Kącik kowalski egojacka.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
egojack1
Kącik kowalski egojacka.
Witam, tak jak napisałem w przywitaniu:
viewtopic.php?t=3763
technikami kowalskimi zainteresowałem się od niedawna, dlatego też w moim przypadku można póki co mówić raczej tylko o kąciku kowalskim. Jak zacząłem? Od zera, czyli od początku. Gdzieś przeczytałem dobre zdanie, że kowal większość narzędzi robi sobie sam, dlatego pierwsze narzędzia dedykowane do mojego kowalstwa zrobiłem samodzielnie.
Na początek wiadomo potrzebny młotek kowalski i kleszcze.
Jako chyba najbardziej uniwersalny zrobiłem młotek 1,5kg, otwór kwadratowy wyfrezowany, trzonek kupny, klin rurkowy. Zahartowałem i odpuściłem, wyszedł dobrze, choć jest z przypadkowego kawałka stali nie ma śladów uderzeń na obuchach.
Jako pierwsze podstawowe kleszcze postanowiłem zrobić kabłąkowe 50cm z w miarę uniwersalnymi szczękami, szczęki są płaskie ale z wyżłobieniami umożliwiającymi trzymanie prętów w dwóch kierunkach. Narzędzia wykonałem jeszcze technikami ślusarskimi, tylko nit i rowki w szczękach na gorąco.
viewtopic.php?t=3763
technikami kowalskimi zainteresowałem się od niedawna, dlatego też w moim przypadku można póki co mówić raczej tylko o kąciku kowalskim. Jak zacząłem? Od zera, czyli od początku. Gdzieś przeczytałem dobre zdanie, że kowal większość narzędzi robi sobie sam, dlatego pierwsze narzędzia dedykowane do mojego kowalstwa zrobiłem samodzielnie.
Na początek wiadomo potrzebny młotek kowalski i kleszcze.
Jako chyba najbardziej uniwersalny zrobiłem młotek 1,5kg, otwór kwadratowy wyfrezowany, trzonek kupny, klin rurkowy. Zahartowałem i odpuściłem, wyszedł dobrze, choć jest z przypadkowego kawałka stali nie ma śladów uderzeń na obuchach.
Jako pierwsze podstawowe kleszcze postanowiłem zrobić kabłąkowe 50cm z w miarę uniwersalnymi szczękami, szczęki są płaskie ale z wyżłobieniami umożliwiającymi trzymanie prętów w dwóch kierunkach. Narzędzia wykonałem jeszcze technikami ślusarskimi, tylko nit i rowki w szczękach na gorąco.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
egojack1
Dalej do kącika kowalskiego zrobiłem podstawowe narzędzia i prosty mobilny stojak. Poza drugim i trzecim młotkiem na foto i wspomnianymi kleszczami zrobiłem jeszcze klucz kowalski typu efka, podsadzki: do wyginania, łuk, kowadełko, rożek poziomy, gruba tuleja z otworem, podcinka, rożek pionowy, przecinaki. Pomoce te mają od spodu trzpień kwadratowy 20x20mm do montowania w otworze kwadratowym kowadła. Zrobiłem je technikami ślusarskimi, wygrzałem, aby spawy się odprężyły i zahartowałem. Do stojaka przysposobiłem też kilka innych narzędzi, które mogą być przydatne.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 02 mar 2015, 00:40 przez egojack1, łącznie zmieniany 1 raz.
-
egojack1
Z narzędzi zrobiłem jeszcze kleszcze już w pełni wykute, które pokazałem tutaj:
viewtopic.php?t=3765
viewtopic.php?t=3765
-
egojack1
Chcę Wam napisać, że chyba przekroczyłem Rubikon, mianowicie po raz pierwszy zakupiłem prawdziwe narzędzie kowalskie. Wylicytowałem na allegro imadło kowalskie, takie nie za duże, w sam raz dla mnie. Masa 12kg, szerokość szczęk 8cm, rozsunięcie szczęk 14cm, wysokość imadła 32cm.
Na foto wyglądało gorzej, ale jest w znakomitym stanie, trochę posmarkane spawami. Śruba, sprężyna wszystko chodzi leciutko, szczęki równo się schodzą, niezniszczone, nie wybite można przykręcać i pracować, ale oczywiście przedtem moje dłonie się nim zajmą i dopieszczą je, potem trafi na swój słup montażowy i dostanie podręczną półeczkę. Trafiło się niedrogo 111,- PLN z wysyłką od jakiejś Pani handlującej zabytkami, opisane było jako "zabytkowe imadło kowalskie", ale tak naprawdę, to większość imadeł które są w posiadaniu i w pracy u współczesnych kowali to pewnie zabytki (są też nowe, np szacownej firmy Bison kowalskie kosztuje 2150,- PLN).
Na foto wyglądało gorzej, ale jest w znakomitym stanie, trochę posmarkane spawami. Śruba, sprężyna wszystko chodzi leciutko, szczęki równo się schodzą, niezniszczone, nie wybite można przykręcać i pracować, ale oczywiście przedtem moje dłonie się nim zajmą i dopieszczą je, potem trafi na swój słup montażowy i dostanie podręczną półeczkę. Trafiło się niedrogo 111,- PLN z wysyłką od jakiejś Pani handlującej zabytkami, opisane było jako "zabytkowe imadło kowalskie", ale tak naprawdę, to większość imadeł które są w posiadaniu i w pracy u współczesnych kowali to pewnie zabytki (są też nowe, np szacownej firmy Bison kowalskie kosztuje 2150,- PLN).
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
egojack1
Bobodar, Twoje imadło bardzo ładne, podobają mnie się takie z tymi wywijasami. Jestem okresowym bywalcem dobrego złomu, nie od dzisiaj robię różne rzeczy z metalu. Ale stałych bywalców jest tam wielu, to właśnie z nich rekrutują się późniejsi sprzedawcy różnych znalezionych na złomie rzeczy na Alledrogo czy OLX, znalezienie narzędzi to tam rzadkość. A zgromadzenie takiej ilości narzędzi kowalskich jak u Ciebie czy u Kuba2 ze złomu graniczy u mnie z cudem. Nie mam czasu tam ciągle bywać. Dlatego sobie imadełko kupiłem, choć ślusarskich mam jeszcze kilka. Za to bywają na "moim" złomie rozmaite ładne odpadki poprodukcyjne, idealnie wycięte na plazmie czy laserem kółka, kwadraty, owale itd.
-
egojack1
Zakupione przeze mnie imadło osiągnęło gotowość operacyjną.
Miałem z nim trochę pracy, rozebrałem do ostatniej śrubki, wyszlifowałem posmarkania spawami, wyczyściłem, wypłukałem w ropie, nasmarowałem. Musiałem zrobić też kilka poprawek: napawać i wyfrezować nowy wpust na docisku szczęki ruchomej, rozfrezować kanałek na szczęce ruchomej pod ten wpust, dorobić blachę trzymającą docisk szczęki ruchomej, popoprawiać rozkalibrowane otwory i zniszczone gwinty.
Do imadła pospawałem podstawę. Założeniem była mobilność, sztywność i funkcjonalność z możliwością stanięcia nogami w razie takiej potrzeby. Do budowy użyłem od dołu:
- podstawa: blacha 500x450x8mm
- dalej ceowniki 50x450x8 gorącowalcowane
- słup: dwuteownik 100x55
- uchwyt pionowy imadła: blacha 8mm
- stolik: blacha 6mm
Masa podstawy bez imadła 33kg.
Imadło 12kg plus 33kg podstawa razem 45kg – normalnie silny mężczyzna może sam transportować.
Wysokość szczęk od poziomu 1030mm.
Miałem z nim trochę pracy, rozebrałem do ostatniej śrubki, wyszlifowałem posmarkania spawami, wyczyściłem, wypłukałem w ropie, nasmarowałem. Musiałem zrobić też kilka poprawek: napawać i wyfrezować nowy wpust na docisku szczęki ruchomej, rozfrezować kanałek na szczęce ruchomej pod ten wpust, dorobić blachę trzymającą docisk szczęki ruchomej, popoprawiać rozkalibrowane otwory i zniszczone gwinty.
Do imadła pospawałem podstawę. Założeniem była mobilność, sztywność i funkcjonalność z możliwością stanięcia nogami w razie takiej potrzeby. Do budowy użyłem od dołu:
- podstawa: blacha 500x450x8mm
- dalej ceowniki 50x450x8 gorącowalcowane
- słup: dwuteownik 100x55
- uchwyt pionowy imadła: blacha 8mm
- stolik: blacha 6mm
Masa podstawy bez imadła 33kg.
Imadło 12kg plus 33kg podstawa razem 45kg – normalnie silny mężczyzna może sam transportować.
Wysokość szczęk od poziomu 1030mm.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Krzysztof Assman
-
Krzysztof Assman
Czasem i w takiej pozycji imadło pracowało download.php?id=9036
ale miałem pustkę na warsztacie
A w tym tygodniu jadę po kolejną maszynę , tylko gdzie ja ją wstawię 