kowmal, no nie tak. Tzn. ja tego tak nie opisałem, ale wiem że tak to można odebrać i ciekawie jest jak ktoś to tak odbiera i nawet popycha do dalszej polemiki. Temat jest rozległy. Imresjonistyczny obraz, jako malarz mogę powiedzieć
Pełna zgoda że projekt dzieła nie może być zbiorem suchych informacji. W procesie projektowania, jak opisałem wcześniej muszą pojawiać się "poruszenia duszy, inspiracje, wizje i wyobraźnia, poczucie celu - to wszystko jest wkładem projektanta, który czyni go artystą. Ale zauważmy ważną rzecz. Wiele zależy od medium, z jaką sztuką mamy doczynienia. Czy wyobrażasz sobie projektowanie architektury tak ad hoc? W berecie i z flaszką?
Wielcy artyści nie wpisywali się w epokę na skutek procesu myślowego, że tak sobie uwidzieli, że teraz będą tworzyć inaczej. Dlaczego niejednokrotnie dwóch różnych twórców żyjących w tej samej epoce ale w różnych miejscach tworzyli stawali w opozycji do tego co już było, ale robili to w podobny sposób? Też im się wydawało że zrywają z kanonami, któe prestały być aktualne, atrakcyjne. Być może myśleli że są nowatorami, anarchistami jak np. Caravaggio. Tylko że my już na to patrzymy jak na twórzczość w pewnym kanonie i spętaną ograniczeniami formalnymi. Z czystej anarchii nic nie powstaje bo nie ma kontekstu, historii, nawet historii własnej, które byłyby zapalnikiem do tworzenia. To byłaby jedynie sztuka jakaś z czystej natury/biologii - czyli twórczość ludzi pierwotnych