Forumowy Kowal Roku 2020: Jacenty


praca miesiąca sierpień
kowal miesiąca: ELFI

Obrazek

"Wygląda na to, że im ciężej pracuję, tym bardziej szczęście mi sprzyja"
Thomas Jefferson

Zachęcam do udziału w kolejnej edycji konkursu na pracę miesiąca!
Prace można zgłaszać TUTAJ

Pierwsze kucia i problemy

Zapomniane techniki i narzędzia, tradycyjne wyroby

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Sevinter
Posty: 8
Rejestracja: 01 lis 2020, 10:43
Lokalizacja: Nowogard

Pierwsze kucia i problemy

Post autor: Sevinter » 26 cze 2021, 22:36

Cześć, w końcu udało mi się co nieco ogarnąć i zacząć trochę kuć. No i wiadomo, bez problemow się nie obejdzie ;D do rzeczy, zrobiłem palenisko, i na początek gwoździe. i problem taki, że stal mi się sypie, na zdjęciach widać. Jedna (zdj na dłoni) dowiedziałem się na FB ze mogłem stopić, bo wyciągnąłem zbrylony grudkowaty pręt, drugie trochę pilnowałem żeby nie przegrzać za mocno ale tez coś nie poszło, szybko tez traci kolor a nagrzewam do jasnopomarańczowego, i pytanie czy problem możne leżeć w samej stali? są to pręty ze starych betonowych słupków od płotu dookoła sadu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

graffic

Re: Pierwsze kucia i problemy

Post autor: graffic » 27 cze 2021, 15:48

Pierwsze zdjęcie
- jeśli końcówka pręta się rozdwaja / pęka - to dowód na zbyt słabe uderzenia - lub uderzenia, w momencie gdy koniec pręta jest za zimny - choć najczęściej podstawowym powodem jest siła uderzenia
- co należy zrobić ? - pierwsza rzecz, przy kuciu prętów, które docelowo mają być okrągłe w przekroju - należy odkuwać je jako kwadrat w przekroju, czyli wyciągasz pręt i obracasz go co 90 stopni, kiedy przekrój jest już zbliżony do wymaganego wymiaru, zaczynasz przekuwać krawędzie - w przekroju powstaje ośmiokąt - dopiero w 3 rzucie kucia wyrównujesz wszystko, i wyokrąglasz wszytko, poprzez kucie uderzenia z lekkim obracaniem, aż wszystkie krawędzie zostaną rozprowadzone. To, o czym wspomniałem na początku - tzn. zbyt słabe uderzenia - wynikają z tego, że próbujesz odkuć od razu pręt o przekroju okrągłym, co w połączeniu małym doświadczeniem i nierównymi uderzeniami, zawsze prowadzić będzie do rozwarstwienia stali (przy słabych uderzeniach, warstwy zewnętrze wyciągają się szybciej niż wewnętrzne, i przy znacznym wydłużeniu prowadzi to do wewnętrznych naprężeń skutkujących pękaniem i rozwarstwieniem) - dlatego na początek, polecam / zalecam kucie jak wyżej - to jest najpierw okuć szpic o przekroju kwadratowym, późnij przekuć go na ośmiokąt - a później dopiero wykańczać na okrągło - jak napierzesz wprawy będziesz mógł się bawić w kucie na okrągło od razu, choć i tak większość zaczyna od przekucia na kwadratowo (po prostu szybciej i łatwiej jest wyciągnąć materiał) - jeśli kujesz z odpowiednią siłą - to efekt poznasz po tym, że na czubku pręta będzie pojawiać się wypukłość (tzn. czubek będzie miał sferyczną końcówkę) - jak kujesz zbyt słabo - to czubek jest wklęsły, a z czasem zmienia się w widełki które zaczynają pękać.

Patrząc na wielkość pręta - to kujesz pręt o średnicy 8-10 mm - do tego powinien być używany młotek ok. 1,0 kg - żeby szybko były efekty i żeby materiał odpowiednio "płyną" tj. był odpowiednio wyciągany

