KOCIOŁEK

Zapomniane techniki i narzędzia, tradycyjne wyroby

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

MariuszK
Posty: 142
Rejestracja: 11 sie 2012, 18:28
Lokalizacja: Chomranice
Kontakt:

KOCIOŁEK

Post autor: MariuszK » 23 cze 2013, 16:23

Witam!
Chcę zrobić sobie kociołek nad ognisko żeby czasem jakieś jedzonko upichcić.
Chodzi mi o coś takiegoObrazek

I tu moje pytanie ma ktoś może jakieś wykroje, porady jak zacząć.
Myślałem trochę nad tym i stwierdziłem, że zacznę na próbę z blachą st3 2,5mm i zobaczę co się będzie działo.
Z góry dzięki za pomoc!

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 23 cze 2013, 16:30

Ciężko ci będzie profilować blachę 3 mm. Myślę, że 1,5 będzie aż nadto.

Awatar użytkownika
eupeus
Posty: 98
Rejestracja: 06 mar 2012, 13:12
Lokalizacja: Lubiechowa k. J Góry
Kontakt:

Post autor: eupeus » 24 cze 2013, 22:14

Popieram Jacka - 2,5 > masakra
Kiedyś robiłem kociołki z 1,5 i już było ciekawie, ostatecznie skończyłem na 1
>>> SCORPIO TEAM <<<

Awatar użytkownika
Maleus
Posty: 423
Rejestracja: 02 sty 2010, 11:47
Lokalizacja: Rybarzowice
Kontakt:

Post autor: Maleus » 24 cze 2013, 23:20

Bez przesady, 2,5 mm to nie taka masakra. Można zrobić na zimno, ale to droga przez mękę, lub na gorąco, tłukąc od środka. W sumie nie ma tu co radzić: zacząć od denka, potem ściany po kolei, górną krawędź ładnie uciąć na równo i zawinąć. Gotowy kociołek najlepiej poddać procesowi cynowania. Sam nie robiłem, ale czytałem, że tak jest ok :) Swój kociołek uszczelniałem gotując jakiś wywar z mąką chyba. Ale szczelny był tylko w trakcie gotowania tego czegoś ;)

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 24 cze 2013, 23:27

Wez arkusik blachy miedzianej, nawet 3 mm, jak glijujesz po kazdym okrazeniu to jest miekka jak maslo. Wiekszy szperak , dobrze zapolerowany mlotek i samo wydzie :) Bez szwow, spawow i innych potencjalnych nieszczelnosci.

Tu masz lekki podglad jak zaczac -> kotlarstwo

Wiecej z tego tematu jest na forum jubilerskim.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

MariuszK
Posty: 142
Rejestracja: 11 sie 2012, 18:28
Lokalizacja: Chomranice
Kontakt:

Post autor: MariuszK » 11 lip 2013, 10:57

Jakoś w końcu udało mi się zmęczyć ten kociołek.
Zrobiłem z blachy st3 2mm. Denko na gorąco na kuli fi 120mm, ścianki na zimno, nie zaginałem górnej krawędzi bo nie wyszedł za prosto...
Chciałem wczoraj przyczernić z zewnątrz, nasmarowałem olejem jadalnym i nad ognisko, ale nic z tego nie wyszło. Myślałem nad opaleniem tego oleju palnikiem co o tym sądzicie?

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3866
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 11 lip 2013, 11:22

no pobaw się palnikiem i nacieraj szmatą w oleju pomazaną... ale to i tak ci się opali jak będziesz nad ogniem używał. Ja bym całośc ładnie wyczyścił szczotką i olejem jadalnym posmarował. Słoniną jaką natrzyj :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 11 lip 2013, 11:25

