Rozmowy o tym czemu tu jest tak jak jest.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Właśnie Islandczycy dokonują zmiany systemu,cała ich rewolucja jest skrzętnie pomijana w
mediach, a nuż ktoś pomyśli że "da się"
Konstytucja R.P. jasno mówi:
Art. 4.
1.Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
2.Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.
Naród ma prawo obalić rząd siłą i spisać na nowo swoje prawa.
Tak stanowi konstytucja.
"Nadzorcy" nie są tym zainteresowani gdyż uderza to w nich bezposrednio.
Sejm głosujac przeciwko referendum emerytalnemu złamał konstytucję i wystapił przeciwko woli narodu.
I co i *nierządnica* nic.
Znaczy to jedno: ten naród mozna zniewolić, upodlić i w końcu zabić.
I z pełną bezwzglednością to bedzie realizowane.
Sprawa na mniejszą skalę była przetestowana w gettcie warszawskim.
Z jakim skutkiem wszyscy wiemy.
mediach, a nuż ktoś pomyśli że "da się"
Konstytucja R.P. jasno mówi:
Art. 4.
1.Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
2.Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.
Naród ma prawo obalić rząd siłą i spisać na nowo swoje prawa.
Tak stanowi konstytucja.
"Nadzorcy" nie są tym zainteresowani gdyż uderza to w nich bezposrednio.
Sejm głosujac przeciwko referendum emerytalnemu złamał konstytucję i wystapił przeciwko woli narodu.
I co i *nierządnica* nic.
Znaczy to jedno: ten naród mozna zniewolić, upodlić i w końcu zabić.
I z pełną bezwzglednością to bedzie realizowane.
Sprawa na mniejszą skalę była przetestowana w gettcie warszawskim.
Z jakim skutkiem wszyscy wiemy.
Osobiście zastanawiam się kiedy ludzie w Polsce dostrzegą, iż jesteśmy powoli wykańczani przez warstwy uprzywilejowane.
Ponad połowa społeczeństwa polskiego żyje według danych w nędzy, która rozumie się jako przychód poniżej 500zł na osobę w rodzinie.
Powoli wykańcza się emerytów, chorych i bezrobotnych, rencistów tak śmierć na raty.
Już od dawna politycy wiedzą, iż trzeba się pozbyć 2 milionów Polaków i wszystkich emerytów i konsekwentnie stosują politykę zabijania nas na raty. I nie gra tu roli opcja polityczna, wszystkie są złe.
Zastawiam się kiedy przestaną Polacy się zastanawiać i wyjdą masowo na ulice wyrzynać polityków.
Ja bym zastosował metodę warstwową. Ktokolwiek należał do jakiejkolwiek partii po 90 roku do piachu, warstwa piachu i wapna palonego, ktokolwiek pracuje w urzędach publicznych, a miał w rodzinie polityka do piachu, następna warstwa.
Nie może być aby przedstawiciele narodu zarabiali wielokrotnie więcej niż przeciętny Polak i cieszyli się nienależnymi im przywilejami.
Ciekawym jestem kiedy ludzie to w końcu zrozumieją, iż zabijani są na raty.
Ponad połowa społeczeństwa polskiego żyje według danych w nędzy, która rozumie się jako przychód poniżej 500zł na osobę w rodzinie.
Powoli wykańcza się emerytów, chorych i bezrobotnych, rencistów tak śmierć na raty.
Już od dawna politycy wiedzą, iż trzeba się pozbyć 2 milionów Polaków i wszystkich emerytów i konsekwentnie stosują politykę zabijania nas na raty. I nie gra tu roli opcja polityczna, wszystkie są złe.
Zastawiam się kiedy przestaną Polacy się zastanawiać i wyjdą masowo na ulice wyrzynać polityków.
Ja bym zastosował metodę warstwową. Ktokolwiek należał do jakiejkolwiek partii po 90 roku do piachu, warstwa piachu i wapna palonego, ktokolwiek pracuje w urzędach publicznych, a miał w rodzinie polityka do piachu, następna warstwa.
Nie może być aby przedstawiciele narodu zarabiali wielokrotnie więcej niż przeciętny Polak i cieszyli się nienależnymi im przywilejami.
Ciekawym jestem kiedy ludzie to w końcu zrozumieją, iż zabijani są na raty.
Mają zakodowane że tak ma być...a cała pracująca reszta sponsoruje to przedsięwzięcie (oczywiście nie z własnej woli,ale łożąc podatki)dumaeg pisze:....
Ciekawym jestem kiedy ludzie to w końcu zrozumieją, iż zabijani są na raty.
