Pierwsza ekipa pleneru kowalskiego w Roscommon,mnie osobiście goscie zadziwili do tego stopnia ze na pare godzin zostawiłem swoją pracę i waliłem dziadkowi mlotem byle by zobaczyc jak najwięcej:)
Bracia z USA Piter i John(John 74 lata).poprostu mistrzowie,glównie zajmują się produkcją narzędzi,kują młotki,i wszystko co ztym związane,oraz dają pokazy i organizują warsztaty:)Oprucz tego to jedna z najlepszych ekip samego pleneru (wedlug mnie)Morze projektanci znich zadni i esteci (jak sami mi powiedzieli dlanich najwarzniejsze to by coś co zrobią bylo praktyczne i wieczne).
i co najlepsze wszystko zgrzewają ale to wszystko:)i we wszystkie morzliwe sposoby.Robiłem z nimi jeden element na którym zrobili z 6 zgrzan.
Najlepsze bylo jak zaczeli robić pierwszy element który zaczynał się od speczenia 20.Oczywiście wszyscy speczali tak jak to się powinno robic,zas braciszkowie dogrzali kawałek drugiej 20 i gotowe:)jak sie ich zapytałem czemu wten sposub to odpowiedzieli ze tak najszybciej i najprosciej :)poprostu.


Zgrzewali na piasek,na boraks i na jakąs wlasną miksturę (mieli trzy aluminiowe sktzunki zasypane tym towarem ).Najfajniejsze bylo to ze nabierząco robili narzędzia które im były potrzebne i jako jedyna ekipa przyjechała z miechem.
Goscie mają naprawde zdrowe podejscie do tego co robią ,mimo tego ze projekt to zypelnie nie ich bajka i nacodzień kują zupełnie co innego,mimo to zrealizowali swoje zadanie w 100% bijądz młodszych na głowe!!!
Niemogę się doczekac kolejnego spotkania z dziadkami:)
.

