fraktale z metalu w 3D na ścianę

Projektowanie, rysunki, szkice

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
tomaszk
Posty: 122
Rejestracja: 17 lis 2013, 01:07
Lokalizacja: Miasteczko

Post autor: tomaszk » 15 lut 2014, 23:20

bey pisze:Jest takie coś, co się chyba nazywa trawienie fotochemiczne
Znaczy całość do specjalnego kwasu i podświetlanie przez kliszę. Szybkość trawienia zależy od stopnia naświetlenia :P
wogóle ostatnio dowiedziałem się że te plakiety z miedzi i medale, wykonywało się metoda elektrolizy :shock: nigdy bym na to nie wpdał patrząc na taki przedmiot.

Czy wpgóle jeszcze takie zakłady istnieją czy przeszły do lamusa? Bo jeśli chodzi generalnie o "obrazy z miedzi" to większość co znajduje w sieci, to są jakies wykopaliska na tablica.pl z lat 80-tych, za jakies dziwne sumy rzędu 40 pln...
Podpis jest esencją wypowiedzi.

samwieszkto
Posty: 274
Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
Lokalizacja: Bytom

Post autor: samwieszkto » 16 lut 2014, 10:21

Tomasz. Elektroliza czy trawienie kwasem - wszystko jedno , zasady są podobne.
Najważniejsze jest przygotowanie powierzchni i przeniesienie rysunku na tabliczkę.
Powierzchnia musi być absurdalnie czysta ; nie może mieć żadnych nalotów , zabrudzeń a już pod żadnym pozorem ZATŁUSZCZEŃ.
Po wyczyszczeniu , wygotowaniu , wygrzaniu ( i co tam jeszcze ci przyjdzie do głowy ) warto to jeszcze zmatowić , ale zmatowić najdelikatniejszym materiałem jaki masz , np. włókniną " very fine " , albo wełną stalową " 5 ". Chodzi o to żeby zwiększyć przyczepność werniksu a jednocześnie nie pokaleczyć powierzchni bo na koniec tą powierzchnię trzeba spolerować.

Jak już masz tą płytkę to nanosisz na nią warstwę werniksu.
Na początek najlepiej użyć jakiś światłoutwardzalny werniks w sprayu .
Takie werniksy łatwo kupić - służą do trawienia laminatów pod płytki drukowane w elektronice.
Np. Tu : http://sklep.avt.pl/positiv-20-200ml.html
Nakładając werniks staraj się postępować dokładnie tak jak pisze w instrukcji ( oczywiście w granicach rozsądku , bo zakładam że nie masz pieca z termoregulatorem a ni graficznej lampy UV )

No dobra : Jak już wygrzejesz ten werniks to kładziesz na nim kliszę z rysunkiem i naświetlasz.
Zasada jest taka : to co się naświetla zostaje , reszta odpada i metal w tym miejscu zostaje trawiony.
Klisza może być zrobiona ze zwykłej kalki technicznej lub folii.
Można na niej pisać mazakami albo drukować w drukarkach domowych ; ale jeżeli chcesz uzyskać naprawdę wysoką jakość ,
lepiej wydrukować kliszę w jakiejś drukarni ( w każdym druku ofsetowym używa się takich klisz ).
Dalej ; kładziesz kliszę na płytkę ( tak żeby przylegała ) i naświetlasz.
Napewno nie masz tej lampy graficznej ; ale możesz skorzystać z lampy UV u kogoś znajomego .
To są takie same lampy jak w solarium , sklepie mięsnym , u lekarza itd.
Można też dopalać werniks światłem słonecznym ale trzeba pamiętać że jest 1000 razy mocniejsze niż sztuczne i łatwo wszystko zepsuć.
Jak już wypalisz i umyjesz to do kwasu.
Nie ma znaczenia jakiego kwasu użyjesz ; ważne jest jedynie żeby reakcja nie przebiegała gwałtownie - kwas musi być odpowiednio rozrzedzony wodą . Tutaj nie ma zasad ; stężenie jest zależne od temperatury, rodzaju i jakości kwasu , trawionego materiału i od oczekiwanego efektu.
Im kwas będzie mocniejszy i będzie szybciej brał ; tym uziarnienie wytrawionych fragmentów będzie grubsze i szansa na zepsucie będzie większa.
( kiedyś może wam to wyjaśnię - teraz nie chce mi się pisać )
Trawiony element należy co jakiś czas sprawdzać ( czy werniks się nie odrywa ) i omiatać delikatnym pędzlem. Dobrze jest mieć w tej samej kuwecie tak samo przygotowany fragment blaszki żeby na nim sprawdzać głębokość i jakość trawienia.
Jeszcze jedno :
Tył blachy ( rewers ) również trzeba zabezpieczyć przed trawieniem - wystarczy foliową taśmą do pakowania.