Miło by było,jakby się znalazł jakiś heros potrafiący skrzyknąć do kupy przedsiębiorców,żeby jednego miesiąca nic dziadom nie wpłacić.zakręcić na chwilę kranik zusów,vat-ów itp.-posypałoby się na górze...(chyba?)
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Nie wiem czy dobrze bym rządził, być może nie jestem Grabskim i nie potrafił bym kraju uratować lecz z pewnością bym pracował uczciwie i solidne aby do tego doprowadzić, oraz nie oczekiwał bym za prace swą pensji wielokrotnie przekraczających minimalną oraz średnią krajową. Nie załatwiał bym nepotycznie rodzinie lukratywnych państwowych posadek.
Poczytaj sobie o flotach samochodów rządowych, przelotach darmowych posłów, oraz nadużywaniu innych praw itd, itp poczytaj jak się ze swoich zadań wywiązują o absencjach 50% w przypadkach niektórych posłów i w większości nieuzasadnionych.
Jaki pracodawca pozwolił by aby pracownik 50% czasu nie pojawił się w pracy, a na dodatek sam sobie jeszcze premię za to wypłacał.
W końcu jako społeczeństwo jesteśmy pracodawcami tych oszustów z sejmu.
Czas chyba by było ich rozliczyć i to nie poprzez wybory.
Poczytaj sobie o flotach samochodów rządowych, przelotach darmowych posłów, oraz nadużywaniu innych praw itd, itp poczytaj jak się ze swoich zadań wywiązują o absencjach 50% w przypadkach niektórych posłów i w większości nieuzasadnionych.
Jaki pracodawca pozwolił by aby pracownik 50% czasu nie pojawił się w pracy, a na dodatek sam sobie jeszcze premię za to wypłacał.
W końcu jako społeczeństwo jesteśmy pracodawcami tych oszustów z sejmu.
Czas chyba by było ich rozliczyć i to nie poprzez wybory.
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Oj "srać" to jeszcze nie przekleństwo. Albo mi się już całkiem sumienie podziurawiło.
Ty napisałeś "urwa" mając na myśli wszetecznice. To też bluzg.
W każdej dyskusji i w każdej wypowiedzi trzeba mieć na uwadze z kim i o czym się dyskutuje. Faktem jest że poruszamy temat śmierdzący, dlatego czasem fekalia wybijają. Środowisko jest raczej zmaskulinizowane więc i język szorstki. Na pewno nie można nikomu ubliżać i co drugie słowo pisać wyrazów nikczemnych. Tu faktycznie Dara musi nieco się poprawić (choć w sukces wątpię bo to stary chłop...).
Nikiel ty jesteś idealistą. Wierzysz w ludzi i podążasz zieloną ścieżką za co ci generalnie chwała. Problemem jest to o czym rozwialiśmy na FB. Ludzie są bardzo różni, tak różni, że jedyną wspólną cechą są podstawowe potrzeby fizjologiczne, potrzeba bezpieczeństwa i posiadania.
Polityk winien być jednostką wybitną, nie mogą rządzić miernoty i dorobkiewicze. Przyznaję szczerze że nie wierzę w demokrację. Nie ma jej i tak naprawdę nigdy nie było. Zawsze rządzi elita. Problemem jest to że dzisiejsze elity nie są zainteresowane prowadzeniem narodu tylko napychaniem swojej kasy. Wystarczy porównać dzisiejszych Kwaśniewskich Millerów Oleksych Kaczyńskich Tusków z politykami przedwojennymi typu Piłsudski, Dmowski, Paderewski, Mościcki, Kwiatkowski... Do pięt im nie dorastają. Pojęcie mąż stanu w dzisiejszej scenie politycznej nie występuje!
Dlatego nie dziw się nikielku że czasem człek puści słowo mocniejsze.
Jednakowoż mając na uwadze piastowane przeze mnie stanowisko i naruszenie regulaminu który min sam pisałem, przepraszam wszystkich użytkowników. Jednocześnie za to naruszenie dobrowolnie przyjmuję czerwoną kartkę.
Ty napisałeś "urwa" mając na myśli wszetecznice. To też bluzg.
W każdej dyskusji i w każdej wypowiedzi trzeba mieć na uwadze z kim i o czym się dyskutuje. Faktem jest że poruszamy temat śmierdzący, dlatego czasem fekalia wybijają. Środowisko jest raczej zmaskulinizowane więc i język szorstki. Na pewno nie można nikomu ubliżać i co drugie słowo pisać wyrazów nikczemnych. Tu faktycznie Dara musi nieco się poprawić (choć w sukces wątpię bo to stary chłop...).
