Wykute w chlewiku ;-)
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Jak go dopieścisz papierami i wytrawisz, to będzie śliczny nożyk. Normalnie aż Ci zazdroszczę, bo mi zgrzewanie jeszcze raczej losowo wychodzi.
Jak pozwolisz to może kiedyś wproszę się na naukę, bo 12km od Ciebie mieszka moja mama i kilka razy do roku bywam w okolicy. Zazwyczaj zawracam głowę Marianowi w Nądni, ale on nie zgrzewa... bo ma spawarkę.
Jak pozwolisz to może kiedyś wproszę się na naukę, bo 12km od Ciebie mieszka moja mama i kilka razy do roku bywam w okolicy. Zazwyczaj zawracam głowę Marianowi w Nądni, ale on nie zgrzewa... bo ma spawarkę.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Zapraszam, chętnie się spotkam.
Co do nauki to jestem amatorem i sam się uczę, ale tym co wiem chętnie się podzielę, zwłaszcza że wiedzę zawdzięczam innym życzliwym osobą i temu forum, a i z pewnością wiele mogę się sam od Ciebie nauczyć. Mariana znam, widujemy się czasami. Jak co to dzwoń lub pisz to się dogadamy.
Ps. Nożyk odpuszczony
Co do nauki to jestem amatorem i sam się uczę, ale tym co wiem chętnie się podzielę, zwłaszcza że wiedzę zawdzięczam innym życzliwym osobą i temu forum, a i z pewnością wiele mogę się sam od Ciebie nauczyć. Mariana znam, widujemy się czasami. Jak co to dzwoń lub pisz to się dogadamy.
Ps. Nożyk odpuszczony
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Wielkie dzięki za zaproszenie. Na razie czekają mnie wyjazdy służbowe, do mamy pewnie wybiorę się bliżej wiosny.
Pochwal się nożykiem jak go skończysz.
Pochwal się nożykiem jak go skończysz.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Negatyw małego geparda wyszedł 
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Bobodar aż musiałem sprawdzić jak to wygląda... Ten gepard
Coś z tego ma, ale tak się motam z tymi szlifami z łapy że pewnie na końcu to będzie raczej wyglądał jak wyliniały kocur, a jak dorobię rękojeść to
Następnym razem zacznę od projektu, dużo zdrowsze podejście jak improwizacja, kiedy nie wie się co się robi
Następnym razem zacznę od projektu, dużo zdrowsze podejście jak improwizacja, kiedy nie wie się co się robi
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Chciałem zamieścić dopiero oprawiony, ale już taka cisza na forum nastała że zrobię mały update i spadam rozpalić w kuźni bo tyłek już boli od siedzenia
Nożyk po wytrawieniu: Jutro poszukam w pracy czegoś na rękojeść...robię w branży drzewnej więc coś się na pewno znajdzie.
No i po oprawieniu kończę ten romans z nożami, nie polubiliśmy się z pilnikiem i papierkami ściernymi
Przy okazji tej przygody nabrałem dużego szacunku do nożorobów
Wszystkiego dobrego w nowym roku
Nożyk po wytrawieniu: Jutro poszukam w pracy czegoś na rękojeść...robię w branży drzewnej więc coś się na pewno znajdzie.
No i po oprawieniu kończę ten romans z nożami, nie polubiliśmy się z pilnikiem i papierkami ściernymi
Przy okazji tej przygody nabrałem dużego szacunku do nożorobów
Wszystkiego dobrego w nowym roku
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Wzorek bardzo fajny wyszedł. Rozmyte przejście między płazem i szlifem, ale to jest bardzo trudne i wszyscy początkujący mają z tym problem.
Wybierz jakieś fajne twarde drewno na rękojeść. Najlepiej z ciekawą fakturą.
Wybierz jakieś fajne twarde drewno na rękojeść. Najlepiej z ciekawą fakturą.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Saduria nie byłem w stanie tego wyszlifować "na ostro", zresztą teraz jeżeli miałbym to robić jeszcze raz to bardziej bym się przygotował i postarał
Na okładki wybrałem jakiś odpad z okleiny modyfikowanej, którą skleiłem na potrzebną grubość.
Piny zrobiłem ze starych wtyczek typu "duży jack" i w środek wkleiłem gwoździe.
Skleiłem do kupy na klej epoksydowy, wyszlifowałem, potraktowałem olejem lnianym i jest, skończyłem mój pierwszy nożyk
Na okładki wybrałem jakiś odpad z okleiny modyfikowanej, którą skleiłem na potrzebną grubość.
Piny zrobiłem ze starych wtyczek typu "duży jack" i w środek wkleiłem gwoździe.
Skleiłem do kupy na klej epoksydowy, wyszlifowałem, potraktowałem olejem lnianym i jest, skończyłem mój pierwszy nożyk
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
No i rozpocząłeś z przytupem.
Bardzo fajny nożyk.
Bardzo fajny nożyk.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Jak na pierwszy nożyk naprawdę fajnie wyszło 
- Dracorian
- forumoholik
- Posty: 1967
- Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
- Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Pierwszy i odrazu z damastu.
Wysoka poprzeczka którą spokojnie przeskoczyłeś
Wysoka poprzeczka którą spokojnie przeskoczyłeś
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Dziękuję 
-
graffic
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Leonzlasu - czyżby to pierwsza praca styczniowa do konkursu na pracę miesiąca ??? 
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Przecież nie przepadasz za ostrzami w ramach konkursugraffic pisze:Leonzlasu - czyżby to pierwsza praca styczniowa do konkursu na pracę miesiąca ???
-
graffic
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Lachim - mój osobisty stosunek do noży wynika nie z faktu, że nie lubię noży, czy nie cenię wytwórców noży - rzecz w tym, że mam bardziej konwencjonalne zapatrywanie na kowalstwo
- dobre rzemiosło (jakiekolwiek) zawsze doceniam - chodzi bardziej o modus operandi
poza tym (w tym wypadku) - zależy mi na tym, aby (primo) w konkursie uczestniczyła jak największa liczba użytkowników (secundo) większa liczba uczestników w konsekwencji prowadzi do współzawodnictwa i podnoszenia umiejętności wszystkich, (tertio) urozmaica wybór, (quarto) każdy powinien spróbować wziąć udział w konkursie, nawet ci mniej zaawansowani
- a poza tym nożyk Leona ma swoje walory -stąd propozycja by wziął udział 
poza tym (w tym wypadku) - zależy mi na tym, aby (primo) w konkursie uczestniczyła jak największa liczba użytkowników (secundo) większa liczba uczestników w konsekwencji prowadzi do współzawodnictwa i podnoszenia umiejętności wszystkich, (tertio) urozmaica wybór, (quarto) każdy powinien spróbować wziąć udział w konkursie, nawet ci mniej zaawansowani