Metal reaguje z olejem dopiero kiedy cały wyrób zagrzejesz do temperatury powiedzmy potrzebnej do hartowania, czyli delikatnie wiśniowy kolorek. Dopiero wtedy oksyda olejowa będzie jednolita. Jeżeli kawałek po kawałku będziesz zagrzewał i smarował olejem to narobisz nieestetycznych plam. Grzejesz i smarujesz, nakładasz olej i masz ładną oksydę. Grzejesz następny kawałek i wypalasz to co położyłeś wcześniej. Oksydowanie przy użyciu palnika to porażka o ile nie jesteś w stanie całego garnuszka zagrzać za jednym machnięciem. Kilka razy przypalisz sagan nad ogniskiem i nabierze ciekawej barwy w sposób bardziej naturalny. Jeszcze jedno, blacha grzana miejscami dostaje brzuchów, które nie koniecznie wracają na swoje miejsce po ostygnięciu w efekcie końcowym wyrób może ulec deformacji. :D


Wrzuć fotki swojego gara. :D :D

MariuszK
Posty: 142
Rejestracja: 11 sie 2012, 18:28
Lokalizacja: Chomranice
Kontakt:

Post autor: MariuszK » 11 lip 2013, 12:48

Wpadłem właśnie na jeszcze jeden pomysł a mianowicie może odwrócę garnek nad moim paleniskiem otwartym i będę grzał go od środka a na zewnątrz olej.
Boję się, że wysoka temperatura zrobi się tylko na powierzchni denka a ściany będą za mało nagrzane...
A co do tych odkształceń to kociołek jest robiony w stylu orkowego z Mordoru jak to mój kolega powiedział więc wielkiego problemu by nie było :)

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 11 lip 2013, 14:37

Musisz gorący towar wygasić w oleju żeby efekt cię zadowolił. Lejąc po wierzchu tylko narobisz bałaganu i możesz coś podpalić ponieważ olej w kontakcie z rozpalonym metalem będzie walił ogniem na wszystkie strony. Musisz mieć duże naczynie z olejem i garnuch po zagrzaniu zatopić całkowicie i czekać do wystudzenia. :D :D :D

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3866
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 11 lip 2013, 14:49

Ja bym sobie jednak tą oksydę chyba darował. Jaki pisali poprzednicy i tak się ładnie osmali nad ogniem :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 11 lip 2013, 15:01

Również jestem tego zdania, zwłaszcza, że te palone oleje mogą pozostawiać toksyczne związki, które podczas pichcenia mogą dać znać o sobie i zmieniać smaczek bobrowych ogonów jak też ślimaków. :D :D

MariuszK
Posty: 142
Rejestracja: 11 sie 2012, 18:28
Lokalizacja: Chomranice
Kontakt:

Post autor: MariuszK » 11 lip 2013, 16:56

Wiecie co Panowie, ten pomysł faktycznie był do kitu. Mówię Wam był DYM.......
Denko przypaliło, olej nim się przylepił wyparował no i syf.
Przetrę szmatką i zostawię tak jak jest opali się w ogniu....

A co z uchwytem kociołka i trójnogiem???
Też olejem nasmarować i ogień czy jak?
Z trójnogu każda noga ma po 2 metry z pręta wyjściowego, kupiłem dzisiaj na składzie, ale pordzewiałe trochę więc chciałem zabezpieczyć by fajnie wyglądało.
Farba odpada i nie wiem co z tym zrobić.
Palenisko grzeje mi na długości około 10 cm.

Doradzicie coś??

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 11 lip 2013, 17:43

Wyczyść rdzę, trochę stuknij te pręty i śmiało smaruj olejem. Jednak z doświadczenia wiem, ze jeżeli zostawisz całość na podwórku to rdza z powrotem dopadnie trójnóg. Jeszcze jedno, opal wszystko przed olejeniem, resztki rdzy, której nie doczyścisz przestaną być aktywne, a i kolorek bardziej rasowy.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 11 lip 2013, 20:12

Dlaczego farba odpada? Polecam termal 500.
Kontakt 517355290

ODPOWIEDZ

Wróć do „KOWALSTWO TRADYCYJNE - traditional blacksmithing”