Ad drugiej fotki - kawałek na ręce - problem jest przegrzanie - tutaj trzeba być ostrożnym, bo cienkie pręty relatywnie szybko się nagrzewają (zwłaszcza przy mocnym nadmuchu) - a to nie jest pożądane bo utleniasz / odwęglasz stal - przez co staje się krucha i porowata - oczywiście można takie coś uratować (zależy od stopnia przegrzania) - ale wymaga to pewnej wprawny
Co zrobić ? - przede wszystkim jeśli masz odkuty szpic - to sam czubek owego szpica nie powinien być wkładany w miejsce największego żaru - najpierw grzejesz tę cześć, która ma większy przekrój, a pod koniec przesuwasz pręt tak by czubek był na koniec nagrzewany. Całość sytuacji wymaga pewnej aktywności od kowala - tzn. nagrzewanie nie polega na wsadzeniu kawałka stali do paleniska i czekaniu aż się nagrzeje (tak można robić jeśli cały przekrój ma ten sam wymiar i zależy Ci na nagrzaniu całości, lub większego odcinka). Mówiąc / pisząc inaczej - grzejesz na początek tam gdzie jest najgrubiej, po czym na chwilę, w końcowej fazie przesuwasz szpic w żar, uważając aby niu przegrzać materiału.
Inną sprawą jest - miejsce w palenisku, w którym trzymasz stal - w różnych częściach paleniska są różne temperatury - najgoręcej jest kilka, kilkanaście cm (zależy od wielkości paleniska) od wylotu dyszy / nadmuchu - przy samem nadmuchu jest odpowiednio chłodniej (dolatujące powietrze jest zimne, i mocno wychładza), poza tym, zawiera najwięcej tlenu - co sprawia że ta strefa jest najbardziej utleniająca (ogólnie niepożądana rzecz). Większość początkujących, myśli że to jest najlepsze miejsce (albo te najgorętsze, albo przy nadmuchu) - a jest to błąd który skutkuje najczęściej przepaleniem stali.
Przy małym / cienkim pręcie należy pręt trzymać z dala od nadmuchu i poza strefą największego gorąca (w pierwszej fazie można się o to kusić, kiedy wkładasz zimny pręt i chcesz go szybko rozgrzać ) - w Twoim przypadku, po ogólnym rozgrzaniu i wstępnym przekuciu swój pręt powinieneś nagrzewać w strefie przeciwległej do nadmuchu, z uwzględniem tego co napisałem wyżej - tj. najpierw nagrzewasz część grubszą, a pod koniec szpic.

Ważne ! - cienkie pręty są trudniejsze go kucia i rozgrzewania niż grubsze - dlaczego ? ano dlatego że szybko stygną i trzeba szybko, pewnym uderzeniami kształtować metal (nie można się pier....dolić z klepaniem - tylko uderzasz szybko i mocno, później tylko wyrównujesz i już) grzanie cienkich prętów powinno być względnie szybkie, im mniej nagrzań tym mniejsze szanse na przegrzanie i odwęglenie - generalnie żeby zrobić szpic z pręta 10 mm - powinieneś to ogarnąć w 2 max 3 grzania

optymalna do kucia cienkich prętów to temperatura 1100-1200 (czyli wysoka, kolor jasnopomarańczowy, żółty) - ale wymaga to szybkiego kucia, żeby ową temperaturę wykorzystać i kuć krótko, przy maksymalnym efekcie, zanim stal nie ostygnie. W twoim przypadku - lepiej jest kuć w temperaturze niższej - ok 1000 stopni - grzejąc max 3-5 razy - zanim nie nabierzesz wprawy - a później zwiększasz temperaturę początkowego kucia i liczbę przekuć (do 2-3) - a przy dobrym kuciu - nawet do jednego nagrzania.
dobrze odkuta stal. powinna być gładka, i lekko błyszcząca. Jeśli jest porowata, spękana, rozdwojona, dziobata to znaczy że popełniono błąd w zakresie nagrzewania lub sposobu kucia - niedostosowawszy wymogów do typu stali (a każda stal ma odmienne wymagania).
Wg opisu - kujesz stal zbrojeniową o podwyższone ilości węgla - nie jest to jakaś specjalna stal - ale jest twardsza niż zwykła stal - przez co musisz stosować mocniejsze uderzenia żeby ją odkształcić

noo... to tyle ode mnie :D

Sevinter
Posty: 8
Rejestracja: 01 lis 2020, 10:43
Lokalizacja: Nowogard

Re: Pierwsze kucia i problemy

Post autor: Sevinter » 01 lip 2021, 16:04

woo O.O dzięki za obszerne wyjaśnienia i poszerzenie wiedzy. Powiem Ci ze, możliwe ze z lekko uderzam a okrągły kształt robię bo taki mam otwór w "gwoździownicy".

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3776
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Re: Pierwsze kucia i problemy

Post autor: Grzegorz K. » 11 lip 2021, 18:21

raz że zimno było dwa nie kujesz w kwadrat tylko lecisz na ogrągło... popatrz tu https://www.youtube.com/watch?v=w7F_G88rqeU
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „KOWALSTWO TRADYCYJNE - traditional blacksmithing”