkiem i podpalasz kladziesz na dolne kowadło przymykasz górne.
Naprawde polecam. Znajomy kowal z innej zmiany olewał to.. Do momentu jak odprysk przebił mu ręke.
(młot przeciw bierzny szabota 21 ton)

Awatar użytkownika
igor
Posty: 128
Rejestracja: 04 mar 2010, 18:20
Lokalizacja: krosno
Kontakt:

Post autor: igor » 22 mar 2011, 19:44

nigdy nie słyszałem o tym że trzeba rozgrzewać kowadła ale dobrze wiedzieć .
a czy po wcześniejszym rozgrzaniu zużycie kowadełek jest mniejsze czy to nie robi większej różnicy?

Robert W.
Posty: 547
Rejestracja: 28 sie 2009, 20:01
Lokalizacja: Góral z Pienin

Post autor: Robert W. » 23 mar 2011, 06:54

Z tego co wiem to rozgrzewanie kowadeł robi się przy młotach matrycowych,gdzie odkuwki są większe a i walnięcie młota czy prasy spore :? Nie spotkałem się jeszcze aby przy kuciu swobodnym i przy takich młotkach rozgrzewać kowadła.
czytałem o kolesiu który się wykrwawił trafiony fragmentem matrycy w tętnice udową, błędem było że nie miał fartucha skórzanego co jest podstawą przy kuciu na młotach,każdy popełnia takie błędy,mi się też zdarza :|

ateem
Posty: 389
Rejestracja: 07 paź 2010, 19:41
Lokalizacja: ełk

Post autor: ateem » 23 mar 2011, 07:29

Na pewno próbowaliście giąć grubszą stal na zimno. Na zgięciu pojawiają się mikropęknięcia. Przy takim samym gięciu na ciepło tego zjawiska nie ma.
O to mniej więcej chodzi w rozgrzaniu kowadła - zimne jest kruche, ciepłe jest "elastyczne".

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 24 mar 2011, 18:17

jak jest młotek za mocno zahartowany, to czasem pryśnie. ale rzadko. częściej zrobi się na młotku"grzybek" i od tego pójdzie odprysk. kowadełka chyba nie są za mocno hartowane?
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Zigmund
Posty: 245
Rejestracja: 05 lut 2010, 19:56
Lokalizacja: Baranovichi

Post autor: Zigmund » 24 mar 2011, 19:00

Nikiel , я когда ставлю на молот новые байки, сильно грею большой кусок металла и легкими ударами кую его на молоте. Чтобы немножко припустить верхнюю площадь байка и немножко его нагартавать, т.е. наклепать, уплотнить. После такой операции уже могу работать на молоте в полную нагрузку.

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 24 mar 2011, 19:09

google tłumacz sobie nie poradził z tłumaczeniem. :( proszę kogoś o pomoc w tłumaczeniu.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

yakiba
Posty: 270
Rejestracja: 30 sty 2010, 15:23
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: yakiba » 24 mar 2011, 23:20

Duży klocek metalu rozgrzany kładzie między kowadło a bijak,żeby się trochę rozgrzały a potem już może kuć z pełna siłą

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 24 mar 2011, 23:23

Zigmund mówi, że ilekroć montuje na swoich młotach nowe bijaki - to mocno nagrzewa duży kęs metalu i lekkimi uderzeniami kuje na młocie. Chodzi o to aby odpuścić/odprężyć wierzchnią część bijaka, rozgrzać ją , ułożyć . Po takim zabiegu można już pracować na młocie pełną mocą. - Tak to mniej-więcej rozumiem.....

Awatar użytkownika
igor
Posty: 128
Rejestracja: 04 mar 2010, 18:20
Lokalizacja: krosno
Kontakt:

Post autor: igor » 24 mar 2011, 23:43

te kowadełka które mam przy młocie są dosyć miękkie także myślę że raczej nic tam nie odpryśnie

Jimm
Posty: 7
Rejestracja: 01 kwie 2010, 20:20
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Jimm » 25 mar 2011, 20:14

Toć to samo pisałem....

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”