Smoczysław

Zdjęcia naszych prac

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

Post autor: Grzesiek » 23 gru 2012, 11:21

Szacunek człowieku
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 23 gru 2012, 22:21

No zwierzak robi wrażenie :)
Zawsze mnie zastanawiało to , czy osoba robiąca takie rzeczy ma dar również do rysowania/malowania ? Jak jest w Twoim przypadku ?

Awatar użytkownika
Jałokim
Posty: 118
Rejestracja: 02 lis 2012, 12:36
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jałokim » 23 gru 2012, 23:01

Rysowanie/malowanie nie zawsze idą w parze z rzeźbą. Może gdzieś 40% twórców 2D dobrze radzi sobie z formami przestrzennymi. Za to nie znam nikogo, kto zna się na rzeźbie i nie umie malować. W życiu wiele nie rzeźbiłem, ale, mimo niewielkiego doświadczenia coś tam potrafię. Z malowaniem też zawsze sobie nieźle radziłem, ale co dziwne, z rysunku już jestem kiepski. Laik pewnie powie inaczej, ale ja wiem swoje.
Tak w ogóle, to Smoczysław powstaje na bazie mojego ostatniego i nieskończonego rysunku sprzed siedmiu lat:
Obrazek

Nie jest to wierny plan, bo kilka rzeczy zmieniłem świadomie, a kilka po prostu spieprzyłem :)


PS: Błagam o litość, nie przyglądajcie się zbytnio uzbrojeniu postaci z rysunku :mrgreen:

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 24 gru 2012, 06:08

No ja własnie jestem laik w rysunku , i to co przedstawiłeś robi na mnie wrażenie . Ja plastycznych zdolności nie mam nic . Bardziej ze mnie technik niż plastyk . Jestem ślusarzem , i mam wyrobioną dokładność , a widzę że w kowalstwie to nie oto chodzi . Tu nie ma być symetrii ani dwóch detali identycznych .
Jeżeli pozwolisz to z ciekawości spróbuje w wolnej chwili wykonać kawałek nogi takiego smoczysława , tak dla zaspokojenia własnej ciekawości , choć sukcesów to sobie nie wróżę . Na razie uczę się prostych rzeczy . Adeptem kowala jestem od dwóch tygodni . :mrgreen:

Awatar użytkownika
Jałokim
Posty: 118
Rejestracja: 02 lis 2012, 12:36
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jałokim » 24 gru 2012, 09:17

Nie mam prawa zabronić, a chcę gorąco zachęcić!
Z tego co do tej pory widziałem, to kumaty gość jesteś i wyobraźnie masz. Wcale bym się nie zdziwił gdybyś nagle odkrył w sobie rzeźbiarza. Ciekaw jestem efektów. Liczę, że się nimi podzielisz.

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 24 gru 2012, 20:32

Jałokim, Oczywiście , że się podzielę , jak tylko zrobię próbę . Trzeba się do tego nastawić mentalnie i zarezerwować trochę czasu . Jutro i w środę święto . Co ja będę robił , chyba syna poproszę o plastelinę :)

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Post autor: Aries » 04 mar 2013, 20:06

Jałokim, a jak ta Twój smoczysław? ;)
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

Awatar użytkownika
Jałokim
Posty: 118
Rejestracja: 02 lis 2012, 12:36
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jałokim » 04 mar 2013, 20:51

Przez ponad miesiąc nietknięty był, bom czasu nie miał. Dopiero niedawno zacząłem znów coś dłubać. Jest prawie kompletne ramię i sporo przedramienia skrzydła. Jak chęci z czasem się zgrają, to skrobnę dalszy ciąg opisu jego powstawania.

