Mała Kuźnia

Techniki używane obecnie, kowalstwo artystyczne

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 22 sie 2011, 22:43

nie słuchaj sąsiadów tylko idź poszukaj składu opału. albo idź do wspomnianej kotłowni z flaszką i pogadaj w sprawie worka koksu.
Obrazek

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 23 sie 2011, 15:14

Obrazek

Awatar użytkownika
rychu96
Posty: 29
Rejestracja: 03 sie 2011, 20:16
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: rychu96 » 24 sie 2011, 19:45

Dzisiaj pełen zapału postanowiłem wykuć sobie kleszcze, jednak pojawiło się parę problemów oraz dwie dobre rzeczy. Najpierw to lepsze, mam kawałek szyny kolejowej oraz węgiel w ilości 40kg. Teraz te gorsze, cegły na dnie paleniska popękały, stal która chciałem użyć na kleszcze zamiast ładnie się grzać po przekroczeniu koloru pomarańczowego zaczęła się topić tzn.: na końcu pręta po wyjęciu z ognisku było widać dołki i wystające włókienka stali ! Mimo tego nie zniechęcałem się użyłem innej stali i to samo. :cry:

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 24 sie 2011, 20:37

Można zdjęcie ? bo nie umiem wyobrazić sobię stopienia stali i wystających włókienek. a nigdy czegoś takiego nie widziałem.

Może nie wypaliłeś dobrze węgla ?

Re:Dara
Wiem że można , ale to musi być sucha destylacja a nie zwykłe spalanie w obecnośći tlenu.
I na dodatek nie raz węgiel jest popękany , a przy czyszczeniu kotliny w środku węgiel jest , hmm węgielny , tzw.nie ma otwartych porów z gazem.

Awatar użytkownika
rychu96
Posty: 29
Rejestracja: 03 sie 2011, 20:16
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: rychu96 » 24 sie 2011, 21:18

Nie wiem do końca czy to się stopiło ale wyglądało to tak jakby by ktoś odgryzł kawałek stali z pręta a wyżej na pręcie był taki jakby kawałek stali w kształcie małego kamienia.

Ps.: Jak wyjąłem pręt z paleniska to iskrzył przez chwile jak zimne ognie.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 24 sie 2011, 21:23

grzejesz za wysoko.
Obrazek

Awatar użytkownika
rychu96
Posty: 29
Rejestracja: 03 sie 2011, 20:16
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: rychu96 » 24 sie 2011, 21:25

W tym problem że metal dochodzi do koloru pomarańczowego a potem się robi to o czym mówiłem wyżej.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 24 sie 2011, 22:15

Bo kułes pewnie przy świecącym słońcu. W świetle kolory widać całkowicie inaczej. Jakbyś wziął ten pręt do cienia to by był żółto/biały.

Awatar użytkownika
rychu96
Posty: 29
Rejestracja: 03 sie 2011, 20:16
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: rychu96 » 24 sie 2011, 22:22

Masz racje :mrgreen:.
Jeszcze jedno pytanie: Jak przymocować szynę kolejową do pnia aby go zbytnio nie zniszczyć?

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 24 sie 2011, 22:26

Przykleić. :P
Obrazek

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 24 sie 2011, 22:33

Nawierć otwory w płaskowniku i okuj do okoła pień , wtedy śmiało zabij na gwoździe z zakrzywioną końcówką , albo zwykłe od biedy.

Wiem Dara&Wat Ameryki nie odkryłes , jak zwykle gadam głupoty.

Marcin
Posty: 802
Rejestracja: 14 gru 2009, 10:13
Lokalizacja: Giedlarowa
Kontakt:

Post autor: Marcin » 25 sie 2011, 00:17

:D dobrze, że to w końcu zauważasz :P
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 25 sie 2011, 11:15

+1

:)
Obrazek

Awatar użytkownika
rychu96
Posty: 29
Rejestracja: 03 sie 2011, 20:16
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: rychu96 » 26 sie 2011, 19:10

Dziś przemyślałem to wszystko czego się dowiedziałem i doszedłem do wniosku że muszę zmniejszyć moc dmuchawy. Jednak nie wiem jak to mam zrobić w odkurzaczy "rakieta" który nie posiada regulacji.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 26 sie 2011, 20:36

Rychu, dam Ci parę rad na początek bo mieszkasz pewnie na obrzeżach większego miasta i masz problemy na początku takie same jak ja miałem jak zaczynałem. Myślę, że mogą pomóc:

Po pierwsze palenisko: ten link co Podał Grzegorz na prawdę jest fajny ;) Wykopując taki duży dołek nie masz możliwości nagrzania załóżmy środka płaskownika tylko samą końcówkę. Mając tylko dwie ścianki możesz spokojnie długie pręty nagrzewać nie przepalając czubka. Jednak kiedyś zbuduj sobie normalne na stole bo krzyż będzie bolał od takiego schylania się :P

Po drugie nadmuch z odkurzacza jest za duży, poza tym hałasuje strasznie i łatwo sobie słuch uszkodzić przez to. Dużo lepsza jest zwykła suszarka do włosów. Za 30 zł można dostać nówki tylko patrz po pierwsze żeby miała wyłącznik grzania bo inaczej się szybko przepali (jeśli przycisk odskakuje będzie można go taśmą zakleić) i więcej niż jedną moc dmuchania ale to wszystkie teraz mają. Jednak zanim się na nią zdecydujesz żeby trochę zmniejszyć nadmuch możesz rozszczelnić np. łączenie rura-odkurzacz to część powietrza będzie dziurą uciekać.

Po 3 kując na powietrzu kuj albo jak jest pochmurno albo wieczorami/nocą bo dopiero wtedy widać kolory, słońce przekłamuje bardzo. Jak idą iskierki znaczy stal się po prostu spaliła.

Po 4 z reguły wiem, że szyny straaasznie brzęczą... dlatego wymyśliłem patent żeby przed zamocowaniem szyny dać pod spód warstewkę sylikonu jakiegoś i przykleić nim szynę. Do tego normalnie dookoła gwoździami obić. Świetnie tłumi.

Po 5 kleszcze na początek to niezłe wyzwanie jeśli nie miałeś kogoś kto by Ci pokazał co i jak. Dobrze by było gdybyś poćwiczył najpierw wyciąganie pręta, robienie na kwadrat a potem znów na pręt, zwijanie w rulonik i takie tam. Dobrze by było gdybyś wpadł do jakiegoś pobliskiego kowala i podpatrzył co i jak bo filmy i zdjęcia to jednak nie to samo co pomacać

Po 6 kamienny węgiel ujdzie ale strasznie dymi i lepiej nie wdychać tego. Drzewny spala się po prostu tonami a z takim rakietowym nadmuchem to już w ogóle :P Najlepszy jest koks i szukaj go aż znajdziesz. Wpisz w googlach skład opału, koks, Częstochowa i poszukaj.

To chyba tyle :P a powiedz mi, potem chcesz robić świeczniki czy miecze? :P bo to są chyba takie 2 podstawowe grupy początkujących kowali :)
:evil:

ODPOWIEDZ

Wróć do „KOWALSTWO WSPÓŁCZESNE - blacksmithing”