fi 30 przekształcone na ośmiokąt.
[było to jeszcze przed erą młota, którego to mam od jakiegoś czasu, a wielbić go będę po wsze czasy.]


ech, czasami gadać się odechciewa...
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel


nie robiłem tego sam i było to dawno więc trudno odpowiedzieć. pamiętam jedynie, że szło się przy tym zaj...ć. kuliśmy we dwóch zmieniając się przy kowadle miejscami i młotkami [1,5 i 3kg] przez 4godz. dziennie, resztę dniówki przeznaczając na 'relaks' przy wycinaniu i modelowaniu liści z miedzianej blachy. fajnie było, bo lato było wtedy upalneStellArt pisze:jaki kawałek życia nad tym spędziłeś?