Ogrodzenie kute - problemy. Prośba o ocenę sytuacji i pomoc.

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

skibusia
Posty: 17
Rejestracja: 09 maja 2012, 13:47
Lokalizacja: Wrocław

Ogrodzenie kute - problemy. Prośba o ocenę sytuacji i pomoc.

Post autor: skibusia » 09 maja 2012, 13:58

Witam!

Bardzo proszę o pomoc. Zamówiliśmy ogrodzenie kute u kowala na zamówienie, z którym mamy problem. Problem powstał po tym jak panowie je zamontowali bez uprzedniego pomalowania i dopiero po założeniu ogrodzenia zaczęli je malować pędzlem (wcześniej wstawione były jedynie ocynkowane i pomalowane podkładem słupki, bo robiliśmy kostkę), pomimo iż zgłaszaliśmy co do takiej formy malowania zastrzeżenia (balustrady malowali natryskowo na zakładzie i wyglądają równo i ładnie). Po pomalowaniu podkładem były zacieki, które nie zostały zeszlifowane. Na to przyszła farba, która uwydatniła i dodała kolejne zacieki. Po naszych uwagach, część zacieków została zeszlifowana i ponownie pomalowana, co dało jeszcze gorszy efekt , bo powstały wgłębienia i nierówności pomiędzy tym, co było zeszlifowane a tym co było pierwszą warstwą farby. Po kolejnych reklamacjach panowie ponownie szlifowali ręcznie papierem ściernym nierówności i szpachlowali. Ścierane wszystko było do ocynku. Teraz chcą to malować natryskowo. Niestety mimo szlifowania część zacieków i nierówności dalej nie zeszła. Moje pytania są następujące:
1) czy w tych miejscach, w których było szlifowane i gdzie nie ma czerwonego podkładu nie zacznie odchodzić szybciej farba? Czy nie będzie szybciej odchodziła farba z powodu wielości nakładanych warstw?
2) czy wyrówna się po malowaniu natryskowym struktura ogrodzenia?
3) czy istnieją jakieś normy regulujące nierówności w takim ogrodzeniu?Jeśli tak - czy mógłby mnie ktoś do nich odesłać, bo w necie nic mi się takiego nie wyświetliło?
4) czy należy uznać za normę, że zrobione na indywidualne zamówienie ogrodzenie wygląda gorzej niż to z Castoramy?

Co możemy z tym zrobić. Gość chce wzywać biegłego i na pół dzielić koszt, ale nie wiemy czy się w to pakować, czy nie?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Arkadi
Posty: 876
Rejestracja: 20 sty 2012, 21:39
Lokalizacja: Boleslawiec
Kontakt:

Post autor: Arkadi » 09 maja 2012, 14:32

Może zacznij od przeczytania regulaminu jaki obowiązuje bo inaczej prawdopodobieństwo uzyskania odpowiedzi na jakiekolwiek twoje pytania są znikome. :cry:

skibusia
Posty: 17
Rejestracja: 09 maja 2012, 13:47
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: skibusia » 09 maja 2012, 15:26

Regulamin przeczytałam, nie wiem w jakich pkt go łamię. Jeśli zamieściłam pytanie w złym dziale, to proszę administratorów o przeniesienie/wskazanie gdzie mogę zasięgnąć porady, po którą tu przyszłam.

Marcin
Posty: 802
Rejestracja: 14 gru 2009, 10:13
Lokalizacja: Giedlarowa
Kontakt:

Post autor: Marcin » 09 maja 2012, 15:37

Arkadi spokojnie nie spinajcie sie tak wszyscy z tym przedstawianiem się, widzisz że kobieta ma problem to spróbuj pomóc a nie zniechęcasz ją do naszej społeczności od razu. skibusia przedstaw sie poprostu w odpowiednim dziale i to wszystko ;)
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz

skibusia
Posty: 17
Rejestracja: 09 maja 2012, 13:47
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: skibusia » 09 maja 2012, 17:28

O to chodzi? Ale ja się przywitałam na początku. W razie potrzeby witam się ponownie.

Malicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 27 kwie 2012, 22:40
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Malicjusz » 09 maja 2012, 17:47

Chodzi o to, że na naszym forum (co jest dość niecodzienne, przyznam) od wszystkich zarejestrowanych oczekuje się przywitania się w dziale "PRZEDSTAW SIĘ".

Ale chyba wszyscy zgodzimy się, że czas wziąć się do konkretów, niestety ja nie mam wiedzy żeby się wypowiedzieć fachowo, podzielę się tylko swoim osobistym zdaniem, że jak klient sobie wyraźnie życzy malowania natryskiem przed montowaniem i że ma być równo, a wykonawca miał to w pompce i montował i malował jak chciał - to coś jest nie w porządku.

