problem z boraksem.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
problem z boraksem.
a taki to paskudny problem że boraks mi zalepia wylot dyszy, ścieka na dno,ochładza sie w strumieniu powietrza i zastyga w otworach, wczoraj musiałem dwa razy gasić palenisko żeby je przepchać (młotkiem i przebijakiem...), nie miał bym w tej kwestii żadnych wątpliwości gdyby nie to że problem pojawił sie dopiero dwa dni temu, wcześniej wszystko było ok, nawet jak dawałem więcej boraksu niż teraz (mniejsza ilość boraksu tylko odwleka zapchanie).
dodam że grzeje koksem.
ratujcie biednego sopika ! zwłaszcza że mam chcice na zgrzewanie a nie będe gasił paleniska po każdym zgrzaniu...
dodam że grzeje koksem.
ratujcie biednego sopika ! zwłaszcza że mam chcice na zgrzewanie a nie będe gasił paleniska po każdym zgrzaniu...
Cześć! Jeśli masz klasyczną kotline z pojedynczą dyszą to rozwiązaniem będzie około 2cm kawałek rurki który stawia się u wylotu dyszy ( powietrze wydmuchuje syf na boki a rurka nie pozwala na zalanie otworu) lacz jeśli dno kotliny (paleniska) jest wielootworowe pozostaje jedynie sypanie boraksu z umiarem i na dobrze wygrzany materiał ( tak aby się dobrze rozpuszczał tworząc powłokę a nie łuszczył i obsypywał w palenisko) myśle, że obsypywanie żarem a nie wpychanie w żar zaboraksowanego materiału tagrze zmniejszy ilość szlaki. Umnie(dysza wielootworowa) maksymalnie 1,5 h zgrzewania i aby było śmieszniej odkąd zaczołem używać boraksu wytapia mi się powoli kotlina.
ps. jak oczyszczasz dysze to koks wywal w zwartą kupke na to postaw blaszane wiadro bez dna tak aby łapało cugu z dołu i na wierzch kilka szczapek drewna to powinno podtrzymać żar.
pozdro
ps. jak oczyszczasz dysze to koks wywal w zwartą kupke na to postaw blaszane wiadro bez dna tak aby łapało cugu z dołu i na wierzch kilka szczapek drewna to powinno podtrzymać żar.
pozdro
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
-
Lucius Ebola
- Posty: 159
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 22:54
- Lokalizacja: Lyefjell, Norwegia
- Kontakt:
raczej nie,używam tego samego ciągle.
własnie dzwonił znajomy złotnik i mówił że może to być wina zbyt dużego zanieczyszczenia stali, ponoć boraks w takich przypadkach 'spier...gdzie mu wygodniej'.może tak dzieje sie przy kontakcie ze zgorzeliną? zwłaszcza jeśli sypiemy boraks na mocno rozgrzaną powierzchnie, jakoś nie miałem w zwyczaju szczotkować stali przed sypaniem go. po za tym może boraks wogóle lepiej zabezpiecza jeśli trzyma sie 'golej' stali ?
własnie dzwonił znajomy złotnik i mówił że może to być wina zbyt dużego zanieczyszczenia stali, ponoć boraks w takich przypadkach 'spier...gdzie mu wygodniej'.może tak dzieje sie przy kontakcie ze zgorzeliną? zwłaszcza jeśli sypiemy boraks na mocno rozgrzaną powierzchnie, jakoś nie miałem w zwyczaju szczotkować stali przed sypaniem go. po za tym może boraks wogóle lepiej zabezpiecza jeśli trzyma sie 'golej' stali ?
