Praca miesiąca: Marzec
Zwycięzca: egojack1

Obrazek

spawanie mosiądzu, miedzi i innych metali nieżelaznych

MAG, TIG, PLAZMA, LASER

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

ornatus
Posty: 204
Rejestracja: 08 lis 2009, 16:35
Lokalizacja: Koronowo
Kontaktowanie:

spawanie mosiądzu, miedzi i innych metali nieżelaznych

Postautor: ornatus » 02 gru 2009, 19:52

Tak się zastanawiam jak łączyć te metale. Czytałem gdzieś w necie, że np. mosiądz lutuje się, a nie spawa. Spoiwo zawsze musi mieć mniejsza temperaturę topnienia niż łączone elementy. Czy te metale da się spawać tigiem lub innym urządzeniem? Jeżeli robimy coś. np z miedzi czy mosiądzu fajnie byłoby to połączyć w niewidoczny sposób, a to możliwe chyba tylko przy użyciu spoiwa z tego samego materiału?

Awatar użytkownika
Kujuś
Moderator
Posty: 214
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:01
Lokalizacja: Bystrzyca Kłodzka
Kontaktowanie:

Postautor: Kujuś » 02 gru 2009, 20:10

Miedz jest spawalna , mosiądz twierdzą że także TIG iem się da to pospawać . Ale wydaje mi się że palnikiem solidnie boraksu i też się pospawa mosiądz.

scyzoryk
Posty: 20
Rejestracja: 02 lis 2009, 20:48
Lokalizacja: spod Kielc

Postautor: scyzoryk » 18 sty 2010, 0:23

niedawno spawałem mosiądz i tak:
lut do mosiądzu to teoretycznie lut srebrny ale cena lekko zaporowa bo prawie 1000 pln za kg :-? , niezbędny palnik tlenowy z propanem lub acetylenem,
jeżeli lekkie detale można polutować cyną, zdecydowanie najłatwiejsze w wykonaniu (nieco pasty lutowniczej tej do miedzianych rur i lut cynowy twardy) ale niska wytrzymałość no i widoczny inny kolor połączenia, tu wystarczy dobrze brzejąca lutownica bądź palnik na propan/butan,
da się spawać tym samym materiałem (tak robiłem właśnie) ale zdecydowanie najcięższe do wykonania, chodzi właśnie o to, że wtedy materiał łączony i dodawane spoiwo ma identyczną temp topnienia i cholernie ciężko wyczuć moment by nie przegrzać bo materiał płynie, generalnie wymaga cierpliwości ale da się i w ten sposób mamy mocne połączenie bez różnicy kolorów, tu również niezbędny palnik tlenowo - propanowy lub acetylenowy,
próbowałem grzać materiał TIGiem, i grzeje zdecydowanie najlepiej ale ze względu na cieniastwo moje w tej dziedzinie zaraz odstąpiłem od tej metody :-)
zawsze trzeba widzieć plusy w minusach

spoko
Posty: 27
Rejestracja: 29 mar 2011, 2:05
Lokalizacja: szczecin

Postautor: spoko » 18 kwie 2011, 0:07

Mosiądzu TIG-em na DC nie pospawasz na pewno. Cynk będzie odparowywał i będziesz miał pumeks nie spaw.Naostrzysz się tylko elektrod,a efekt będzie mizerny (jeśli w międzyczasie się nie zatrujesz). Wątpię czy prąd zmienny coś tu zmieni ale nie próbowałem to nie powiem na 100%. Na logikę jednak prąd zmienny nic tu nie pomoże. Zmiana biegunowości tez nic nie da. Zmieni się rozkład temperatur ale dalej będzie na materiale sporo za wiele żeby cynk nie przeszkadzał.
zdr

ateem
Posty: 394
Rejestracja: 07 paź 2010, 18:41
Lokalizacja: ełk

Postautor: ateem » 18 kwie 2011, 6:57

Ja też nie spawałem mosiądzu, ale na logikę biorąc, to ten cynk w składzie mosiądzu czyni metal ten niespawalnym.
scyzoryk - idź do kogoś zajmującego się chłodnictwem to na pewno odsprzeda Tobie kilka pałek topnika srebrnego. U mnie w sklepie sprzedają taki na sztuki i wychodzi 4pln za pałkę 2mm x 2mm długości ok 50 cm.

reneq - co do zamiany biegunów w tigu - nic to nie pomoże, a wręcz utrudni. Pamiętaj, że w tigu (DC) prąd płynie z elektrody w materiał, a więc materiał spawany jest grzany. Gdy odwrócisz bieguny to materiał będzie się zdecydowanie mniej nagrzewał, natomiast elektrodę w palniku będzie "żarło" w oczach.
W metodzie mma prąd płynie z materiału właśnie w elektrodę, i elektroda ładnie się topi, a nie materiał spawany.

