Mała Kuźnia

Techniki używane obecnie, kowalstwo artystyczne

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 26 sie 2011, 21:23

Marek pisze:Rychu, dam Ci parę rad na początek bo mieszkasz pewnie na obrzeżach większego miasta i masz problemy na początku takie same jak ja miałem jak zaczynałem. Myślę, że mogą pomóc:

Po pierwsze palenisko: ten link co Podał Grzegorz na prawdę jest fajny ;) Wykopując taki duży dołek nie masz możliwości nagrzania załóżmy środka płaskownika tylko samą końcówkę. Mając tylko dwie ścianki możesz spokojnie długie pręty nagrzewać nie przepalając czubka. Jednak kiedyś zbuduj sobie normalne na stole bo krzyż będzie bolał od takiego schylania się :P

Po drugie nadmuch z odkurzacza jest za duży, poza tym hałasuje strasznie i łatwo sobie słuch uszkodzić przez to. Dużo lepsza jest zwykła suszarka do włosów. Za 30 zł można dostać nówki tylko patrz po pierwsze żeby miała wyłącznik grzania bo inaczej się szybko przepali (jeśli przycisk odskakuje będzie można go taśmą zakleić) i więcej niż jedną moc dmuchania ale to wszystkie teraz mają. Jednak zanim się na nią zdecydujesz żeby trochę zmniejszyć nadmuch możesz rozszczelnić np. łączenie rura-odkurzacz to część powietrza będzie dziurą uciekać.

Po 3 kując na powietrzu kuj albo jak jest pochmurno albo wieczorami/nocą bo dopiero wtedy widać kolory, słońce przekłamuje bardzo. Jak idą iskierki znaczy stal się po prostu spaliła.

Po 4 z reguły wiem, że szyny straaasznie brzęczą... dlatego wymyśliłem patent żeby przed zamocowaniem szyny dać pod spód warstewkę sylikonu jakiegoś i przykleić nim szynę. Do tego normalnie dookoła gwoździami obić. Świetnie tłumi.

Po 5 kleszcze na początek to niezłe wyzwanie jeśli nie miałeś kogoś kto by Ci pokazał co i jak. Dobrze by było gdybyś poćwiczył najpierw wyciąganie pręta, robienie na kwadrat a potem znów na pręt, zwijanie w rulonik i takie tam. Dobrze by było gdybyś wpadł do jakiegoś pobliskiego kowala i podpatrzył co i jak bo filmy i zdjęcia to jednak nie to samo co pomacać

Po 6 kamienny węgiel ujdzie ale strasznie dymi i lepiej nie wdychać tego. Drzewny spala się po prostu tonami a z takim rakietowym nadmuchem to już w ogóle :P Najlepszy jest koks i szukaj go aż znajdziesz. Wpisz w googlach skład opału, koks, Częstochowa i poszukaj.

To chyba tyle :P a powiedz mi, potem chcesz robić świeczniki czy miecze? :P bo to są chyba takie 2 podstawowe grupy początkujących kowali :)
wat93 pisze:najlepiej zrobić kleszcze.

młodzierzy... jak się nie znasz to nie gadaj bzdur proszę. Przy kleszczach pozna większość technik kowalskich więc bez herezji tu. ;)
Oj Marek nie podpadaj

Awatar użytkownika
rychu96
Posty: 29
Rejestracja: 03 sie 2011, 20:16
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: rychu96 » 26 sie 2011, 21:28

Bardzo dziękuje za tak obszerną i pomocna wypowiedz. Planuje w dalekiej przyszłości być w grupie produkującej miecze. Udało mi się równiej załatwić stare kleszcze kowalskie i 3 "bednarki" do obicia pnia. Za całość dałem dziesięć złoty. Myślałem też że na nadmuch nada się pompka do materacy typu "ręka-noga". Chociaż w ostateczności kupię suszarkę.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 26 sie 2011, 21:32

jak się ogarnia podstawy można zrobić kleszcze, ja wiem po sobie, że gdy pierwszy raz w domu rozpaliłem palenisko i złapałem za młotek nie wykuł bym kleszczy, pomimo, że miałem wprawkę na warsztatach w Bączalu. Zrobiłem je dopiero jakoś po 2 tyg kucia i spieprzania pierdółek...

BTW coś czuję Krzysiek, że życie będzie Ci bardzo nie miłe...