Nikiel ty jesteś idealistą. Wierzysz w ludzi i podążasz zieloną ścieżką za co ci generalnie chwała. Problemem jest to o czym rozwialiśmy na FB. Ludzie są bardzo różni, tak różni, że jedyną wspólną cechą są podstawowe potrzeby fizjologiczne, potrzeba bezpieczeństwa i posiadania.
Polityk winien być jednostką wybitną, nie mogą rządzić miernoty i dorobkiewicze. Przyznaję szczerze że nie wierzę w demokrację. Nie ma jej i tak naprawdę nigdy nie było. Zawsze rządzi elita. Problemem jest to że dzisiejsze elity nie są zainteresowane prowadzeniem narodu tylko napychaniem swojej kasy. Wystarczy porównać dzisiejszych Kwaśniewskich Millerów Oleksych Kaczyńskich Tusków z politykami przedwojennymi typu Piłsudski, Dmowski, Paderewski, Mościcki, Kwiatkowski... Do pięt im nie dorastają. Pojęcie mąż stanu w dzisiejszej scenie politycznej nie występuje!
Dlatego nie dziw się nikielku że czasem człek puści słowo mocniejsze.
Jednakowoż mając na uwadze piastowane przeze mnie stanowisko i naruszenie regulaminu który min sam pisałem, przepraszam wszystkich użytkowników. Jednocześnie za to naruszenie dobrowolnie przyjmuję czerwoną kartkę.

*nierządnica* to nie przekleństwo. Chciałem se przekląć ale system mnie poprawił
Cała nasz dyskusja sprowadza się do pieniedzy.
Politycy są jak kapo w K.L. nie są zainteresowani zmianą obowiązującego systemu, bo w tym co jest,jest im dobrze. I żaden z polityków nie bedzie "zbawcą" narodu,o tym zapomnijcie.
Teraz taki przykład:
Cukier
Polska była producentem i eksporterem cukru.Cukrownie przynosiły skarbowi państwa całkiem niezły zysk.
Pojawiła się "z kądś" idea sprzedania polskich cukrowni "inwestorom" zagranicznym.
Rzecznikiem tej zdrady i okradzenia was z majątku narodowego był Wiesław Kaczmarek
Bo- doiwestują,usprawnią, wpuszcząna swoje rynki, itp.itd...
Może pamiętacie próbę okupacji mównicy sejmowej przez Gabriela Janowskiego?
Czym zakończyła się "prywatyzacja"?
Inwestor zamknął wiekszość cukrowni, zerwał kontrakty na buraki z polskimi rolnikami,
Limity produkcji cukru przeniósł na cukrownie w swoim kraju, zwiekszył zamówienia na produkcję buraków u "swoich" rolników.
Dzisiaj Polska jest importerem cukru.
Straciło społeczeństwo sprzedając majątek narodowy,stracił budzet państwa, rolnicy, właściciele cieżarówek,producenci worków papierowych,nawozów,
Zyskali Niemcy i śmieją się z durnych polaczków których można kupić za pare groszy.
Cała nasz dyskusja sprowadza się do pieniedzy.
Politycy są jak kapo w K.L. nie są zainteresowani zmianą obowiązującego systemu, bo w tym co jest,jest im dobrze. I żaden z polityków nie bedzie "zbawcą" narodu,o tym zapomnijcie.
Teraz taki przykład:
Cukier
Polska była producentem i eksporterem cukru.Cukrownie przynosiły skarbowi państwa całkiem niezły zysk.
Pojawiła się "z kądś" idea sprzedania polskich cukrowni "inwestorom" zagranicznym.
Rzecznikiem tej zdrady i okradzenia was z majątku narodowego był Wiesław Kaczmarek
Bo- doiwestują,usprawnią, wpuszcząna swoje rynki, itp.itd...
Może pamiętacie próbę okupacji mównicy sejmowej przez Gabriela Janowskiego?
Czym zakończyła się "prywatyzacja"?
Inwestor zamknął wiekszość cukrowni, zerwał kontrakty na buraki z polskimi rolnikami,
Limity produkcji cukru przeniósł na cukrownie w swoim kraju, zwiekszył zamówienia na produkcję buraków u "swoich" rolników.
Dzisiaj Polska jest importerem cukru.
Straciło społeczeństwo sprzedając majątek narodowy,stracił budzet państwa, rolnicy, właściciele cieżarówek,producenci worków papierowych,nawozów,
Zyskali Niemcy i śmieją się z durnych polaczków których można kupić za pare groszy.