Awatar użytkownika
tomaszk
Posty: 122
Rejestracja: 17 lis 2013, 01:07
Lokalizacja: Miasteczko

Post autor: tomaszk » 16 lut 2014, 12:19

dzieki za rozległy referat :)

ale mi nie chodzi o trawienie,

gość co mi dorabiał klucze kiedyś, pokazywałem mu taki miedziany medal, i on mówił właśnie że jego znajomy robił to elektrolizą, ale tam nie było trawienia, tylko tłumaczył ciś w rodzaju że cząstki miedzi "kleiły"się do matrycy i w ten sposób tworzył się porządany wzór. trawienie to odejmowanie materiału, tu chodziło raczej o jego dodawanie.

ja absolutnie nie chce wykonywać rzeczy taką metodą, bo do chemii mam uraz :P

ot podpytuje jak to obecnie wygląda bo jak pisałem jakoś nie spotykam się obecnie z takimi wyrobami, czyżby to umarło?
Podpis jest esencją wypowiedzi.

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 16 lut 2014, 14:39

To nie jest elektroliza tylko galwaniczne nanoszenie miedzi a technika nazywa się galwanoplastyka. Tą metodą można wykonać np muchę naturalnej wielkości a z niej kolczyk albo inną broszkę. Tą metodą można robić najbardziej skomplikowane kształty.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Galwanoplastyka
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 16 lut 2014, 20:27 przez Salaputro, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
tomaszk
Posty: 122
Rejestracja: 17 lis 2013, 01:07
Lokalizacja: Miasteczko

Post autor: tomaszk » 16 lut 2014, 17:26

Salaputro pisze:To nie jest elektroliza tylko galwaniczne nanoszenie miedzi a technika nazywa się galwanoplastyka. Tą metodą można wykonać np muchę naturalnej wielkości a z niej kolczykalbo inną broszkę. Teą metodą można robić najbardziej skomplikowane kształty.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Galwanoplastyka
wow to jest super.
Podpis jest esencją wypowiedzi.

samwieszkto
Posty: 274
Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
Lokalizacja: Bytom

Post autor: samwieszkto » 18 lut 2014, 14:44

Tomasz. Dopiero teraz trafiłem na link tego Amerykańca który umieściłeś w sąsiednim temacie.
Faktycznie , trawienie to nie jest metoda do tego .
Co do patynowania to sugerowałbym ci opracowanie własnych receptur w oparciu o dostępne w handlu związki chemiczne i wiedzę zaczerpniętą ze starych książek i internetu.
Wszelkie potrzebne substancje można kupić w firmie "Polskie Odczynniki Chemiczne " POCH w Gliwicach.
Nie wiem jak masz daleko do Gliwic.
A co do płytek :
Świetny pomysł. Dzisiaj pokazałem tą stronę znajomym architektom - mało nie pospadali z foteli.

Awatar użytkownika
tomaszk
Posty: 122
Rejestracja: 17 lis 2013, 01:07
Lokalizacja: Miasteczko

Post autor: tomaszk » 22 lut 2014, 19:17

mój pierwszy prawie fraktal

Obrazek
Podpis jest esencją wypowiedzi.

dumaeg
Posty: 211
Rejestracja: 08 lut 2013, 18:36
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Post autor: dumaeg » 22 lut 2014, 19:34

Jeśli projekt samodzielny to masz zadatki dobre. Połączenie linii papilarnych z dwóch kciuków i zamknięcie w sercu fajny pomysł.
Liczą się pomysły gdyż technikę zawsze można poprawić.

