Temat rozpisałem w swoim powitaniu, ale zasugerowano mi przerzucenie go tutaj.
No więc tak. Pomysł inspirowany projektem Granta Thompsona (The king of random) na mobilne palenisko w wiaderku zalanym zaprawą.
Budowa paleniska - https://www.youtube.com/watch?v=hHD10DjxM1g
Ten sam projekt, ale z palnikiem zamiast nadmuchu i węgla - https://www.youtube.com/watch?v=kS949QQDtWQ
Jako, że jestem nowicjuszem, to chciałbym zacząć od czegoś uniwersalnego, aby się przekonać, co i jak. Chyba właśnie to urzekło mnie w tym projekcie. Najważniejsze, że jest mobilne - cały sprzęt do zapakowania w bagażnik przeciętnej osobówki. Do tego nadaje się zarówno do odlewów kolorowych (choć wkład od góry nie jest najlepszą opcją, to na potrzeby takiej konstrukcji jedyną) oraz do kucia nie za dużych elementów, jak np. noże (nagrzanie długich elementów raczej nie wykonalne na tym, ale jeśli się bardziej rozkręcę z tematem, to pewnie zmontuje też normalne palenisko).
W poszukiwaniu zaprawy, która się sprawdzi w takim projekcie, zrobiłem już dwie wersje. Pierwsza na zaprawie szamotowej - http://www.castorama.pl/produkty/instal ... ch-product (schnie do teraz i pewnie trochę jej jeszcze zejdzie) - i na zaprawie ognioodpornej, która rzekomo miała wytrzymać do 1300 stopni, ale jako że jest na bazie cementu portlandzkiego, to w praktyce nawet 1100 to dla niej za dużo i po dwóch porządnych przepaleniach zaczyna pękać (widać na zdjęciach). Dzięki cementowi bardzo ładnie się wiązała, ale odbija się to na wytrzymałości. Natomiast zaprawa szamotowa schnie już tydzień i końca nie widać. Do tego podobno czysta zaprawa szamotowa nie sprawdza się przy wysokich temperaturach (a z tego co się dowiedziałem, to maksymalna temperatura takiego paleniska może sięgać nawet 1500C. Z tego też powodu nie dodawałem do niej żadnego szkła wodnego, ani cementu portlandzkiego, bo wg opisu to się robi tylko przy temperaturach poniżej 1000C.
Z zaopatrzenia castoramy mam jeszcze do dyspozycji coś takiego http://www.castorama.pl/produkty/instal ... ch-product, ale nie wiem czy to się nadaje, czy trąci kolejną wtopą. Biorę też pod uwagę użycie kaolinu, ale w czystej formie trudno go ulepić (a raczej osuszyć) tak, żeby nie popękał. Może można z czymś go wymieszać, żeby to trochę ułatwić?
Proszę o wszelkie rady, jak ten projekt usprawnić i jak zmontować zaprawę, która sprawdzi się do takiej konstrukcji. Czyli wiele przepalań pod odlewy alu, miedzi oraz grzania materiału pod np. kucie noży.
Czy warto w wersji ze zdjęć przemyć i namoczyć ścianki po to, żeby obkleić je cienką warstwą np. zaprawy szamotowej, aby zwiększyć odporność na ciepełko i zniwelować pękanie?
Dodam jeszcze, że w tych wersjach nie pomyślałem i nie włożyłem żadnego zbrojenia (jakaś metalowa siatka i siano/słoma), przy kolejnych próbach zadbam o coś takiego.
Palę węglem drzewnym z możliwością dołożenia koksu.
Zastanawiam się też, jak przy takim piecu oceniać temperaturę paleniska, żeby nie przegrzać wkładu?
Na razie to tyle (w razie czego daję link do wstępu do tego tematu: viewtopic.php?f=38&t=4572&p=87990#p87990). Będę wdzięczny za pomoc, a w miarę możliwości będę tu umieszczał relację ze swoich testów