Generalnie o ile mi wiadomo, malowanie natryskowe zostawia stosunkowo cienką warstwę farby, więc jeśli w chwili obecnej widać nierówności powierzchni na bramie, to prawdopodobnie malowanie natryskowe ich nie "wypełni" - ale poczekajmy na zdanie bardziej doświadczonych kolegów

Awatar użytkownika
Arkadi
Posty: 876
Rejestracja: 20 sty 2012, 21:39
Lokalizacja: Boleslawiec
Kontakt:

Post autor: Arkadi » 09 maja 2012, 18:10

Regulamin rzecz święta i to, że ktoś napisze witam nie znaczy, że się przedstawił Marcin nie spinam się do spinania dużo jeszcze brakuje zwłaszcza jeśli chodzi o mnie. :D

skibusia
Posty: 17
Rejestracja: 09 maja 2012, 13:47
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: skibusia » 09 maja 2012, 18:26

Tyle, że w regulaminie nie ma mowy o konieczności wpisu w dziale przedstaw się, ale licząc na lepsze przyjęcie, poprawiłam się.

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 09 maja 2012, 18:46

A gdzie to kute ogrodzenie?

skibusia
Posty: 17
Rejestracja: 09 maja 2012, 13:47
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: skibusia » 09 maja 2012, 20:20

Tzn.?

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 09 maja 2012, 20:23

Jak dawno było cynkowane to ogrodzenie? Podkład jest przydatny przy świeżym ocynku, potem już niekoniecznie. Pneumatycznie można nanieść całkiem sporej grubości warstwę, ale takich cudów nie ma żeby takie strupy i grudy cynku wyrównać. Bez dokładnego szlifowania się nie obejdzie. Proponowałbym wymalować jakiś odcinek na próbę , poczekać aż wyschnie i wtedy ocenić efekty. Dlaczego nie chcą tego ogrodzenia zabrać na warsztat , tylko tak w plenerze go poprawiają? imo byłoby chyba wygodniej.
A co do jakości to nie zależy ona od tego czy jest to indywidualne zamówienie, tylko od tego kto, co i jak robi. No i oczywiście nie jest to ogrodzenie kute ;)
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.

Awatar użytkownika
Arkadi
Posty: 876
Rejestracja: 20 sty 2012, 21:39
Lokalizacja: Boleslawiec
Kontakt:

Post autor: Arkadi » 09 maja 2012, 21:20

Ciekaw jestem jakich tarczy używali do starcia tych zacieków skoro tak zdezelowali ten materiał?.Jeżeli zdecydowali się ręcznie nakładać farbę to mogli użyć wałka a nie pędzla po którym zawsze zostaną zamazy na takiej powierzchni.I właśnie dla tego ja zawsze po ocynku maluję tylko proszkowo.Co do kutego ogrodzenia to ono nawet nie stało koło kutego ogrodzenia.Dobrym patentem na zamaskowanie takich bohomazów jest wtarcie patyny np srebrnej.

Awatar użytkownika
nibylung
Posty: 331
Rejestracja: 08 lis 2009, 18:22
Lokalizacja: zgierz
Kontakt:

Post autor: nibylung » 09 maja 2012, 21:35

Jeżeli wykonawca wykonał swoja pracę żle nie zgodnie z ustaleniami to niestety ma obowiązek na własny koszt wszystko poprawić.Jesteśmy usługodawcami i musimy dla utrzymaniu sie na rynku wykonywać swoją prace dobrze i zgodnie nawet z fanaberiami
klientów.pan"kowal"musi wszystko poprawić.

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 10 maja 2012, 00:55

Farba to nie dywan syfu nie przykryje, natryskowe malowanie nieco poprawi walory estetyczne, ale efekt nie będzie tak dobry jak mógł by być, do puki wszystkie nierówności z poprzedniego malowania nie będą usunięte, jeśli chodzi o korozje ocynk (o ile nie jest uszkodzony i prawidłowo nałożony) załatwia sprawę na wiele lat. Jeśli chodzi o grubość i ilość nakładanych warstw to trudno powiedzieć czy będzie to miało zły wpływ na trwałość powłoki malarskiej, nawet najlepszy operator pistoletu malarskiego nie jest w stanie położyć farby idealnie równo,nie licząc poprawek więc tym raczej bym się nie martwił. Czerwona farba pod spodem to tak zwany podkład, między innymi ma za zadanie zapewnić przyczepność do metalu (metali) i z niego bym nie rezygnował. Na temat ogrodzeń z Castoramy nie będę się wypowiadał, bo to zupełnie inna liga.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 10 maja 2012, 06:33

skibusia pisze:Tzn.?
Nie dziw się,że rav pyta gdzie to kute ogrodzenie.Rozumiem,że chciałaś być uprzejma i nie powiedzieć jak wielu trafiających do mnie klientów,,Czy pan robi tak zwane kute ogrodzenia?" Na dzień dobry muszę prostować,że ja robię kute ogrodzenia,a nie tak zwane.To twoje raczej trudno nazwać kutym,choć jest drobny element w postaci zawiniętego płaskownika z imitacją nitów.Dla mnie sprawa jest oczywista,wykonawca powinien ogrodzenie zabrać na warsztat i tam doprowadzić je do kultury,choć nie będzie to łatwe,bo farba nawierzchniowa,by się dała swobodnie doszlifować,musi się utwardzić,a to może potrwać nawet kilka tygodni.
Kontakt 517355290

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”