Śmiem twierdzić, że na tokarce, zwłaszcza z jednego kawałka np. 1m, wcale nie będzie tak łatwo i szybko. Musisz uwzględnić, że pręt o tej długości, nie dość, że musi być prościutki, to jeszcze będzie się dość znacznie odginał. Stosowanie podtrzymki na stożku może być kłopotliwe. Z mniejszych kawałków np. 25cm. już lepiej, ale najwygodniej na liniale to robić, bo na sanki narzędziowe trochę długi odcinek(brak posuwu), a z przesunięciem konika później mogą cyrki wychodzić. Chyba, że tokarka już ciągnie stożek o takiej zbieżności jaka cię interesuje
Ja takie gałązki robiłem tak jak Nibylung radzi, ale już od dłuższego czasu mam ochotę poeksperymentować metodą Stella.
Robiłem też łodygę winogrona i element grilla(w mojej galerii) metodą Harlema i wcale to nie jest takie ciężkie do zrobieni jak masz 20 centymetrowe kawałki prętów typu 24, 20, 18, 16,14 itd., to prawie nic nie musisz kuć, to klucz w tej metodzie. Ściągasz może z 5cm od końca, trochę więcej/cały oklepujesz na rogu i jest git. Bardziej upierdliwe jest samo ukosowanie i spawanie w tej metodzie...