Apteczka w kuźni

Bezpieczeństwo jest najważniejsze!

Moderatorzy: Nomad, Nikiel, BANAN, Marcin

Grzechu
Posty: 43
Rejestracja: 04 gru 2015, 19:26
Lokalizacja: Brzeg

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: Grzechu » 13 cze 2019, 19:10

Ja mam plaster! ... a wbite opiłki wyciągam suwmiarką :mrgreen:

Awatar użytkownika
Vagabundo
Posty: 13
Rejestracja: 03 mar 2018, 12:54
Lokalizacja: Al Mundo

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: Vagabundo » 21 cze 2019, 11:02

Z takich przydasiów dodałbym jakieś małe nożyczki aby uciąć bandaż oraz pęsetę w moim przypadku zaszalałem bo kupiłem chirurgiczną, istotna kwestia żeby dała radę chwycić opiłek.

Równie fajną, niesamowicie tanią sprawą jest saszetka Dermatolu od Aflofarm, do dostanie w aptece, kosztuje to cudo od 2,5 w porywach 3 złote za 2 gramy, służy to do hamowanie mniejszego krwawienia, dezynfekuje i stara się zasklepić też takie ropiejące rany. Takie jak pęcherz nam pękł czy te niesamowicie nie przyjemne nacięcia...

Na koniuszek zdrowego czystego palca nabieramy trochę żółtego pyłu i nanosimy delikatnie na ranę, no wiadomo od razu może się nie zasklepić, ale później ponawiamy aż w końcu ładny strupek się zrobi. Torebkę zamykamy i może sobie postać

Sprawdzone w praktyce, cięcie plazmą nad głową, nawet w ubraniu nie jest przyjemne, roztopiony metal z resztkami farb, fajna rzecz - skóra nie chce się tak łatwo zagoić...
La filosofía del vagabundo se apoya en la no necesidad de nada y el buen talante de aceptarla sin queja alguna.
Camilo José Cela

ODPOWIEDZ

Wróć do „BHP - safety first”