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 04 mar 2013, 21:26

Też czekam z niecierpliwością :)

Awatar użytkownika
Jałokim
Posty: 118
Rejestracja: 02 lis 2012, 12:36
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jałokim » 15 mar 2013, 03:23

W poprzednim opisie zapomniałem wspomnieć o poważnym błędzie, który popełniłem. Błędem tym było zapytanie mojego ówczesnego kierownika o grubość uda, które wyglądało wtedy tak:
Obrazek
Nie byłem pewny czy to zmienić, czy zostawić. Obca opinia miała ostatecznie zadecydować. Kiero powiedział, że jest zdecydowanie za grube. Tak konkretna odpowiedź utwierdziła mnie w przekonaniu, że jednak trzeba to zmienić. Ostro rzuciłem się do pracy żeby na poprawki stracić możliwie najmniej czasu.
Obrazek Obrazek
Cyknąłem foty i się z tym przespałem. Gdy następnego dnia ponownie zobaczyłem tą nogę, to w pierwszej wolnej chwili ze srogim wk*rwem ponownie rzuciłem się na udźca w celu przywrócenia mu pierwotnego kształtu. Już nigdy później nie wziąłem sobie do serca uwag kogoś, kto w moim mniemaniu nie ma dość wyobraźni.
Obrazek
Zacząłem wykańczać nogę łuskami uznając, że póki jest wolna od podstawy, można ją swobodnie obracać.
Obrazek
Po tej focie widać doskonale jak ewoluowały moje łuski. Zaczynałem od łydki, gdzie smarki są nieregularne, chaotyczne, bez jakiegoś głębszego zamysłu. Dopiero na udzie powstała uporządkowana systematyka. Mniej więcej w ten sposób robić będę łuski na reszcie ciała. Jednak nie tylko wygląd samych łusek jest ważny, ale też i ich ułożenie względem sąsiadów. Tutaj jeszcze tego nie wiedziałem, chociaż widać zaczątki zrozumienia tego fucktu. Układałem łuski po łuku, poprzecznie do biegu ścięgien mięśni. To nieznacznie, ale jednak podkreślało kształty mięśni.
Wymyśliłem sobie, że najlepiej będzie smoka ukrzyżować. Myślałem tylko o tym, by taki krzyżak ułatwiał mi dalsze prace oraz by łatwo zamocować Smoczysława u szczęśliwego nabywcy. Jednak nie przemyślałem kwestii estetyki tego mocowania. Niestety rzeźba jest na obecnym etapie zdecydowanie za ciężka by próbować zmienić jej podstawę. Pewnie przykryję krzyżak blachą, ale to daleka przyszłość.
Obrazek
Jako, że jedną nogę miałem z głowy (zabawnie to brzmi :P). To wróciłem do drugiej.
Obrazek Obrazek
Dopiero tutaj widać jak wiele nauczyłem się przez ten czas. Od tej pory nie wiele zmieniła się technika wyprowadzania bazowych kształtów, a potem ich wypełniania.
W tle drugiej foty widać ścinki. Obecnie nie występują one w takich ilościach, bo są systematycznie wykorzystywane. To bardzo pożądany materiał, którego zawsze jest za mało.
Zatrzymałem na chwilę prace nad nogą, by zająć się czymś bardziej ekscytującym. Zacząłem z kształtownika 20x20 tworzyć szkic linii kręgosłupa. To jednocześnie drogowskaz, jak i szkielet dla późniejszej formy, która go przykryje. By kształtownik biegł po krzywej linii wycinałem zeń trójkąciki przecinając 3 ścianki od strony, w którą miałem go zagiąć.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Na ostatniej focie widać, że nieskończonej nogi nie zamontowałem na stałe. Jest wsuwana na kształtownik 20x20 dzięki małym obejmom z 25x25x2.
Teraz, kiedy miałem już płaski zarys konturów, mogłem je ożywić wprowadzając je w trzeci wymiar.
Obrazek Obrazek
Gdy już się nacieszyłem widokiem ogromu mego bydlaczka, to mogłem wrócić do nieukończonej nogi.
Obrazek
To kolano to efekt moich długich macanek uskutecznianych podczas stania na lewej nodze. Na około 5 minut pracy przypadało 10 minut macania się po kolanie by rozgryźć o co tu chodzi. Nadal nie mam pojęcia jak i gdzie biegną tam mięśnie i ścięgna, ale tak czy siak z efektu jestem bardzo zadowolony.
Obrazek Obrazek
Na focie niżej widać, że już załapałem jak robić łuski. Po pierwsze nie robiłem już okrągłych, a elipsowate. Prowadziłem je wzdłuż ścięgien, jedna za drugą. W miejscu, gdzie zaczynał się mięsień, rozgałęziałem sznurki łusek. Po drugiej stronie mięśnia te linie znów się zbiegały. Przestrzeń, która pozostała między kilkoma rzędami takich linii gładko przeprowadziłem w co raz to mniejsze elipsy. Być może wydaje się to nie istotne, ale wiem, że ma to bardzo pozytywny wpływ na podkreślenie kształtu mięśnia dwugłowego łydki.
Obrazek
Powoli można było już zacząć tworzyć podwozie. Słabymi spawami przyłapałem kilka pierwszych płaskowników do pierwszej nogi, a potem kleiłem do nich następne.
Obrazek Obrazek
Gdy waga podwozia zaczęła już zagrażać spawom, to smarknąłem proste haczyki z odpadów.
Obrazek Obrazek
Robiłem tak ponieważ ciężko się spawa od spodu, więc chciałem zdjąć ten element, wykończyć go i zamontować ponownie.
Kiedy uznałem, że spód miednicy osiągnął wystarczające rozmiary, to zdjąłem go i...:
Obrazek

