Chodzi mi po głowie koncepcja zakładu produkującego noże. Oczywiście, nie fabryki. Tylko czegoś na 3 -4 osoby.
Chodzi o kuchenniaki i ewentualnie użytkowe full tang ( na grzyby ryby itp)
Trzeba znaleźć dla siebie jakąś niszę w rynku.
Miej więcej wiem czego bym potrzebował, pomijając oczywiste elektronarzędzia:
2x szlifierka pasowa
piec gazowy do hartowania ( nie wiem czy jest sens bawić się w atmosferę ?)
piec elektryczny do odpuszczania
i najbardziej problematyczna rzecz - prasa do wycinania blanków - nie wiem czy taki sprzęt w ogóle jest w w moim zasięgu , bo pół melona na koncie nie mam. A może taką praskę odpuścić i ręcznie rezać z płaskowników?
Co sądzie o takim pomyśle na biznes?