Kupiłem dziś dwa kowadła na złomie
http://img248.imageshack.us/gal.php?g=dsci0294c.jpg
100 kg, podobno niemieckie, tak mi ktoś mówił. Gładź jak spod igły, dźwięk dość wysoki, wyższy na rogu niż na środku. Materiał dość twardy (chyba twardszy jak tego niżej - tak wskazuje próba młotkiem na krawędzi). Tylko się boję, czy ta piękność nie ma wrednego charakteru i nie zacznie pryskać....
i drugie:
http://img210.imageshack.us/gal.php?g=dsci0320.jpg
150 kg, dwa rogi, dźwięk wysoki, na rogach wyższy, materiał twardy (rąb młotka prawie śladu nie zostawia) otwór kwadratowy 33 mm (i jest jakby okrągły, trza go poprawić), w otwór okrągły ktoś coś wbił i złamał (do wiercenia), róg okrągły jest dość toporny, na dodatek skatowany (trzeba zeszlifować z 5 mm albo naspawać, ponadto ma kształt zmieniony - spłaszczony na górze). No miss kowadeł to ono nie jest.
No i mam problem. Mam jeszcze swoje stare
http://img227.imageshack.us/i/kowadelkoeg2.jpg/
130 kg, ułamany róg kwadratowy, ale ten okrągły jest ładny - smukły, materiał miękki - młotek zostawia ślady i gładź się deformuje - nie ma płaszczyzny jest U w widoku w poprzek gładzi i U wzdłuż (na środku niżej jakieś 2-3 mm niż przy rogu i na drugim brzegu), ale za to sprawdzone i wiem, że się gładź nie łuszczy jak w kowadle u pana Franka na podwórku.
Chcę jedno sprzedać (bo nie potrzebuję 3 dużych kowadeł, komu innemu się przyda kowadło a mi kasa) no i nie wiem które.
Do starego mam sentyment i kilka podsadzek, które bym musiał przerabiać do nowej 150ki (do setki pasują podsadzki, ale pień by był za niski, a wkopany na metr, więc dużo roboty z wykopywaniem).
Może ktoś miał podobne kowadło, albo takie samo i mi podpowie coś...
Są jakieś przewagi miękkiego kowadła nad twardym oprócz możliwości pękania?
Czy w 100kę można tak samo ciężko nawalać jak w 150, czy te 50 kg to duża różnica?
edit: i tylko to stare ma próg (czyli ten występ płaski na stopie, na którym można ciąć i spęczać długie rzeczy).