Demontaż i wykończeniówa

Na filmiku tego nie pokazałem, a i zdjęć z tego nie mam, ale odwaliłem w ten sposób niezłego bubla. Po zdjęciu misy miednicy poprowadziłem do końca wszystkie niedopowiedziane spawy, a potem dodatkowo nagrzałem całość tworząc łuski. Te wszystkie działania wpłynęły masakrycznie na kształt misy. Wszystko było dość ścisło spasowane, więc gdy próbowałem po tych zabiegach ponownie zamocować podwozie, to za cholere się nie dało tego zrobić. Odkształcenia były zbyt ogromne. Dopiero wtedy namacalnie odczułem jak wielkie odchyłki tworzą spawy. Przez chwile pomyślałem, że ogromna ilość pracy poszła na marne. Ale szybko wymyśliłem rozwiązanie. Miałem całkiem spore ściski stolarskie. Były zbyt małe by objąć całą misę, ale zahaczając jeden o drugi uzyskałem odpowiednią długość. W ten sposób złapałem dwie ścianki czterema ściskami w dwóch miejscach. Ściągnąłem je bliżej siebie i na największej mocy migomatu, smarknąłem przez całą długość głęboki spaw, który najwyraźniej usunął naprężenia. Wszystko się mniej więcej spasowało i odetchnąłem z ulgą. Od tej pory staram się na bieżąco spawać wszystkie kawałki i możliwie jak najwięcej łusek przed zdjęciem elementu do dalszej obróbki.
Dopiero teraz na tym filmiku widzę, że wtedy jeszcze nie potrafiłem utrzymać stabilnego łuku podczas spawania. Niedawno skończyłem ponad miesięczny kurs na MAGa, wiec to się już na szczęście poprawiło :]

CDN...
Ostatnio zmieniony 19 mar 2013, 23:50 przez Jałokim, łącznie zmieniany 2 razy.

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 15 mar 2013, 06:18

Piękna robota . Czekam na dalsze postępy z prac . Mój kulas , na którym się uczę , nie może w żaden sposób konkurować z tym , co Ty tworzysz . Poezja .

Kowalito
Posty: 200
Rejestracja: 26 lut 2013, 22:00
Lokalizacja: Chmielów

Post autor: Kowalito » 15 mar 2013, 21:37

gratuluję cierpliwości i wyobrazni. nie jestem fanem smoków ale Twoja realizacja robi wrażenie.powodzenia!!!
na moim grobie napiszcie "jak był żywy, to żył!"

Tomek Błotnicki
Posty: 114
Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: Tomek Błotnicki » 15 mar 2013, 22:31

No, powaliło mnie. Zajebiste, chętnie zobaczę skończone.

Awatar użytkownika
Oshizuka
Posty: 571
Rejestracja: 07 lut 2014, 15:10
Lokalizacja: Świdnik k.Lublina
Kontakt:

Post autor: Oshizuka » 17 lut 2014, 13:49

Odkopuje temat, bo jestem ciekawy rezultatów. Jak wyszło? Smok już skończony? Efekt jak na razie jest niesamowity

Awatar użytkownika
Jałokim
Posty: 118
Rejestracja: 02 lis 2012, 12:36
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jałokim » 17 lut 2014, 16:04

Ciasno u mnie z czasem, więc i się zbytnio nie odzywam.
Nie mam aktualnych zdjęć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

ODPOWIEDZ

Wróć do „GALERIA - gallery”