Awatar użytkownika
zolwik888
Posty: 276
Rejestracja: 03 gru 2013, 09:50
Lokalizacja: Głogów/Marl(DE)

Post autor: zolwik888 » 23 lut 2014, 13:51

pomysl fajny i wykonanie duzo duzo lepsze! z czego w koncu zrobiles matryce? na innym forum widzialem myslales nad twardym drewnem.. jeszcze musisz znalezc rozwiazanie na te kanty ale to mniejszy problem.. powodzenia w dalszym rozwoju

Awatar użytkownika
tomaszk
Posty: 122
Rejestracja: 17 lis 2013, 01:07
Lokalizacja: Miasteczko

Post autor: tomaszk » 23 lut 2014, 18:50

zolwik888 pisze:pomysl fajny i wykonanie duzo duzo lepsze! z czego w koncu zrobiles matryce? na innym forum widzialem myslales nad twardym drewnem.. jeszcze musisz znalezc rozwiazanie na te kanty ale to mniejszy problem.. powodzenia w dalszym rozwoju
hej, dzieki, matryca wykonana z plastiku. muszę dopracowac wykończenie powierzchni i będzie sporo lepiej.
Podpis jest esencją wypowiedzi.

Awatar użytkownika
ADALBERTUS
Posty: 128
Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: ADALBERTUS » 03 mar 2014, 09:40

Wyważasz otwarte drzwi - wystarczy tylko poszukać.
Masz dwie najprostsze metody do wykonania w warunkach domowych - obydwie osobiście sprawdzałem :-)
1. Galwanoplastyka.
W największym przybliżeniu wygląda to tak. Robisz model woskowy i delikatnie nacierasz go pyłem grafitowym lub brązem lakierniczym. Następnie wkładasz do roztworu siarczanu miedzi, podłączasz do "-" prostownika, na "+" wieszasz płytkę miedzianą i spokojnie czekasz aż model pokryje się warstewką miedzi. Trochę trwa, ale dokładność..... Rewelacja. W ten sposób wykonywano kiedyś matryce do tłoczenia płyt gramofonowych (winyle)
Lepszą, ale wymagającą dużej ilości pyłu grafitowego metodą jest wykonanie masy woskowej z dużą (chyba 30%) zawartością grafitu. Taka masa sama przewodzi prąd, a więc nie trzeba jej grafitować. Wystarczy odlew i do kąpieli. Ja zalewałem model masą i do cienkiej warstewki przyklejałem grubą płytkę miedzianą (laminat do obwodów drukowanych). Miałem oszczędność masy woskowej i jednocześnie izolację elektryczną od tyłu.
Dokładną receptę znajdziesz w książce Sękowskiego "Galwanotechnika domowa" - niestety, wydanie przedpotopowe, więc tylko antykwariaty.
2. Tłoczenie.
Tłoczyłem na ręcznej prasie balansowej repliki medali i monet antycznych o średnicy 60mm. Folia miedziana grubości 0,2 mm wypełniona następnie żywicą epoksydową (Distal). Część medali robiłem z odcisków królewskiej serii z kolekcji Stanisława Augusta (Muzeum Narodowe w Warszawie) Na medalach były napisane (tuszem) numery inwentarzowe. Na wytłoczonej w srebrnej folii (0,08mm) kopi medalu uwidocznił się numer, a więc dokładność odcisku była większa niż grubość tuszu (!!!)
Odciski były zdejmowane w silikonie (chemoutwardzalny kauczuk syntetyczny) a formy do tłoczenia wykonywałem ze zbrojonej włóknem szklanym żywicy epoksydowej. Na stemplu była naklejona guma (dętka samochodowa :-). Prasa balansowa 5 ton.
Tłoczenie przez gumę jest bardzo starą metodą stosowaną do wyrobu skomplikowanych wytłoczek przemysłowych. Często jako materiału na matrycę stosuje się wówczas twardy stop drukarski (nie ten z ołowiu + antymon, ale na bazie cynku).

Pokłony
ADALBERTUS
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"

ODPOWIEDZ

Wróć do „PROJEKTOWANIE - design”