jolo święta słowa napisaleś my przychodzimy na koniec i mamy ogarnąć wszystkie błędy inwestora a do tego wykonawców, którzy robią aby kase zawinąć i reszta ich nie interere.Mam trochę roboty,ale nie mogę tej odmówić bo gość mi daje różne zlecenia jest kierownikiem w mieszkaniówce i wszelkie poręcze i balkony ja wykonuję dlatego wiesz jak jest,coś wykombinuje jakoś to ogarne.jolo pisze:oczywiście że może się otwierać na zewnątrz , tylko że inwestor powinien przewidzieć takie sytuacje jak spadki na gruncie i w odpowiedni sposób zaprojektować ogrodzenie np cofając sie z bramą do posesji ,
a tu w Polsce mamy ta że przychodzi każdy wykonawca po kolei i zwala robotę na następnego , , murarz muruje jak mu łatwiej , brukarz brukuje byle szybciej , a na końcu przychodzi ślusarz i ma to wszystko ogarnąć , bo poprzednicy mówili że na pewno się da ,
oczywiście żaden z wykonawców nie miał uprawnień i podstawowej wiedzy o tym co robi i mówi, potem przychodzi bramiarz (który z całe życie był Górnikiem)
,robi bramę ala Labo , i ... trzeba by to wszystko rozdu.... i postawić od nowa
Arkadi na twoim miejscu bym się tego nie podejmował , no chyba że nie masz co do gara włożyć
FAQ Szybkie pytanie - szybka odpowiedź
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Łatwiej to rozcieńczyć farbę i nakładać farbę pędzlem.kubaspec pisze:o kurcze myslelem że da sie łatwiejpistoletem bede to malowal i bedzie tego jakieś 140 mb pręt 12 to mała szczelina pozostaje może jakoś pistoletem sie da tam trysnąc ale coś w to wątpie
Jak powstanie pierwsza warstwa w szczelinie,malować gęstą.
Kuba najlepiej będzie jak pomalujesz płaskowniki z osobna wtedy będzie pewne, ,że jest wszystko dobrze pokryte będziesz miał pewność ,że strzeliny między prętem a płaskownikiem będą zalane farbą.Metoda trochę rozjechana bo kolejność wykonywania czynności trochę inna jak zawsze ,ale bez cynkowania niestety są takie utrudnienia. 
w takim wypadku , pasowało by też pomalować wspomniane pręty 12x12, i spawać pomalowane, co da nam kiepska jakość spoiny i poopalany podkład który trzeba by wyczyścić aby kolejna warstwa przylegała ,a tą i tak trzeba tam jakoś wprowadzić , więc albo pistoletem , albo pędzlem itd itp,koło się zamyka
piszecie panowie receptę na to jak się narobić , nie zarobić i jeszcze mieć kłopoty z inwestorem na koniec spartolonej roboty , nie tędy droga
albo ocynk , jeśli nie to zanurzeniowo, a jeśli nie to się nie bierzemy
piszecie panowie receptę na to jak się narobić , nie zarobić i jeszcze mieć kłopoty z inwestorem na koniec spartolonej roboty , nie tędy droga
albo ocynk , jeśli nie to zanurzeniowo, a jeśli nie to się nie bierzemy
jolo niestety taka to robota zanurzeniowo przerabiałem już to kaszanka bo zanim farba spłynie po przęśle to tyle zacieków się na robi ,że nie ogarniesz tego licząc farbę wannę koszta przerastają robotę a efektu nie ma satysfakcja zerowa.Nie traktuję tego jako receptę,tylko jako przymus jakiego nie da się przeskoczyć w danym zleceniu.Czasami jak mi też wyskakuje takie zlecenia to daję do malowania proszkowego zresztą większość swoich wyrobów maluję proszkowo. 
więc odrazu jak już pytam to następne pytanko zadam odnośnie spawania tych płaskowników do prętów z tego co wiem spawa się tą od środka płaskownika żeby nie było widać spawu i tu mnie zastanawia fakt że jeden płaskownik będzie łatwo przyspawać ale drugi migomatem będę to robił i przy pręcie 12 lub 14 jeszcze nie wiadomo to ciasno trochę na wsadzanie tam końcówki czy jakoś inaczej to robicie ? i odrazu drugie pytanie inwestor upiera sie przy pręcie 12 a szerokość przęsła będzie ok 2,5m wysokość 1m pręty co 15 cm czy to nie będzie zbyt wiotkie bo mam takie wrażenie 
Sztywność uzyskujesz solidnością płaskowników, grubość tralek nie ma tu nic do rzeczy. No i oczywiście sposób rozłożenia tych płaskowników (dwa na przeciw siebie) wpływa na sztywność konstrukcji przęsła.
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.
Spawasz jeden płaskownik na gotowo a drugi przykładasz na przeciw siebie i spawasz go raz od dołu płaskownika raz od góry płaskownika w ten sposób nie musisz kombinować jak pospawać to pomimo małej strzeliny.Przy takiej szerokości musisz dać w miarę gruby płaskownik,ale robilem ostatnio 3 metrowe przęsła i z jednej strony dawałem płaskownik a z drugiej dawałem kształtownik robi robotę bez dwóch zdań.
.... masakra ,