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 630
Rejestracja: 05 mar 2010, 2:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Postautor: StellArt » 18 kwie 2011, 18:38

reneq, Spawałem ostatnio mosiądz TIGem, nie jest łatwo,ale da się zrobić!
Problem wypalającego się cynku rozwiązał boraks,spaw jest pełny i szczelny.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 630
Rejestracja: 05 mar 2010, 2:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Postautor: StellArt » 18 kwie 2011, 21:09

Spawając TIGem miał byś podobny efekt jak palnikiem, TIGem na pewno mniej naprężeń to chyba jedyna przewaga.
Ja kupiłem TIG/MMA za niecałe 1000zł ZOSIE na montaże i sporadyczne spawanie świetnie się sprawdza, pomyśl nad zakupem BARDZO ułatwia życie.

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 636
Rejestracja: 01 wrz 2009, 1:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontaktowanie:

Postautor: Salaputro » 18 kwie 2011, 23:12

reneq taką cienką blachę mosiężną to TIG-iem nie bardzo się spawa - ogólnie rzecz biorąc to spawanie tak cienkiej blachy jest trudne - szczególnie gdy masz duże formatki i ma być później polerowane. Dawniej wiele mosiężnych blaszek łączono na cynę - bo tak łatwiej i nie wprowadza się do złącza naprężeń jak po spawaniu. Wracając do spawania Tig-iem mosiądzu to daje się DC spawać bez większych problemów - jedynym minusem jest spore zadymienie - dlatego trzeba mieć dobrą wentylację albo spawać w masce - bo jeśli powdychasz za dużo oparów cynku to dostaniesz gorączki cynkowej (bardzo niemiła przypadłość). Mój dobry kolega mający odlewnię mosiądzu spawa tigiem odlewy z powodzeniem już jakieś 8 lat a sprzęt ma stosunkowo prosty - Kemppi Minarc 150 + uchwyt z zaworkiem - natomiast precyzyjne spawanie wykonuje palnikiem używając lutu srebrnego (np renowacja starych naczyń liturgicznych itp)...

dara

Postautor: dara » 19 kwie 2011, 8:39

reneq znaczy się że wyklepałeś tą lampę ?

dara

Postautor: dara » 19 kwie 2011, 11:27

bez vodku nie razbieriosz :mrgreen:

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 636
Rejestracja: 01 wrz 2009, 1:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontaktowanie:

Postautor: Salaputro » 19 kwie 2011, 20:52

Moje zdanie jest takie, że lepiej małym palnikiem pospawasz tak cienką blachę bez porowatości niż tig-iem - tym bardziej, że masz już doświadczenie w spawaniu palnikiem.

spoko
Posty: 27
Rejestracja: 29 mar 2011, 2:05
Lokalizacja: szczecin

Postautor: spoko » 19 kwie 2011, 21:10

Z boraksem nie próbowałem nie wiem nawet jak miałbym się do tego zabrać :oops:
Polepić się da ale tak jak mówiłem spoiną to tego nazwać nie można.
Sorki za zamieszanie ale zapomniałem, że to kowalskie forum i pod rentgen tu się raczej nie spawie:)
Salaputro ten twój kolega spawa to tak normalnie czy tez używa boraksu?
Chętnie bym się dowiedział więcej na ten temat?

zdr

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 630
Rejestracja: 05 mar 2010, 2:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Postautor: StellArt » 19 kwie 2011, 21:31

spoko, Znalazłem takie coś- http://allegro.pl/drut-spawalniczy-do-m ... 29369.html Nie testowałem,ale nie wykluczone że zawiera już topnik, spawanie z boraksem trzeba zacząć od naniesienia topnika (nagrzać materiał i spoiwo tak by boraks się przykleił) daje spory nadmiar czyli kilka razy powtarzam czynność i zaczynam spawanie, topnik pływa po powierzchni stopionego metalu, zero dymu i pienienia, nawet przy dłuższym grzaniu.

simoniculus
Posty: 4
Rejestracja: 30 sty 2011, 4:51
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: simoniculus » 19 kwie 2011, 23:31

http://sklep.zatechs.com/index.php/cPath/56_73 tu mają różne luty do metali kolorowych, kolor lutu też można dobrać to materiału łączonego, najlepiej oczyszczać boraksem rozpuszczonym w wodzie

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 630
Rejestracja: 05 mar 2010, 2:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Postautor: StellArt » 20 kwie 2011, 18:25

simoniculus, Boraksem czy kwasem bornym?


Wróć do „CIĘCIE I SPAWANIE - cutting and welding”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości