Cygańskie Patelnie

Zapomniane techniki i narzędzia, tradycyjne wyroby

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

yakiba
Posty: 270
Rejestracja: 30 sty 2010, 15:23
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: yakiba » 25 lut 2012, 15:58

Kiedy byłem małym chłopcem często bywałem na starym mieście u Babci gdzie w oficynie kamienicy mieszkali Cyganie.Dziadek Cygan miał taki interes ,że kupował w GS żelazne patelnie a potem na podwórku je uzdatniał po czym sprzedawał na rynku.Zawsze z tego uzdatniania robił tajemnicę , zasłaniał się workami po pyrach zawieszonymi na sznurku ale ja i tak wszystko widziałem z okna.Sprawa była prosta, najpierw. do kwasu solnego wrzucał kawałki blachy cynkowej a jak się już "przegryzło" to maczał w tym szmatę i smarował wnętrze patelni potem płukał patelnię wodą i rozpalał ognisko( niewielkie) i nad nim podgrzewał patelnię .Do patelni wrzucał kawałek laski cyny do lutowania i poruszał patelnią tak ,żeby cyna sie turlała w różne strony.Patelnia nie mogła się za bardzo rozgrzać żeby cyny nie stopić całkowicie.Chodziło o to ,żeby cyna turlając się pozostawiał cienki ślad na dnie patelni .Trwało to dość długo zanim całe dno sie równomiernie cyną pokryło.

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 25 lut 2012, 16:40

Yakiba po przeczytaniu twojego postu zaczynam się cieszyć że nigdy nie miałem cygańskiej patelni :/

Awatar użytkownika
wino39
Posty: 39
Rejestracja: 13 lip 2011, 23:24
Lokalizacja: Okolice Bydgoszczy
Kontakt:

Post autor: wino39 » 01 lip 2012, 18:26

Zwykłe cynowanie(bielenie).
A cynk do kwasu wrzuca się w celu przygotowania kwasu(lepiej żre).
PZdr
"tak samo brzytwę płucze się w zimnej i cycki prysznicowane zimnym prysznicem są twardsze i jędrniejsze"

ODPOWIEDZ

Wróć do „KOWALSTWO TRADYCYJNE - traditional blacksmithing”