EDIT

Rychu, pompki nie mają ciągłego nadmuchu, w przerwach tracisz bardzo dużo ciepła no i działają na drzewnym, koksu nie da rady rozhajcować

EDIT2
Aha co do mieczy to witaj w klubie ;) poczytaj dział Nożownictwo, czysta wiedza w pigułce
:evil:

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 26 sie 2011, 21:43

Marek: I ja nie wiem czemu kleszcze są na początek złe ?
Jak nie wiemy jak u kogoś z opanowaniem kucia .
Może i spasowanie nie będzie powalające , ale na początek dobre i to .
A i tak pierwszych kleszczy się nie wyrzuci.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 26 sie 2011, 21:54

jeśli będzie się czuł na siłach proszę bardzo :) ja jednak pamiętam swoje początki i moje pierwsze kleszcze służą mi do teraz
:evil:

shiro
Posty: 19
Rejestracja: 26 mar 2010, 16:53
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: shiro » 27 sie 2011, 21:24

Witam

1) Nie ściągaj kory z pnia bo szybciej wyschnie i szybciej popęka.
2) Jak robisz na węglu kamiennym to wystarczy mniejszy nadmuch a powietrze może być rozpraszane jakąś kratką a jak na koksie to mocny nadmuch i dobrze spisuje się jeden spory otwór niż kilka mniejszych (tak zrobiony żeby koks nie wypadał oczywiście:).
3) Na początek w miarę dobrze kuje się haki, kołki do ziemi.
4) Tak grzej żeby pod materiałem była warstwa koksu lub węgla, mniej się będzie utleniać i mniejsza szansa na spalenie. Powietrza musi być na tyle żeby węgiel/koks się spalał, nadmiar powietrza którego opał nie wykorzysta zacznie Ci stal utleniać.
5) Bądź cierpliwy :lol:
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
rychu96
Posty: 29
Rejestracja: 03 sie 2011, 20:16
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: rychu96 » 13 sie 2012, 20:25

Witam ponownie,
Po dłuższym okresie przerwy związanym z nadmiarem różnych zajęć postanowiłem wrócić do moich prób kowalskich.
Stwierdziłem że potrzebuje kotlinkę a nie dziurę w ziemi z rura.
Dowiedziałem się że odlanie kotliny z żeliwa w moim mieście będzie mnie kosztować dość dużo. Udałem się więc na złom gdzie nabyłem takie blachy:
Obrazek
Następnie znajomy tokarz poszerzył otwór do 4cm. Później zakupiłem spawarkę dedra desi201 i z pomocą dziadka nauczyłem się spawać. Po tym wszystkim pospawałem takie coś:
Obrazek

Obrazek
Niedawno kupiłem wentylator od malucha i zrobiłem do niego zasilacz. Jednak mam problem nie wiem jak to wszystko połączyć od spodu, myślałem o czymś takim.
Obrazek

Czy to dobry pomysł?

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 13 sie 2012, 21:06

Obrazek

Ja mam coś takiego, rozwiązanie nadmuchu na dole na środku rysunku. Sprawdza mi się doskonale.

Awatar użytkownika
rychu96
Posty: 29
Rejestracja: 03 sie 2011, 20:16
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: rychu96 » 13 sie 2012, 21:10

A jak regulujesz moc dmuchawy?

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 13 sie 2012, 21:10

grzybek ma mieć kształt stożkowy i wchodzi od dołu w otwór w dnie paleniska ,spełnia podwójną rolę,reguluje strumień powietrza i umożliwia rozbicie zbierającej się szlaki.Do niego dospawaj pręt fi 10,który przełóż prez kawałek rurki 3/8 cala w miejscu gdzie planowaleś przedłużany gwint.Za pomocą dźwigni będziesz mógł sterować grzybkiem.szyber potrzebny jest od strony wentylatora,byś mógł regulować siłę strumienia powietrza.Z drugiej strony jest on zbędny.Reszta jest o.k.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 13 sie 2012, 21:23

Ja mam turbine od odkurzacza i do tego elektroniczny regulator. Najprostsze rozwiązanie :P

Awatar użytkownika
rychu96
Posty: 29
Rejestracja: 03 sie 2011, 20:16
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: rychu96 » 01 wrz 2012, 20:29

W końcu udało mi się dokończyć kotlinkę:
Obrazek
Jutro zabieram się za okap i komin.

Ps.: Moje nowe pseudo kowadło:
Obrazek

Awatar użytkownika
rychu96
Posty: 29
Rejestracja: 03 sie 2011, 20:16
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: rychu96 » 02 paź 2012, 18:45

Witam,
Mój dziwny wyciąg jest już prawie skończony (brakuje trochę stali i wentylatora wyciągowego). Zakupiłem również kowadło ok.: 30-40kg za 110zł. Zauważyłem jednak że na pieńku z pod szyny kolejowej wyrastają grzyby!!! :shock: Wiecie może jak zabezpieczyć pieniek przed nimi?

Awatar użytkownika
Dziad Kowalski
Posty: 169
Rejestracja: 15 lut 2010, 22:00
Lokalizacja: Lidzbark Warmiński

Post autor: Dziad Kowalski » 02 paź 2012, 19:30

Może to boczniaki.... a wtedy lepiej zabezpieczyć grzyby

Awatar użytkownika
sdr3
Posty: 237
Rejestracja: 28 kwie 2011, 21:51
Lokalizacja: Budziarze

Post autor: sdr3 » 02 paź 2012, 21:00

Grzyby nie będą rosły jak pieniek będzie suchy :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „KOWALSTWO WSPÓŁCZESNE - blacksmithing”